Wyrok w sprawie kradzieży głosu lektora
W Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy w poniedziałek, 15 czerwca br. planowane jest ogłoszenie wyroku w sprawie bezprawnego wykorzystania głosu lektora Jarosława Łukomskiego. Jego głos bez zgody i przy użyciu technologii sztucznej inteligencji został użyty do reklamy szamb przez producenta. Wyrok może stać się ważnym punktem odniesienia dla ustawowej ochrony prawa do głosu, wizerunku i artystycznego wykonania w erze technologii AI oraz wyznaczyć standardy odpowiedzialności za podobne naruszenia w przyszłości.

W związku z tym należy przypomnieć stanowisko twórców p.t „Mój głos. Moja własność” Koalicji twórców tworzonej przez Związek Artystów Scen Polskich (ZASP), Związek Zawodowy Twórców Dubbingu (ZZTD) oraz Związek Zawodowy Aktorów Polskich (ZZAP).
Apel o stworzenie mechanizmów obrony
Sprawa pana Jarosława Łukomskiego pokazuje, że bezprawne wykorzystanie głosu przy użyciu narzędzi AI nie jest już hipotetycznym zagrożeniem, lecz realnym problemem dotykającym twórców i wykonawców. To jeden z najbardziej wyrazistych przykładów komercyjnego wykorzystania cyfrowo wygenerowanego głosu bez wiedzy i zgody osoby, której głos został skopiowany. Dlatego ZASP ponawia apel do przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej o stworzenie skutecznych mechanizmów ochrony twórców w obliczu dynamicznego rozwoju technologii sztucznej inteligencji. W ramach inicjatywy „Mój głos. Moja własność” artyści postulują m.in.:
- obowiązek uzyskania zgody na wykorzystanie głosu przez systemy AI,
- pełną transparentność źródeł danych wykorzystywanych do trenowania modeli,
- przejrzyste systemy wynagradzania za wykorzystanie głosu w procesie trenowania i generowania treści,
- prawo do usunięcia danych głosowych z baz i systemów sztucznej inteligencji,
- skuteczne mechanizmy odpowiedzialności za naruszenia praw twórców.
Artyści zwracają również uwagę na potrzebę tworzenia rozwiązań wspierających producentów korzystających z pracy aktorów, lektorów i twórców, a nie ich cyfrowych odpowiedników generowanych przez AI.
Ochrona człowieka przed imitacją
Radca prawny Natalia Basałaj z Kancelarii Hansberry Tomkiel zwraca z kolei uwagę, że możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem klonowania głosu (voice cloning), tj. wygenerowaniu głosu danej osoby na podstawie próbki audio lub deepfake, czyli wygenerowania fałszywego wizerunku, którego częścią może być głos. - W polskim prawie nie ma jeszcze przepisów odnoszących się wprost do wytworów generowanych przez AI, dlatego udowodnienie spełnienia wszystkich przesłanek w prawie cywilnym lub w odniesieniu do znamion przestępstwa w prawie karanym może być trudne – mówi prawniczka.
Przypomina, że po implementacji AI Act powstanie konieczność podawania widocznych informacji lub informacji na poziomie metadanych, że dana treść jest wytworem wygenerowanym przez AI. W Danii rozpoczęła się dyskusja nad tym, jak w ramach ustawy o prawie autorskim chronić tożsamość człowieka przed jego cyfrową imitacją.
Czytaj więcej na Prawo.pl: https://www.prawo.pl/biznes/ai-ukradla-glos-lektora-lukomskiego-i-co-na-to-prawo,536036.html






