"Rentowność naszych pięcioletnich obligacji jest najniższa w historii, tak jak są rentowności naszych wszystkich obligacji denominowanych w euro, a rentowność dwu- i dziesięcioletnich denominowanych w złotych odstaje od najniższych w historii jedynie o kilka setnych procenta. To są twarde dane o tym, jak rynki wyceniają wiarygodność polskich finansów publicznych" - powiedział Rostowski.

Dodał, że koszt ubezpieczenia polskich obligacji skarbowych przed niewypłacalnością państwa jest niższy niż dla 3/5 krajów strefy euro i jedynie o kilka setnych procenta wyższy niż dla Francji.

Minister finansów wskazywał, że takie kraje jak Grecja, Węgry, lub Portugalia, a nawet Włochy czy Hiszpania poznały "gorzką prawdę", że w czasach kryzysu nie ma bezpieczeństwa bez wiarygodności. "Bez wiarygodności nie ma bezpieczeństwa, ale co najważniejsze bez bezpieczeństwa nie ma rozwoju gospodarczego" - powiedział Rostowski

Wskazał jednak, że bezpieczeństwo nie oznacza samo przez się rozwoju gospodarczego; potrzebne są także inne działania. Rostowski przypomniał, że o takich działaniach stymulujących gospodarkę mówił premier Donald Tusk w tzw. drugim expose. Zdaniem szefa resortu finansów, takie działania można podzielić na cztery grupy: program Inwestycje Polskie, program pomocy dla małych i średnich przedsiębiorstw, szeroka deregulacja gospodarki oraz wsparcie dla innowacyjności gospodarki. (PAP)

her/ mki/ ura/