„Erasmus to specyficzne biuro podróży. Specyficzne nie tylko dlatego, że jest największe na świecie - wysłanie do innych krajów 3 milionów ludzi to przecież ogromny wysiłek. Jest specyficzne, bo nie ma drugiego biura, które mogłoby zasponsorować studentom taki wyjazd” – powiedziała wiceminister nauki.

 
Oceniła, że dzięki Erasmusowi w Polsce zmienił się sposób myślenia o szkolnictwie wyższym. „Nie byłoby na uczelniach nauczania po angielsku, gdyby nie Erasmus. Poprzez otwarcie językowe i przejście na współczesną łacinę możemy autentycznie uczestniczyć w wymianie intelektualnej” – powiedziała w piątek wiceminister nauki.
 
W liście do uczestników uroczystości minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka, zaznaczyła, że wymiana studentów i naukowców to wyjątkowa szansa na rozwój szkół wyższych. „Na wzmocnienie jakości kształcenia, poszerzenie oferty kierunków studiów i realizowanych projektów badawczych, na ich skuteczną promocję za granicą i budowanie silnej, rozpoznawalnej marki” - napisała prof. Kudrycka.
 
„Urodziłem się zbyt dawno temu i taki program mnie nie objął. Musiałem włożyć ogromne wysiłki, by świat obejrzeć, by się wślizgnąć na jakieś uczelnie jako wędrowny turysta z PRL-u. Tymczasem dziś jest to tak łatwo dostępne” – powiedział reżyser Krzysztof Zanussi.
 
Wspomniał swoją rozmowę z urzędnikiem ministerialnym jednego z państw azjatyckich, który przekonywał go szkodliwości wymiany studenckiej. „Mówił, że jak wyszkolimy naszych obywateli za granicą, to oni nam uciekną i nie wrócą. (…) Czy mamy za złe Karolowi Wojtylle, że zmienił paszport i porzucił PRL zostając Watykanie? Nikomu nie przyszłoby też do głowy by Matce Teresie zarzucać, że nie mieszkała w Albanii. Dla pewnej spawy wolno porzucić granice swojego kraju” – mówił Zanussi.
 
Dyrektor generalny ds. edukacji, szkoleń, kultury i młodzieży Komisji Europejskiej Jan Truszczyński odniósł się do niepewnej sytuacji finansowej programu. Według KE już w tym roku deficyt budżetu programu wynosi 90 milionów euro. W 2013 roku sytuacja może się jeszcze pogorszyć.
 
„Sytuacja nie jest dobra, ale nie jest również zła. Ci studenci, którzy wyjechali lub wyjadą za granicę w pierwszym semestrze roku akademickiego 2012/13 nie będą mieli problemów. Agencje krajowe i uniwersytety otrzymały niezbędne środki finansowe” - zapowiedział. Zastrzegł jednak, że dalsze losy programu zależą od rozstrzygnięć w spawie przyszłorocznego budżetu Unii Europejskiej.
 
W piątek, z okazji jubileuszu Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji nagrodziła te uczelnie, które wyróżniają się pod względem ilości studentów wysłanych w ramach programu Erasmus.
 
Pierwsze miejsce i statuetkę „Złotego Erazma” za największą liczbę wyjazdów w programie otrzymał Uniwersytet Warszawski. Drugie miejsce zajął Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i otrzymał statuetkę „Srebrnego Erazma”. Uniwersytet Jagielloński uplasował się na trzecim miejscu zdobywając „Brązowego Erazma”, a na kolejnych znalazły się Uniwersytet Wrocławski i Uniwersytet Łódzki.
 
Pod względem liczby wyjazdów studentów w roku akademickim 2010/11 w stosunku do ogólnej liczby studiujących na uczelni nagrodę otrzymała Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie, a wyróżnienie - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie.
 
Akademię Polonijną w Częstochowie nagrodzono za największą liczbę wyjazdów nauczycieli akademickich w roku 2010/11 w stosunku do liczby pracowników naukowo-dydaktycznych zatrudnionych w instytucji. Wyróżnienie w tej kategorii otrzymał Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie.
 
Obchody jubileuszu programu Erasmus zakończy 27 listopada debata „Miliony odmienionych — 25 lat wpływu Erasmusa na Europę” w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Studenci z całej Polski wymienią się opiniami na temat programu. Wnioski z debaty zostaną przekazane w formie rekomendacji Komisji Europejskiej. (PAP)