Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dodatek do renty socjalnej będzie dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji

Od przyszłego roku renta socjalna ma zwiększyć się o dodatek, tak aby łączna suma świadczeń była równa minimalnemu wynagrodzeniu za pracę ustalonemu na dzień 31 grudnia 2024 r. Będą mogły go otrzymać pobierający rentę socjalną całkowicie niezdolni do pracy i samodzielnej egzystencji. Dodatek będzie przyznawany uprawnionym automatycznie, nie będzie konieczne ponowne orzekanie.

Dodatek do renty socjalnej będzie dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji
Źródło: iStock

Na posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej do spraw osób z niepełnosprawnościami i włączenia społecznego w czwartek, 9 maja, posłowie wnieśli poprawki do obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o rencie socjalnej (druk sejmowy nr 30). Zakłada on podniesienie kwoty renty socjalnej do kwoty minimalnego wynagrodzenia.

Czytaj również: Wysokość renty socjalnej to wierzchołek góry lodowej. Potrzebna reforma systemu orzekania>>

Nowe propozycje na wyższą rentę socjalną

Zgodnie z wniesionymi poprawkami projekt zakłada, że renta socjalna zwiększy się o dodatek i łączna ich suma będzie równa minimalnemu wynagrodzeniu ustalonemu na 31 grudnia 2024. To oznacza, że będzie to stała kwota, czyli w wyniku corocznej waloryzacji renty socjalnej, renta będzie się zwiększać a dodatek zmniejszać. Dodatek będzie się wliczał do podatku, czyli będzie miał wpływ np. na kwotę świadczenia uzupełniającego. Otrzymają go osoby uprawnione do renty socjalnej niezdolne do pracy i samodzielnej egzystencji. Dodatek nie będzie wpływał na powiększenie świadczenia wspierającego ani na 14. emeryturę. Będzie przyznawany z urzędu, więc nie będzie potrzebne nowe orzeczenie o niepełnosprawności. Mechanizm waloryzacji dodatku zostanie dopiero wypracowany, jak poinformował wiceminister rodziny Łukasz Krasoń, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. - Równocześnie w resorcie rodziny trwają prace nad równoległymi rozwiązaniami zwiększenia kwoty renty z tytułu niezdolności do pracy oraz osób nie pobierających i nie mających prawa do żadnej renty (bo np. stały się niepełnosprawne po 18 r.ż. zanim zaczęły pracować – przyp. red.) – powiedział wiceminister.

 

Istotne kryterium uciążliwości skutków niepełnosprawności, a nie data jej powstania

Dr Tomasz Lasocki, adiunkt w Katedrze Prawa Ubezpieczeń Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, który brał udział w wypracowaniu nowych rozwiązań, podkreśla, że kluczowe było przygotowanie mechanizmu, który jak najszybciej zapewni środki najbardziej potrzebującym, w granicach budżetowych. - Możliwe było albo przekazanie środków pobierającym rentę socjalną, których całkowita niezdolność do pracy powstała na wczesnym etapie dzieciństwa albo tym, którzy potrzebują pomocy w czynnościach życia codziennego. To drugie kryterium wydaje się bardziej trafne, ponieważ o ile prawdą jest, że ten sam stopień niezdolności, jeśli powstał we wczesnym  dzieciństwie jest bardziej uciążliwy, o tyle wątpliwe jest wykazanie prawdziwości dla tezy, że niezdolny do samodzielnej egzystencji od dorosłości ma mniejsze potrzeby niż wyłącznie całkowicie niezdolny do pracy powstałej z okresu dzieciństwa - wyjaśnia. Dlatego, jak mówi, w nowym rozwiązaniu wybrano pomoc niezdolnym do samodzielnej egzystencji, ponieważ jest to rozwiązanie pewne konstytucyjnie. Zmiany obejmą też innych rencistów, o czym mówi pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. – Zmiany odbędą się zatem nie według kryterium daty powstania niepełnosprawności, ale stopnia uciążliwości, a więc obejmie osoby, którym niepełnosprawność odbiera nie tylko pracę – zaznacza dr Lasocki.

Czytaj również: MF: W 2025 roku koszt wzrostu kwoty renty socjalnej to 15,6 mld zł>>

Dodatek do renty socjalnej od 2025 r.

Dodatek do renty socjalnej miałby funkcjonować od 1 stycznia 2025 r. Obywatelski projekt pierwotnie zakładał, że zmiana wejdzie w życie jeszcze w tym roku. – Jeśli chodzi o czas wprowadzenia zmian, były dwie możliwości. Albo rozpocząć w lipcu tego roku i podnosić świadczenie stopniowo w ciągu trzech lat, albo podnieść je jednorazowo od stycznia. Ta druga opcja była korzystniejsza per saldo dla uprawnionych i ostatecznie ją udało się wynegocjować – mówi dr Lasocki. Jak dodaje, ministerstwo rodziny ma ambitne plany kompleksowej reformy systemu świadczeń - zwłaszcza poprzez wyeksponowanie usług oraz orzecznictwa. - Ten proces z natury rzeczy będzie trwał, a chodziło o to, by ci najbardziej potrzebujący nie musieli oczekiwać na zapowiadaną reformę. W ten sposób zdjęto z zespołów opracowujących reformę presję, dając czas na spokojne wypracowanie trwałych rozwiązań - dodaje. Z tą ostatnią kwestią wiąże się trzeci wątek. - Nie tylko ze względów finansowych nie zaproponowano rokrocznie równania do minimalnej pensji. Inflacja jest obecnie w ryzach, więc potrzeba waloryzacji wystąpi realnie dopiero za kilka lat, a ponadto nie wiąże w kwestii docelowego rozwiązania w reformie. Reformatorzy albo mogą zostawić dodatek na poziomie, na jakim będzie w chwili wejścia reformy, albo podwyższą go do każdorazowego minimalnego wynagrodzenia – mówi Tomasz Lasocki.

 

Co ze świadczeniem uzupełniającym?

Nowe rozwiązania mogą zmienić wysokość świadczenia uzupełniającego (tzw. 500+ dla osób z niepełnosprawnością niezdolnych do pracy i samodzielnej egzystencji). Jest ono uzależnione od kryterium dochodowego i działa na zasadzie formuły „złotówka za złotówkę”.

Projekt obywatelski o podwyższeniu renty socjalne nie zakładał zmian w tym świadczeniu. - Dzisiaj świadczenie wspierające konsumuje 500+. Jeśli nawet identycznie będzie w kwestii dodatku do renty socjalnej, choć aby tak nie było, w mojej opinii potrzebna jest nowelizacja ustawy o świadczeniu uzupełniającym, to mówimy o znacznym zwiększeniu sumy świadczeń. Od stycznia wyniosłaby ona ponad 2 tys., co stanowi ponad dwukrotność obecnej renty socjalnej (1780,96 zł brutto, czyli 1620,67 netto, „na rękę” – red.) – zwraca uwagę dr Lasocki.

Czytaj również: Czy świadczenie uzupełniające dla osób niesamodzielnych będzie waloryzowane?>>

Łączenie rent z zarobkiem elementem szerszej reformy

Podczas prac nad poprawkami na posiedzeniu podkomisji zwrócono też uwagę na sytuację pracujących rencistów, którzy byliby uprawnieni do nowego dodatku, a mogą mieć czasami zawieszoną rentę socjalną – gdy przekroczą próg dorobienia do renty socjalnej. Powstaje pytanie, czy nie pogłębi się tzw. pułapka rentowa.

Tomasz Lasocki wyjaśnia, że w tej chwili limity dorabiania do rent wynoszą odpowiednio 5278,3 zł - po tej kwocie świadczenie jest zmniejszane „złotówka za złotówkę”. - W 2023 r. objęło ok. 1500 z ok. 292 800 pobierających rentę socjalną (0,005 proc. uprawnionych). Jeśli ktoś zarabia 9802 zł, to renta jest zawieszana. – Nie wiem, czy nazwałbym pułapką zawieszenie świadczenia o wysokości 4,3 tys. zł osobie, która zarobiła 10 tys. Przy czym nadal zachowa ona prawo do świadczenia wspierającego, jeżeli z niego skorzystała - zaznacza. Dodaje, że zakłada, że kwestia łączenia rent z zarobkiem będzie elementem szerszej reformy. - Przy czym obecnych rozwiązań nie krytykuję w czambuł, choć sądzę, że warto byłoby zasadę „złotówka za złotówkę” zastąpić regułą 5 złotych zarobku to złotówka mniej do wypłaty świadczenia. Pamiętajmy jednak, że w przypadku opisywanej zmiany mówimy o pojedynczych przypadkach - podsumowuje.

Poprawki do projektu ustawy o rencie socjalnej zostały przyjęte przez podkomisję, a teraz trafią do prac w Komisji ds. polityki społecznej i rodziny.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki z prawa pracy