Pozytywnie rozpatrzono 34,5 proc. wniosków o nadanie uprawnień do kształcenia, a ocenę "pozytywne z zaleceniami" otrzymało niemal 19 proc. wniosków - wynika ze sprawozdania z działalności Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA) w 2012 r., jakie przedstawiono w marcu na posiedzeniu plenarnym komisji. 
 
Kolejne oceny jakości kształcenia przeprowadzane przez PKA pokazują, że uczelnie dostosowują się obecnie do nowych przepisów dotyczących tworzenia kierunków studiów - podkreślił w rozmowie z PAP przewodniczący komisji, prof. Marek Rocki. "Kilka lat temu to minister nauki i szkolnictwa wyższego formułował listę kierunków studiów i tworzył standardy kształcenia. Ustawa o szkolnictwie wyższym z 2011 r. przyniosła jednak zmianę i dała uczelniom swobodę kształtowania nowych kierunków. Uczelnie mogą tworzyć własne kierunki, dopasowując je do potrzeb rynku pracy i własnego potencjału. Obecnie widać, że wyzwanie to jest powszechnie realizowane" - zauważa.
 
W efekcie na uczelniach zdarzają się zarówno bardzo interesujące nowości, jak i propozycje, które nie są spójne wewnętrznie - ocenił szef PKA. "I stąd tak duża liczba negatywnych opinii w sprawie utworzenia nowych kierunków studiów, sięgająca niemal 50 proc" - podkreśla prof. Rocki.
 
Tradycyjnie dokonano też ocen programowych, które dotyczą warunków prowadzenia juz istniejących studiów na określonym kierunku, poziomie czy profilu kształcenia. W ocenie tej PKA uwzględnia m.in. programy studiów, dostępność kadr, kwalifikacje nauczycieli akademickich czy dostosowanie efektów kształcenia do potrzeb rynku pracy. 
 
Ocenie programowej w ubiegłym roku poddano 250 kierunków studiów, z których wyróżnienie otrzymało 2 proc., a ocenę pozytywną - ponad 57 proc. Ocenę warunkową przyznano nieco ponad 8 proc. Oceny programowe z 2012 r. odzwierciedliły też zmiany demograficzne zachodzące obecnie w społeczeństwie, i sygnalizowały związane z tym problemy finansowe uczelni. 
 
"Trzeba pamiętać, że finanse wpływają bezpośrednio na funkcjonowanie uczelni. Ponieważ spada ogólna liczba kandydatów na studia, na niektórych uczelniach jest mniej studentów. To powoduje spadek przychodów i braki kadry, którą trzeba zatrudniać na stałe. Niektóre uczelnie muszą więc ograniczać działalność, deklarują odstąpienie od rekrutacji albo jej zawieszenie. W związku z tym pojawia się sporo uchwał dotyczących zawieszenia albo odroczenia oceny jakości kształcenia przez PKA" - opowiada prof. Rocki. Z materiałów komisji wynika, że aż 25 proc. uchwał dotyczyło odstąpienia lub zawieszenia oceny.
 
Szef PKA zaznaczył, że w 2012 r. liczba negatywnych ocen jakości kształcenia nie była duża. "To kilka procent w całej grupie kierunków, które ocenialiśmy" - powiedział. - Warto też pamiętać, że daną jednostkę - o ile dobrze działa - komisja ocenia co pięć - sześć lat. Co roku ocenę prowadzimy w przypadku, gdy komisja dostrzeże takie usterki w działaniu uczelni, które można naprawić w ciągu roku".
 
Oceniając funkcjonowanie poszczególnych jednostek komisja dostrzegała tam czasami problemy kadrowe. "Zdarzało się np., że na kontrolowanych kierunkach zatrudniano osoby posiadające potrzebne tam akurat stopnie i tytuły naukowe, ale niedopasowane do realizowanego profilu nauczania" - zauważył prof. Rocki.
 
W 2012 r. komisja wydawała także nowy rodzaj ocen, tzw. instytucjonalnych, które dotyczą jakości samej jednostki uczelnianej (np. wydziału). W ocenie tej uwzględnia się m.in. jakość kształcenia na studiach podyplomowych czy doktoranckich czy współpracę z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Wśród 50 takich ocen trzy były wyróżniające, 44 - pozytywne, a jedna warunkowa. Odnotowano też dwa odstąpienia.