Rusza pilotaż sprawozdań local content
Do końca kwietnia ma być gotowa lista spółek Skarbu Państwa, które zostaną objęte pilotażem sprawozdawczym local content – zapowiada Renata Bielak, wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego. Na pierwszy ogień idzie energetyka, a potem sprawozdawczość ma być rozszerzona na kolejne branże, aby łatwo było ustalić, czy duzi polscy gracze korzystają z zasobów lokalnych firm. Od 2027 roku obowiązki sprawozdawcze w zakresie local content obejmą też wykonawców i dostawców produktów i usług dla sektora publicznego, ale szczegóły poznamy dopiero za kilka miesięcy.

Sprawozdawczość to jeden z filarów rządowej strategii wzmacniania komponentu krajowego. Lista państwowych spółek z sektora energetycznego, które zostaną objęte pilotażem badania dotyczącego local content ma być znana najpóźniej do czwartku (więcej o strategii, jak również o wytycznych dla spółek Skarbu Państwa, pisaliśmy w tekście: local content MAP wytyczne SSP).
Pilotaż dotyczący pomiaru local content rusza w czerwcu i obejmie sektor energetyczny: spółki Skarbu Państwa z tego sektora. Jesteśmy na bardzo zaawansowanym etapie przygotowań. Dopracowujemy szczegóły założeń, formularze, sprawdzamy, czy wszystkie pojęcia są jednoznacznie interpretowane przez przedsiębiorców, pracujemy nad budową systemu IT - deklaruje Bielak.
Jak będą wyglądać badania statystyczne
Ostateczna wersja listy jest jeszcze ustalana z Ministerstwem Aktywów Państwowych (MAP). GUS zakłada, że prace nad tą listą uda się zakończyć do końca kwietnia, czyli najpóźniej do czwartku. Lista jest niezbędna do podpisania porozumienia pomiędzy GUS a MAP, które będzie podstawą prawną do przeprowadzenia pilotażu.
Nie możemy celować tylko w te projekty inwestycyjne, które będą uruchamiane w drugiej połowie roku, może być ich zbyt mało. Będziemy zatem brać też pod uwagę inwestycje już rozpoczęte - wyjaśnia Bielak.
Badania statystyczne nie obejmą jednak wszystkich umów. Minimalna wartość badanego projektu dla sektora energetyki lądowej (onshore) to 50 milionów złotych, a dla energetyki morskiej (offshore) limit ten to 1,8 mln zł. Bielak tłumaczy, że chodzi o to, żeby w późniejszym, systematycznym badaniu nie wkraczać do wszystkich podmiotów i nie obciążać ich nadmiernie. GUS chce bowiem analizować local content w skali makro – istotne jest oddziaływanie na gospodarkę, dlatego statystycy celują w duże przedsięwzięcia.
Pilotaż będzie oparty m.in. na bezpośrednich badaniach przedsiębiorstw - firmy będą zobowiązane do wypełnienia specjalnie przygotowanych formularzy w portalu sprawozdawczym GUS. Niezależnie od bezpośrednich badań firm, GUS będzie też korzystał ze zbiorów administracyjnych, w szczególności z danych z jednolitego pliku kontrolnego (JPK). Dzięki temu statystycy mają informacje o transakcjach kupna i sprzedaży i są w stanie zbadać wszystkie ogniwa łańcucha dostaw. Przez powiązania NIP i REGON można zweryfikować, czy płatności idą do firm krajowych, czy zagranicznych. W ten sposób GUS ma wyliczyć tzw. szybki szacunek komponentu krajowego.
Te dwie ścieżki pozwolą nam też weryfikować, na ile informacje, które dostaniemy bezpośrednio od konkretnego podmiotu, zgadzają się z tym, co uzyskamy z danych administracyjnych. To są dwa różne podejścia i dzięki temu będziemy w stanie sprawdzić, czy i gdzie są rozbieżności i wyjaśnić, jakie są ich przyczyny - dodaje Bielak.
Początkowo GUS ma pytać firmy o plany wydatkowania środków, a po roku będzie je weryfikował. Obok zamawiającego, pilotaż będzie obejmował też wykonawców i podwykonawców pierwszego oraz drugiego stopnia. Łącznie więc - poza zamawiającym - będą sprawdzane trzy ogniwa łańcucha.
Od przyszłego roku więcej branż
W 2027 r. badanie local content obejmie kolejne państwowe spółki - sektor infrastrukturalny, zbrojeniowy i cyfryzację.
Wciąż jednak będą to tylko spółki Skarbu Państwa. Z kolei w 2028 r. chcemy uruchomić badanie wszystkich podmiotów, które realizują projekty o określonej wartości finansowane ze środków publicznych - wskazuje Bielak.
W 2027 r. badanie local content będzie już regularnym pomiarem, wpisanym do Programu Badań Statystycznych (PBS). Program jest corocznie ustalany rozporządzeniem wydawanym na podstawie art. 18 ustawy z 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (Dz. U. z 2024 r. poz. 1799). Szczegóły PBS nie są jeszcze znane, zapowiedź jego sporządzenia pojawiała się dopiero w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów (numer w RCL – RD288), a ostateczna wersja rozporządzenia ma być znana dopiero w III kwartale bieżącego roku. Za przygotowanie PBS odpowiadają Henryk Domański, Przewodniczący Rady Statystyki i Marek Cierpiał-Wolan, Prezes GUS.
W rezultacie w przyszłym roku już na etapie ogłaszania postępowania o zamówienie publiczne w wybranych sektorach zostanie dołączona informacja o obowiązku raportowania dotyczącego local content. W terminie do 60 dni od podpisania umowy firma będzie miała obowiązek zaraportować GUS swoje plany dotyczące realizacji projektu. Dostanie też informację o tym, że systematycznie, co roku, będzie musiała składać sprawozdanie o wykonaniu i ewentualnych zmianach, które zaszły. Cały cykl zamknie się w momencie zakończenia projektu.
W ramach badania local content GUS będzie zbierał też informacje dotyczące struktury kosztów. Ogólna wartość środków wydatkowanych w całym projekcie i na poszczególnych jego poziomach to za mało, statystycy potrzebują też informacji o strukturze kosztów (np. związanych z pracownikami krajowymi, czyli takimi, którzy mają tu rezydencję i odprowadzają podatki w Polsce). Analogicznie będzie ze strukturą kosztów związanych z zakupionymi towarami i usługami. Pierwsze wyniki pilotażu statystycznego local content mamy poznać na początku 2027 r. Polska jest pionierem w statystycznym badaniu local content, choć w swojej metodologii GUS wykorzystuje doświadczenia m.in. USA, Wielkiej Brytanii i Indii.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







