Na razie SA nie zbadał jeszcze wniosku wołomińskiego sądu, by sprawę przekazać Sądowi Okręgowemu Warszawa-Praga. SA może przekazać sądowi okręgowemu (gdzie orzekają bardziej doświadczeni sędziowie) sprawę o każde przestępstwo, ze względu "na szczególną wagę lub zawiłość sprawy".

We wtorek ujawniono, że prokurator generalny Dominikany Francisco Dominguez Brito 1 grudnia będzie w Warszawie rozmawiać z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem m.in. o sprawie ks. G. Według TVP Info Brito ma przedyskutować obecność dominikańskich śledczych w czasie procesu ks. G.
Więcej: Prokurator Generalny Dominikany przyjeżdża do Polski ws. ks .G. >>>

4 listopada Seremet przyznawał, że prokuratorzy z Dominikany chcą uczestniczyć w procesie ks. G. i że "trwają poszukiwania odpowiedniej formuły prawnej, która to umożliwi". Dodał, że istnieje możliwość, aby przewodniczący składu na wniosek stron, w tym przypadku prokuratora, wskazał dwie osoby, które mogą uczestniczyć w rozprawie toczącej się z wyłączeniem jawności. "Z tej formuły prokurator zapewne skorzysta. Zatem byliby obserwatorami" - zaznaczył.

Seremet powiedział, że prokuratura podjęła działania, by otoczyć należytą ochroną prawną pokrzywdzonych; aby mogli występować z pełnomocnikami.

W październiku br. Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu w Wołominie akt oskarżenia przeciw księdzu Wojciechowi G., w którym oskarżyła go o 10 przestępstw, w tym obcowania płciowego z małoletnim oraz molestowania. Za pokrzywdzonych prokuratura uznała osiem osób: dwóch obywateli polskich i sześciu obywateli dominikańskich. Z ustaleń śledztwa wynika, że dwa czyny ks. G. popełnił w latach 2000-2001 w Polsce, a pozostałe - w różnych okresach na przestrzeni lat 2009-2013 na terenie Republiki Dominikańskiej.

Oprócz tego prokuratura zarzuciła duchownemu posiadanie w Republice Dominikańskiej treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15 lat oraz posiadanie bez zezwolenia pistoletu i amunicji. Zarzucone mu czyny zagrożone są karą do 12 lat więzienia, ale w razie skazania za dwa lub więcej przestępstw sąd będzie mógł wymierzyć mu karę łączną w wymiarze do 15 lat.

Duchowny nie przyznał się do popełnienia zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Od 19 lutego jest w areszcie.
Czytaj: Michał Szreniawa podjął się obrony księdza G.>>>

Z tej sprawy wyłączono do odrębnego postępowania materiały w zakresie doprowadzenia do obcowania płciowego małoletnich poniżej 15. roku życia na terenie Republiki Dominikańskiej przez Józefa Wesołowskiego - jako obywatela polskiego pełniącego obowiązki nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Postępowanie w tej sprawie pozostaje w toku. Pod koniec tego lub na początku 2015 r. ma rozpocząć się w Watykanie jego proces, pierwszy w historii w sprawie pedofilii.(PAP)