"Generalnie nie spodziewałby się obniżenia stóp procentowych" - powiedział Ignacy Morawski z BIZ Banku. Jego zdaniem determinuje to rozkład głosów w Radzie. "Przeciwnicy obniżki stóp wciąż stanowią większość i nic nie wskazuje na to, by opinie członków RPP przeciwnych obniżkom w ostatnich tygodniach się zmieniły" - dodaje.

Analityk uważa jednak, że "spadek inflacji jest na tyle silny, że do obniżki stóp dojdzie jeszcze w tym kwartale, albo w lutym, albo w marcu". "Część członków Rady Polityki Pieniężnej może nie zdawać sobie sprawy, z jak silnym spadkiem inflacji będziemy mieli do czynienia" - mówi. "Za grudzień deflacja może osiągnąć 0,1 procenta, a w pierwszym kwartale może się jeszcze pogłębić" - dodaje Morawski.

Dane o inflacji CPI za grudzień GUS poda dzień po zakończeniu posiedzenia RPP, w czwartek.

Dlatego, "gdy dane o głębokiej deflacji zaczną nadchodzić", można oczekiwać obniżki stóp, zarówno na poziomie 25 pb, jak i 50 pb. "Jerzy Hausner mówił, że poprze obniżki stóp, jeśli będzie widział, że deflacja przedłuża się do drugiego kwartału, a na razie wygląda na to, że deflacja może trwać przez większość tego roku" - prognozuje Morawski.

"Psychologiczny wpływ" na Radę może też mieć - jego zdaniem - decyzja Europejskiego Banku Centralnego z 22 stycznia. Według niektórych międzynarodowych banków, EBC może podjąć decyzję o interwencjonistycznej polityce monetarnej (QE). Dlatego - sądzi Morawski - Rada zapewne nie zignoruje faktu, że "bank centralny strefy euro będzie obawiać się inflacji".

Także Konrad Ryczko z BOŚ uważa, że teraz do obniżki stóp raczej nie dojdzie, ale w marcu stopy mogą spaść 25 pb. "W Radzie obecnie jest podział fifty-fity między strategią +wait and see+ (czekaj i patrz) i obniżką 25 punktów bazowych" - zaznacza w rozmowie z PAP. "Wydaje mi się, że scenariusz jednorazowej obniżki o 25 pb, to scenariusz bazowy do końca roku. Z tego co widzę, większość analityków podobnie myśli" - dodaje.

Przyznaje jednak, że jeśli EBC przyjmie program QE, "RPP będzie musiała zareagować". "Rada już nie raz zaskoczyła rynek" - zastrzega. Wskazuje jednak, że Rada stosunkowo niedawno stopy obniżyła, a na ogół daje pewien czas oczekiwania na skutki poprzednich decyzji, "w granicach kwartału lub dwóch".

Również Kamil Maliszewski z mBanku nie spodziewa się, by na kończącym się w środę posiedzeniu Rada obniży stopy. Przyznaje jednocześnie, że RPP podczas ostatnich posiedzeń "trochę zignorowała kwestię deflacji". Stąd, jeśli z ogłoszonych w czwartek danych GUS wynikać będzie, że deflacja się utrzymuje, "bardzo prawdopodobne, że w lutym lub marcu obniżka stóp będzie". "Z wypowiedzi członków Rady wynika, że substytutem obniżki stóp jest osłabienie złotego" - wskazuje.

Obniżki stóp już w tym tygodniu spodziewa się niewielu analityków. Jednym z nich jest Mirosław Budzicki z Biura Strategii Rynkowych. "W naszej ocenie istnieje wysokie prawdopodobieństwo scenariusza, w którym Rada zaskoczy inwestorów obniżając stopy o 25-50 pb już w styczniu" - czytamy w podpisanej przez niego opinii Biura.

Zwraca on uwagę, że podczas listopadowego posiedzenia RPP głosowana była m.in. obniżka stóp procentowych o 50 pb, którą poparło czterech członków RPP (M. Belka, A. Bratkowski, J. Osiatyński i A. Zielińska-Głębocka). "Biorąc pod uwagę, że w grupie głosujących za obniżką był prezes banku centralnego, to do przegłosowania decyzji potrzebny będzie tylko jeden dodatkowy głos. Z wypowiedzi członków RPP nie wynika, aby grono zwolenników poluzowania polityki pieniężnej miało się w styczniu poszerzyć, jednakże za obniżką przemawiają trendy globalne" - uważa Budzicki.

Zobacz: Jest miejsce na dalsze obniżki stóp procentowych >>

Wskazuje na spadek inflacji, czemu sprzyja spadek cen ropy, a także "słabe perspektywy" wzrostu gospodarczego w Europie. "Gdyby RPP zaskoczyła i obniżyła stopy, wówczas naszym zdaniem doszłoby do dalszych spadków krzywej, szczególnie na krótkim końcu. Jeśli zaskoczenia nie będzie, rynek przyjmie decyzję neutralnie. Jednak nawet przy braku obniżki spodziewamy się +gołębiego+ komunikatu, który będzie utwierdzał go w przekonaniu o nieuchronności poluzowania monetarnego w dalszej części roku" - głosi opinia Biura Strategii Rynkowych.

Czynniki te potwierdzają analizy międzynarodowych instytucji bankowych. W pierwszym w 2015 roku komentarzu nt. rynków wschodzących, BAML zauważył np., iż indeks PMI dla Polski obniżył się w grudniu do 52,8 pkt z 53,2 pkt. w listopadzie. Składnik nowych zamówień eksportowych był niższy o 1,9 pkt. Sprzedaż detaliczna w listopadzie była niższa od prognoz (-0,2 proc. rdr wobec przewidywanego wzrostu o +2 proc. rdr). "Indeks PMI wskazuje, iż największe hamowanie wystąpiło w sektorze paliw i motoryzacyjnym, ale na odczyt należy spojrzeć w kontekście negatywnych wyników z ostatnich tygodni. W międzyczasie nastawienie RPP stało się bardziej gołębie, ponieważ członkowie Rady Elżbieta Chojna-Duch i Jerzy Hausner biorą pod uwagę poparcie obniżek stóp, jeśli deflacja utrzyma się" napisał BAML.

"Wprawdzie ryzyko deflacji w dłuższym okresie może znów napędzić oczekiwania na redukcję stóp o 50 pb, ostatnie osłabienie złotego powinno wzmocnić argumenty członków Rady Polityki Pieniężnej opowiadających się za ich utrzymaniem na obecnym poziomie" piszą też analitycy. Według ich kalkulacji spadek nominalnego kursu złotego o 10 proc. po upływie 12. miesięcy przekłada się na przyrost inflacji CPI o 0,7 pkt. proc., co z grubsza odpowiada obniżce oprocentowania podstawowych stóp o 100-150 pb.

Z kolei BNP Paribas przewiduje, że obniżka cen ropy naftowej spowoduje, iż stopa inflacji towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce będzie poniżej zera do połowy 2015 r., ale widoczne ostatnio osłabienie złotego oznacza, że nie zanosi się na dalszą obniżkę cen importu, co zmniejsza ryzyko zakotwiczenia deflacji. BNP Paribas nie wyklucza też, że przyjęcie przez EBC interwencjonistycznej polityki monetarnej może zwiększyć napływ inwestycji portfelowych do Polski w najbliższych miesiącach i przyczynić się do odbicia złotego. Z drugiej strony osłabienie złotego idzie w parze z umocnieniem USD.

Po raz ostatni RPP obniżyła stopy procentowe w październiku 2014 roku. Główną stopę procentową obniżyła o 50 pkt bazowych, do 2 proc. w skali roku. Stopa lombardowa została ścięta o 100 pkt bazowych - do 3,00 proc., stopa depozytowa pozostała bez zmian na poziomie 1,00 proc., a stopę redyskonta weksli obniżono o 50 pkt bazowych do 2,25 proc. (PAP)

pś/ drag/