Bezpłatny e-book Rewolucja na rynku finansowym: przelewy natychmiastowe, MREL i nowe obowiązki nadzorcze
Zmień język strony
Prawo.pl

Ustawa frankowa – albo do kosza, albo do dużej zmiany

Kwietniowe wyroki Trybunału Sprawiedliwości w sprawach frankowych stawiają pod znakiem zapytania dotychczasowy projekt specustawy, o który z determinacją od miesięcy walczy Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości. Kolejne posiedzenie komisji sejmowych w tej sprawie już w środę, a my sprawdzamy, czy prace nad ustawą frankową nadal mają sens, albo co w niej należy radykalnie zmienić bądź mocno poprawić.

frank szwajcarski panstwo
Źródło: iStock

Projekt ustawy frankowej (druk sejmowy nr 1758) nie ma szczęścia – jak tylko pojawia się na obradach połączonych komisji sejmowych, to zaraz po tym w TSUE zapadają kolejne wyroki, które stawiają pod znakiem zapytania rozwiązania w nim proponowane. Tak było w styczniu z zasadami potrącenia wzajemnych roszczeń, tak jest w kwietniu, gdy TSUE wypowiedział się na temat przedawnienia. Na środę, 29 kwietnia, wyznaczono kolejny termin rozpatrzenia ustawy frankowej, a 30 kwietnia zapadnie jeszcze kolejny wyrok TSUE dotyczący przewalutowania kredytów. Jeśli jej regulacje mają zgodne z orzeczeniami TSUE, to albo wymagają one wykreślenia z projektu, albo radykalnych zmian. Stąd prace nad projektem posuwają się bardzo wolno – odkąd trafił w październiku do Sejmu, odbyły się jedynie dwa posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju w jego sprawie. Ostatnie odbyło się 26 marca br. i – pomimo zapowiedzi – nie było jego kontynuacji podczas pierwszego kwietniowego posiedzenia Sejmu. Jest zaś dopiero w harmonogramie prac komisji sejmowych w tym tygodniu.

Posłowie - przynajmniej jak dotychczas - nie godzą się na odrzucenie projektu ustawy frankowej w całości. Na dotychczasowych posiedzeniach obu komisji sejmowych była podejmowana próba zakończenia prac legislacyjnych nad tym projektem w ten właśnie sposób, ale żadna z nich się nie powiodła. Wśród wielu proponowanych poprawek zabrakło też rozszerzenia zakresu specustawy o kredyty w innych walutach niż franki szwajcarskie, zwłaszcza te najpopularniejsze, czyli euro albo dolary USA, choć pod koniec marca posłowie zgodzili się, aby ustawa objąć wszystkie sprawy denominowane albo indeksowane w CHF i to nie tylko kredyty, ale także pożyczki hipoteczne. To budzi zdumienie i krytykę. Prawnicy argumentują, że ograniczenie zakresu zastosowania ustawy jedynie do kredytów frankowych skutkowałoby nieuzasadnionym dualizmem prawnym – umowy kredytów waloryzowanych kursami innych walut, np. euro zawierają analogiczne postanowienia niezgodne z prawem do tych powiązanych z frankiem szwajcarskim.

Czytaj też w LEX: Przedawnienie roszczeń kredytodawcy z nieważnej umowy kredytu frankowego. Omówienie wyroków TS z dnia 16 kwietnia 2026 r., C‑752/24 (Jangielak), C-753/24 (Rzepacz) i C-901/24 (Falucka) >

Praktycy mocno sceptyczni

Zdeterminowany w przyjęciu ustawy frankowej jest wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, zawsze obecny na posiedzeniach komisji i naciskający na przyspieszenie prac.

Wśród prawników zdania są podzielone. Pomysł przyjęcia ustawy ma swoich zwolenników, choć są oni w mniejszości.

Po ostatnich wyrokach TSUE, wydawać by się mogło, że większość kwestii spornych i newralgicznych została rozstrzygnięta w orzecznictwie europejskim. Musimy jednak pamiętać, że o ile w teorii krajowi sędziowie są związani wyrokami TSUE, praktyka pokazuje, że nie wszyscy orzecznicy stosują się do unijnych wytycznych. Dlatego w mojej ocenie ustawa frankowa jak najbardziej ma sens. Im szybciej jej przepisy wejdą w życie, tym lepiej – oczywiście przy zachowaniu wysokich standardów prawodawczych.  Uregulowanie dorobku orzeczniczego w jednym, powszechnie obowiązującym akcie prawnym, pozwoli nie tylko ujednolicić stanowiska stron i sędziów, ale przede wszystkim pozytywnie wpłynie na przyspieszenie procesów. Wprowadzenie stosownych przepisów, może nie wyeliminuje całkowicie, ale na pewno zmniejszy liczbę składanych środków zaskarżenia czy pytań prejudycjalnych kierowanych do TSUE. Czas trwania procesów frankowych, zwłaszcza w dużych miastach i ich ogólna liczba w skali kraju, są znaczne. W niektórych sądach napływ spraw frankowych, zarówno z powództwa kredytobiorców jak i banków, doprowadziły niemal do paraliżu działania wydziałów cywilnych. Z tych też względów, uważam, że wejście w życie dobrze przygotowanej ustawy frankowej, będzie korzystne zarówno dla stron sporów, jak i dla całego wymiaru sprawiedliwości. Poza tym należy pamiętać, że w Polsce obowiązuje system prawa stanowionego, który w przeciwieństwie do systemu prawa precedensowego (common law) opera się na przepisach uchwalanych przez organ ustawodawczy. O ile w pewnym stopniu Sąd Najwyższy czy orzecznictwo TSUE może wpływać na wykładnię przepisów, to jednak nie może tworzyć nowych norm prawnych - mówi Paulina Wrzosek, adwokat w kancelarii RESIST Rezanko Sitek. 

Większość pytanych przez nas prawników, nawet jeśli popiera dalsze prace nad ustawą, to ma dużo zastrzeżeń i postulatów.

Dalsze prace nad ustawą frankową mają sens, ale wyłącznie pod warunkiem ścisłego uwzględnienia trzech najnowszych orzeczeń TSUE z 16 kwietnia. Trybunał wyraźnie potwierdził, że prawo unijne nie wyklucza rozwiązań, które realnie chronią roszczenie banku o zwrot kapitału: dopuścił co do zasady przerwanie biegu przedawnienia przez wniesienie przez bank powództwa, przerwanie biegu przedawnienia banku wskutek oświadczenia konsumenta o świadomości skutków nieważności, a ponadto zaakceptował możliwość uwzględnienia przedawnionego roszczenia banku, jeżeli przemawiają za tym względy słuszności. To oznacza, że ustawa nie powinna koncentrować się na redefiniowaniu skutków abuzywności, lecz na uporządkowaniu sposobu rozliczenia stron. Z perspektywy praktyki procesowej kluczowe jest stworzenie mechanizmów, które pozwolą na możliwie pełne rozliczenie wzajemnych roszczeń w jednym postępowaniu, bez wymuszania na banku prowadzenia odrębnego, wieloletniego sporu wyłącznie o odzyskanie kapitału. Taki kierunek jest zgodny z przekazem wynikającym z najnowszych wyroków TSUE: ochrona konsumenta nie może prowadzić do sytuacji, w której obowiązek zwrotu kapitału staje się iluzoryczny albo procesowo nadmiernie utrudniony - uważa Magdalena Sakowska, adwokat w Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Jej zdaniem, projekt ustawy musi być napisany bardzo precyzyjnie, musi ona być procesowo porządkująca i technicznie dopracowana.

- W przeciwnym razie nowa regulacja zamiast zamknąć spory wygeneruje kolejną falę pytań prejudycjalnych i rozbieżności w orzecznictwie - dodaje mec. Sakowska.

Czytaj też w LEX: Status konsumenta a działalność gospodarcza na kanwie spraw tzw. kredytów frankowych >

Sceptycy widzą natomiast więcej wad niż korzyści specustawy frankowej (niezależnie od jej ostatecznego kształtu).

W przestrzeni publicznej regularnie powraca pytanie, czy ustawodawca powinien „rozwiązać problem frankowy” systemowo. Ochrona konsumenta w tej kategorii spraw wynika przede wszystkim z prawa unijnego, a więc nie może zostać ograniczona krajową regulacją tylko dlatego, że byłoby to wygodne dla rynku finansowego. Każda propozycja ustawowa wymaga zatem szczególnej ostrożności. Jeżeli w przyszłości pojawiłyby się mechanizmy zachęcające do rezygnacji z roszczeń albo pośrednio zamykające drogę do dochodzenia pełnej ochrony sądowej, powinny być oceniane bardzo krytycznie. Historia spraw frankowych wielokrotnie pokazała już, że kompromisy systemowe nie zawsze są projektowane z perspektywy interesu konsumenta - podkreśla Wojciech Ostrowski, radca prawny w Kancelarii Rachelski i Wspólnicy.

Czytaj też w LEX: Sądowy podział majątku wspólnego a roszczenia małżonków wynikające z potencjalnej nieważności umowy kredytu frankowego >

Na ten aspekt zwraca też uwagę Marcin Szołajski, radca prawny, który prowadzi wiele spraw frankowiczów.

Wydłużanie bankom terminów na złożenie oświadczenia o potrąceniu czy pozwu wzajemnego stanowi nieuzasadnione wzmocnienie ich pozycji procesowej. Pozwy kredytobiorców dotyczą postanowień umownych, których niezgodność z prawem została potwierdzona ogromną liczbą orzeczeń. Nie ma więc powodu, żeby przedłużać bankom okres, w którym mogą skorzystać ze wspomnianych instytucji - zaznacza mec. Szołajski.

Czytaj też w LEX: Kurs franka szwajcarskiego w wybranych bankach w Polce w kontekście kredytów hipotecznych >

Dla mec. Szołajskiego remedium jest gdzie indziej – to ulepszenie funkcjonowania sądów (zwłaszcza wzmocnienia kadrowe), poprawa praktyki orzeczniczej, a nie zmiany proceduralne.

- Ustawa frankowa nie przyczyni się do realnie odczuwalnej dla kredytobiorców zmiany w polskich sądach. Znajdują się w niej postanowienia, które należy ocenić pozytywnie, jak na przykład zwiększenie uprawnień referendarzy sądowych, jednak nie można mówić o rzeczywistym przełomie. Już teraz możliwe jest szybkie zakończenie sprawy. Zasadniczy problem dotyczy spraw, w których pozew został złożony kilka lat temu, a które nadal nie są zakończone. W tych przypadkach dobrym rozwiązaniem mogłoby być przekazanie części spraw danego sędziego do referatów innych sędziów. Możliwe jest sprawne procedowanie w oparciu o obowiązujące przepisy, jednak niektórzy sędziowie mają przydzieloną tak dużą liczbę spraw, że szybkie rozpoznanie ich wszystkich po prostu nie jest możliwe. Dlatego bardzo ważne jest zwiększenie liczby sędziów, ich asystentów i pracowników sekretariatów - przekonuje mec. Szołaski.

Czytaj też w LEX: Czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy kredytu hipotecznego odnoszącego się do waluty obcej zawierającej niedozwolone postanowienia określające mechanizm indeksacji? Kilka uwag o braku możliwości podziału abuzywnych klauzul indeksacyjnych na gruncie orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i sądów krajowych >

Frankowicze wygrywają, ale diabeł tkwi w szczegółach

Czy pomimo zdecydowanej statystycznej przewagi w wygranych sprawach frankowiczów (ok. 99 proc.) przepisy dla pełnomocników i sądów są jasne? Paradoksalnie – nie. Podkreślał to podczas swojej wizyty w TSUE w ubiegłym tygodniu dr Michał Ziemiak, rzecznik finansowy. W latach 2020-2025 do jego biura trafiło ok. 1700 wniosków o przedstawienie istotnego poglądu na etapie postępowania sądowego w sporach dotyczących kredytów frankowych. Panaceum na to są jednak raczej kolejne wyroki TSUE, a nie ustawa frankowa.

Polscy sędziowie zgłaszają najwięcej w Europie pytań prejudycjalnych do TSUE. W znacznej części dotychczas one właśnie usług finansowych, dlatego przedstawiliśmy sędziom i rzecznikom, jaki praktyczny wpływ na polski porządek prawny oraz praktykę działania podmiotów rynku finansowego ma orzecznictwo Trybunału - podsumowuje wizytę w TSUE dr Ziemiak i podkreśla jednocześnie, że najwięcej uwagi poświęcono właśnie sprawom frankowym.

Dr Ziemiak podkreślał także podczas wizyty w Luksemburgu, że problem sposobu rozliczenia unieważnionych umów wciąż jest przedmiotem kolejnych pytań prejudycjalnych do TSUE. Z jednej strony przyczynia się do wyjaśnienia niektórych niejasności w sprawach frankowych, a z drugiej strony oddala wizję przyjęcia specustawy frankowej przez Sejm.

Czytaj też w LEX: Potrącenie dokonane przez bank w sprawach frankowych. Omówienie wyroku TS z dnia 22 stycznia 2026 r., C-902/24 (Herchoski) >

A na kolejne frankowe pytanie prejudycjalne TSUE odpowie już w czwartek 30 kwietnia. Tym razem chodzi o aneksy do umów kredytowych przekształcających kredyt ze złotówkowego na waloryzowany do franka szwajcarskiego (C-246/25, Hańczynek). Jest to sprawa, w której pozwanym jest bank BNP Paribas, a dotyczy kredytu mieszkaniowego z 2007 r., który początkowo był złotówkowy z oprocentowaniem zmiennym opartym na WIBOR 3M (opiewał na kwotę ponad 415 tys. zł), ale już w 2008 r. – kiedy kurs walutowy CHF miał najniższe historyczne notowania, sięgające nawet 1,95 złotego - strony podpisały aneks i indeksowały kredyt w oparciu o CHF. Kurs przeliczeniowy w tej konkretnej umowie wynosił zaledwie 2,2169 zł/CHF, więc konsumentka miała wyjątkowego pecha, gdyż po przewalutowaniu wyszło jej aż ok. 210 tys. CHF kredytu.  

Czytaj też w LEX: Kredyty frankowe: "polskie" pytania prejudycjalne (grudzień 2024 r. – październik 2025 r.). Sprawy C-901/24, C-902/24, C-903/24, C-23/25, C-246/25, C-262/25 i C-510/25 >

Sąd Okręgowy w Warszawie zapytał TSUE, czy dyrektywa 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą - w razie zawarcia w aneksie do umowy niedozwolonych postanowień umownych prowadzących do nieważności tego aneksu - aneks ten uważa się za nigdy niezawarty, a umowę uważa się za obowiązującą od początku w wersji niezmienionej. Pozwoliłoby to pechowej frankowiczce ponownie stać się kredytobiorcą w złotówkach, co wiązałoby się z korzystną spłatą kredytu i także korzystnym rozliczeniem z bankiem.

Zapraszamy na szkolenie online w LEX: Ugody w sprawach frankowych - ujęcie holistyczne (cywilnoprawne, podatkowe i ekonomiczne) >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe