O niektórych szczegółach dotyczących bazy w Redzikowie poinformowano w czwartek na konferencji zorganizowanej w Słupskim Inkubatorze Technologicznym przez U.S. Army Corps of Engineers Europe District (korpus inżynieryjny sił lądowych USA - PAP).

Celem spotkania, w którym wzięli udział m.in. przedstawiciele ponad 80 polskich i zagranicznych firm budowlanych oraz lokalne władze, było zaprezentowanie warunków i zasad uczestnictwa we wstępnie ogłoszonym przetargu związanym z budową obiektów stanowiących zaplecze amerykańskiej bazy.

Gościem konferencji był m.in. ambasador USA w Polsce Paul Jones. "Obrona przeciwrakietowa ma krytyczne znaczenie dla sojuszu NATO, a baza w Redzikowie wpłynie w sposób znaczący na ochronę Europy przed atakami rakietowymi pochodzącymi z Bliskiego Wschodu" - powiedział Jones otwierając konferencję.

Dodał, że inwestycje związane z budową bazy są też "znakomitą szansą dla rozwoju społeczności lokalnej". "Wszystko to ma miejsce w kontekście znakomitej współpracy polsko-amerykańskiej. Nasze państwa współpracują blisko po to, by umacniać Sojusz Północnoatlantycki, by ramię w ramię i z gotowością chronić naszych obywateli przed zagrożeniami, jakie towarzyszą nam w dzisiejszym świecie zarówno ze Wschodu, jak i z Południa" - powiedział ambasador Jones.

Przetarg, z którym związana jest konferencja, dotyczy budowy różnego rodzaju obiektów, które będą ulokowane na terenie 17 hektarów i będą stanowić zaplecze dla przyszłych użytkowników bazy. Chodzi tu m.in. o budynki mieszkalne, stołówki, placówki medyczne i obiekty sportowe, zabezpieczenia przeciwpożarowe, a także drogi oraz infrastrukturę wodociągową i energetyczną itp.

Na krótkim briefingu prasowym towarzyszącym konferencji przedstawiciel korpusu inżynieryjnego sił lądowych USA Colonel Matthew Tyler poinformował, że szacunkowy koszt budowy zaplecza i infrastruktury bazy wojskowej może wynieść od 25 mln do 100 mln dolarów. Amerykanie chcieliby podpisać umowę na realizację tej inwestycji wiosną przyszłego roku, a zwycięzca miałby półtora roku (540 dni) na jej wykonanie.

W ocenie strony amerykańskiej, kolejne 100-250 mln dolarów, kosztować będzie budowa obiektów dla systemu obrony przeciwrakietowej. Jak zaznaczył Tyler w przetargu dotyczącym tej inwestycji mogły brać udział tylko amerykańskie firmy. Przetarg ten jest bliski rozstrzygnięcia: korpus inżynieryjny analizuje propozycje, wybór zwycięskiej oferty przewidziany jest w połowie lutego 2016 r., a same prace mają ruszyć w połowie marca.

Dowiedz się więcej z książki
Prawo zamówień publicznych. Komentarz
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

 

"Pomimo, że głównym wykonawcą będzie firma amerykańska, nie będzie ona jednak w stanie wykonać samodzielnie wszystkich prac. Z całą pewnością konieczne będzie znaczące wsparcie podwykonawców" - poinformował Tyler dodając, że podobnie rzecz wyglądała w przypadku budowy bazy w Rumunii, gdzie głównemu wykonawcy pomagało w pracach aż 200 podwykonawców.

Tyler poinformował też, że w bazie w Redzikowie służyć będzie docelowo 150-300 amerykańskich żołnierzy. Konkretna ich liczba będzie znana dopiero w 2018 roku, kiedy to baza uzyska zdolność operacyjną. Tyler zaznaczył, że pierwsi żołnierze pojawią się w Redzikowie już w styczniu 2016 roku i będzie to personel odpowiedzialny za nadzorowanie prac budowlanych.

Według planów zlokalizowana pod Słupskiem amerykańska baza rakiet przechwytujących pociski balistyczne w 2018 r. ma osiągnąć pełną gotowość do działania. Będzie ona elementem europejskiej części tarczy antyrakietowej (European Phased Adaptive Approach), którą współtworzy także baza rakiet przechwytujących w Rumunii.

Polsko-amerykańska umowa o rozmieszczeniu w Polsce antybalistycznych rakiet przechwytujących została zawarta w sierpniu 2008 r., weszła w życie trzy lata później. Pierwotna koncepcja zakładała umieszczenie w Polsce bazy pocisków dalekiego zasięgu, naprowadzanych przez radar w Czechach.

We wrześniu 2009 r. prezydent Barack Obama ogłosił zmianę planów i wykorzystanie nie rakiet dalekiego zasięgu, lecz średniego zasięgu pocisków SM-3, wykorzystywanych już m.in. do osłony amerykańskich wojsk na Starym Kontynencie. Zmianę uzasadniano względami strategicznymi, technicznymi i finansowymi. Aneks do umowy podpisano w roku 2010.

Umowie o ulokowaniu amerykańskiej bazy w Redzikowie towarzyszy umowa o statusie obsługujących ją wojsk amerykańskich (status of forces agreement - SOFA), z którą wiążą się liczne porozumienia wykonawcze - dotychczas weszło w życie kilkanaście takich porozumień.

W czasie czwartkowego pobytu w Słupsku ambasador Jones weźmie też udział w symbolicznym otwarciu America@yourlibrary - jednej z miejscowych bibliotek, która zaangażowała się w program partnerski realizowany przez ambasadę USA. W ramach programu biblioteka otrzymała zbiór książek w j. angielskim i inne materiały poświęcone Stanom Zjednoczonym, a także dostęp do internetowych baz z artykułami, książkami elektronicznymi itp. Ambasador weźmie też udział w odsłonięciu zlokalizowanego na Starym Cmentarzu w Słupsku pomnika dwóch żołnierzy USA, którzy byli jeńcami zlokalizowanego niedaleko Słupska obozu, zmarli w 1943 r. i zostali tu pochowani. (PAP)