Czy to ostatni rok, by skorzystać z ulgi na robotyzację
Tylko do końca 2026 r. ma obowiązywać ulga na robotyzację, której celem jest zwiększenie automatyzacji przemysłu. Do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa opozycji, który ma przedłużyć obowiązywanie ulgi oraz zwiększyć poziom odliczenia z 50 do 100 proc. Ministerstwo Finansów zaznacza natomiast, że nie prowadzi prac w zakresie przedłużenia obowiązywania ulgi, która została zaplanowana jako rozwiązanie pilotażowe, ale też nie wyklucza takich prac. Będzie to zależało m.in. od przeprowadzonych analiz. Tymczasem eksperci podkreślają, że zainteresowanie ulgą byłoby większe, gdyby nie stosowana przez skarbówkę wąska interpretacja przepisów.

Chodzi o ulgę wprowadzoną przez Polski Ład w art. 52jb ustawy o PIT i art. 38eb ustawy o CIT, która obejmuje koszty poniesione na robotyzację w latach 2022–2026. Preferencja ma zachęcać do zakupu robotów przemysłowych w celu przyspieszenia rozwoju biznesu i zwiększenia konkurencyjności rynkowej poprzez automatyzację produkcji. Polega na dodatkowym odliczeniu od podstawy obliczenia podatku kosztów, które już wcześniej zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów. Dodatkowe odliczenie nie może przekroczyć 50 proc. wysokości kosztów.
Ulga została wprowadzona na pięć lat, a 2026 r. ma być ostatnim rokiem jej obowiązywania. Organizacje przedsiębiorców apelowały wielokrotnie, że zamiast znosić tę preferencję, konieczne jest poszerzenie jej zakresu.
Jesienią 2025 r. posłowie PIS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o PIT, który przedłuża obowiązywanie ulgi. Projekt zakłada uchylenie art. 52jb ust. 5 ustawy o PIT i art. 38eb ust. 5 ustawy o CIT, zgodnie z którymi odliczenie ma zastosowanie do kosztów uzyskania przychodów poniesionych na robotyzację od początku roku podatkowego, który rozpoczął się w 2022 r., do końca roku podatkowego, który rozpoczął się w 2026 r. Jednocześnie projekt zakłada możliwość odliczenia od podstawy opodatkowania kwoty stanowiącej 100 proc. kosztów uzyskania przychodów poniesionych w roku podatkowym na robotyzację, przy czym kwota odliczenia nie może przekraczać kwoty dochodu.
Analizy pokażą, czy warto przedłużyć ulgę
Resort finansów nie odnosi się jednoznacznie do tych postulatów. Co do zasady zgadza się jednak z przedsiębiorcami, że ulga stanowi odpowiedź na wyzwania związane z potrzebą modernizacji przemysłu czy niedoborem pracowników w branży produkcyjnej.
- Ministerstwo Finansów nie prowadzi prac o charakterze legislacyjnym lub analitycznym dotyczących przedłużenia obowiązywania ulgi na robotyzację. Ulga na robotyzację ma charakter rozwiązania pilotażowego. Dlatego też ewentualne zmiany w obowiązujących przepisach oraz ich kierunek powinny zostać przygotowane w oparciu o wnioski m.in. z analizy danych o wykorzystaniu obecnej ulgi, z uwzględnieniem postulatów wynikających z praktyki jej stosowania. Aby zmiany te w sposób jak najbardziej rzetelny uwzględniały ww. wnioski i postulaty, analiza taka swoim zakresem powinna obejmować jak najdłuższy możliwy okres obowiązywania przepisów dotyczących ulgi na robotyzację - napisał wiceminister finansów Jarosław Neneman w odpowiedzi na interpelację poselską nr 14190.
- Ewentualne zmiany w tym zakresie zostaną zaprezentowane przez Ministerstwo Finansów w późniejszym terminie. Obecnie nie wykluczamy zatem również tego, że wnioskiem z tej analizy będzie postulat przedłużenia terminu obowiązywania ulgi na robotyzację. W tym miejscu należy wskazać, że ostateczna decyzja w tym zakresie będzie ponadto uwzględniać uwarunkowania odnoszące się do bieżącej sytuacji budżetowej - dodał.
Według danych MF, w latach 2022-2024 wzrosło zainteresowanie ulgą na robotyzację wśród podatników CIT. Za rok 2022 skorzystało z niej 190 podatników podatku CIT, a za 2024 r. już 299 (wzrost o 57 proc.). Kwota odliczenia od podstawy opodatkowania za 2022 r. wyniosła 72,8 mln zł, a za 2024 r. wzrosła o 187 proc. i wyniosła 209 mln zł. W zakresie PIT zainteresowanie przedmiotową ulgą jest nieco mniejsze. W rozliczeniu za rok 2022 z ulgi tej skorzystało 144 podatników PIT oraz podobna liczba, bo 146 podatników dokonała odliczenia w rozliczeniu za rok 2024. Kwota odliczona od podstawy opodatkowania za 2022 r. wyniosła 16,9 mln zł, a za 2024 r. była niższa o 21 proc. i wyniosła 13,4 mln zł.
Coraz więcej sporów ze skarbówką
Eksperci podkreślają, że przepisy o uldze wywołują cały czas szereg sporów, a przedsiębiorcy niejednokrotnie muszą dochodzić swoich praw przed sądem.
Iwona Makosz, prawnik w Kancelarii Adwokackiej Małgorzata Boguszewska i Wspólnicy, zwraca uwagę, że spory dotyczą m.in. tego, czy odliczeniu podlegają odpisy amortyzacyjne, czy bezpośrednie koszty nabycia robotów przemysłowych wraz maszynami peryferyjnymi i oprzyrządowaniem.
Sądy administracyjne, w tym WSA w Poznaniu w wyroku z 10 czerwca 2025 r. (sygn. I SA/Po 167/25), uznają za błędną wykładnię przepisów stosowaną przez organy podatkowe, zawężającą sposób kwalifikowania kosztów na robotyzację jako odpisy amortyzacyjne a nie bezpośrednie koszty nabycia robotów przemysłowych wraz maszynami peryferyjnymi i oprzyrządowaniem. WSA wskazał, że ustawodawca posłużył się wprost sformułowaniem „koszty nabycia”, a nie pojęciem „odpisy amortyzacyjne od wartości początkowej”. W konsekwencji, zdaniem sądu, prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku, że kosztem uzyskania przychodów poniesionym na robotyzację jest cena nabycia robotów przemysłowych.
- Przełomowym dla sprawy będzie rozpoznanie przez NSA kasacji złożonej przez dyrektora Krajowej Informacji na wyrok WSA w Warszawie III SA/Wa 1993/23. NSA rozstrzygnie, czy prawidłowe jest faktyczne odliczenie kosztów nabycia robota, czy - zgodnie z interpretacją KIS - jedynie w formie odpisów amortyzacyjnych środka trwałego - mówi Iwona Makosz.
Spory dotyczą też m.in. samej definicji robota przemysłowego. WSA w Warszawie rozstrzygnął w wyroku z 21 stycznia 2026 r. (sygn. III SA/Wa 2178/25), że ulga na robotyzację dotyczy zespołu maszyn, nie pojedynczej maszyny. Celem wprowadzenia tej preferencji było unowocześnienie zakładów produkcyjnych, więc należy ją interpretować szeroko.
Według Bartosza Głowackiego, doradcy podatkowego, partnera w MDDP, to przełomowy wyrok. Do tej pory organy podatkowe i sądy administracyjne interpretowały przepisy dotyczące ulgi na robotyzację ściśle, wskazując że rozliczenie ulgi przysługuje w odniesieniu do nabycia konkretnej, pojedynczej maszyny, samodzielnie spełniającej warunki do uznania jej za robota przemysłowego dla celów ulgi. - WSA potwierdził, że przedmiotem odliczenia mogą być wydatki na całe zrobotyzowane linie, o ile tworzą one programowalny, automatycznie sterowany system powiązany z procesami produkcyjnymi podatnika. Znaczenie stanowiska WSA jest ważne w realiach postępującej automatyzacji produkcji. Szersze interpretowanie pojęcia „robot przemysłowy” może przełożyć się na zwiększenie kręgu podmiotów uprawnionych do jej zastosowania oraz na uproszczenie rozliczeń - mówi Głowacki.



