Wcześniej kartę taką mogli zakładać tylko policjanci i pracownicy socjalni gdyż oni, w przeciwieństwie do szkół, mają kwalifikacje i możliwości sprawdzenia, czy rzeczywiście dochodzi do przemocy. Nauczyciel zaś nie ma takich możliwości. Może się więc zdarzyć, że zwykły domowy ,,szlaban, na który dziecko poskarży się w szkole, zostanie potraktowany jako przestępstwo.

Zdaniem prof. Brunona Hołysta, kryminologa, nauczyciele nie powinni mieć prawa do zakładania NK, zwłaszcza, że relacje między nimi a rodziną ucznia nie zawsze są idealne.

Więcej w ,,Rzeczpospolitej".