Adwokat od "trumny na kółkach" poszukiwany listem gończym
Łódzki adwokat Paweł Kozanecki, skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety, nie stawił się do odbycia kary, a policja wystawiła za nim list gończy. Jeszcze we wrześniu 2024 r. Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN przychyliła się do orzeczonej przez sądy dyscyplinarne Adwokatury kary dwóch lat zakazu wykonywania zawodu. Prokuratura żądała dla mężczyzny 5 lat więzienia i 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów.

Sąd Okręgowy w Olsztynie, łagodząc wyrok wobec mężczyzny, uznał, że nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu na skutek nieuwagi.
Czytaj: SN: Adwokat „Nowej Ery” zawieszony na dwa lata>>
Dwa lata więzienia dla adwokata od "trumien na kółkach">>
Adwokat poszukiwany listem gończym
Jak poinformowała PAP rzecznika Komendy Miejskiej Policji w Łodzi podkom. Kamila Sowińska, za skazanym został wystawiony list gończy.
Policjanci z III Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, na podstawie listu gończego wydanego 22 kwietnia 2026 roku przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, prowadzą poszukiwania za Pawłem Kozaneckim celem odbycia przez niego kary pozbawienia wolności w wymiarze 18 miesięcy – przekazała.
Na stronie internetowej policji wśród poszukiwanych osób opublikowano list gończy z wizerunkiem i danymi poszukiwanego adwokata. Wskazano, że jest on poszukiwany na podstawie art. 177 par. 2, czyli spowodowanie nieumyślnie wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu.
Wypowiedź o trumnie na kółkach, ruch sądu dyscyplinarnego
Według aktu oskarżenia mężczyzna we wrześniu 2021 r., kierując mercedesem, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą na drodze Barczewo–Jeziorany na Warmii i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z naprzeciwka audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka audi zginęły na miejscu.
Niedługo po wypadku – co wzbudziło oburzenie i dyskusję m.in. na forach społecznościowych – zamieścił w mediach społecznościowych film, w którym stwierdził, że była to konfrontacja bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach" i m.in. dlatego te kobiety zginęły. To właśnie to stało się też przyczyną zakazu nałożonego na niego w postępowaniu dyscyplinarnym. Rzecznik dyscyplinarny zarzucił mu złamanie zasad etyki zawodu, w szczególności niezachowanie umiaru, współmierności i oględności w wypowiedziach w mediach społecznościowych. Drugim czynem zarzucanym mężczyźnie było zamieszczenie na Instagramie zdjęcia jego samochodu z licznikiem wskazującym znaczne przekroczenie prędkości. Po pewnym czasie obwiniony przeprosił jednak za swoje słowa.
Sąd dyscyplinarny I instancji 2 grudnia 2022 r. również uznał jego winę, wymierzył mu jednak za pierwszy czyn, tj. za sformułowanie o „trumnach na kółkach", karę zawieszenia w prowadzeniu działalności zawodowej na rok i cztery miesiące. Za drugi czyn – karę finansową 8 400 zł, a także zakaz sprawowania patronatu. Odwołanie od orzeczenia sądu dyscyplinarnego przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi wniósł w sprawie pierwszego czynu minister sprawiedliwości, uznając, że kara nie jest współmierna, i żądając jej zaostrzenia. Ustalił, że wpisy i filmiki obwinionego w internecie dotarły do 3 400 000 osób, co – jak wyliczył – gdyby przekuć na reklamy, kosztowałoby 4 200 000 zł.
Sąd II instancji – Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury – zmienił orzeczenie i zawiesił Kozaneckiego na dwa lata w wykonywaniu czynności adwokackich, orzekł też zakaz patronatu na pięć lat. Odwołanie od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z 20 maja 2023 r. złożył obrońca obwinionego. Sędzia sprawozdawca Tomasz Demendecki z IOZ SN 3 września br. na posiedzeniu niejawnym i jednoosobowo postanowił utrzymać orzeczenie samorządu adwokackiego w mocy.
pru/pap






