28 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy.

Z tej okazji świętokrzyska Solidarność w czwartek zorganizowała szkolenie dla społecznych inspektorów pracy oraz konferencję prasową poświęconą tej tematyce.

Jak powiedział Czyż, region świętokrzyski pod względem liczby wypadków śmiertelnych jest poniżej średniej krajowej.

W całej Polsce w ubiegłym roku zginęło 400 osób. Wypadki śmiertelne są przeważnie skutkiem upadku z wysokości, dochodzi do nich przy pracy w wykopach oraz przy maszynach.

Wiceprzewodniczący Solidarności w regionie Kazimierz Pasternak powiedział, że w Polsce wzrasta liczba wypadków przy pracy, mimo że realizowany jest unijny program, który miał skutkować ich spadkiem. W Świętokrzyskiem także widać tendencję wzrostową. Według dyrektora OIP w 2010 roku doszło do 2225 wypadków przy pracy, a w 2011 – do 2309.

Czyż podkreślił, że dzięki prowadzonym od czterech lat wzmożonym kontrolom i akcjom profilaktycznym poprawiło się bezpieczeństwo w budownictwie. Ta branża była na pierwszym miejscu pod względem liczby wypadków, teraz jest na czwartym. Wyprzedza ją przemysł przetwórczy, handel i naprawy, opieka zdrowotna i pomoc społeczna.

Według inspektora w dużych firmach budowlanych wzrósł poziom przestrzegania prawa pracy. Ogromny problem jest natomiast z małymi firmami, które powstają w celu wykonania konkretnej pracy i istnieją krótko lub przenoszą się w inne miejsce.

Według Inspekcji Pracy większość wypadków – prawie 74 proc. – powstaje z winy ludzi; ze zmęczenia, pośpiechu, braku znajomości przepisów, z brawury. Przedstawiciel "Solidarności" dodał, że przez duże bezrobocie ludzie boją się sprzeciwić pracodawcom, gdy ci łamią zasady bezpieczeństwa.

Społeczny inspektor pracy Zbigniew Skowera zwrócił uwagę na środki służące ochronie pracowników. Pracodawcy, chcąc zaoszczędzić, kupują często najtańszy sprzęt, który jest kiepskiej jakości. „Na BHP nie powinno się oszczędzać, to są oszczędności pozorne” – podkreślił.

Według Pasternaka w skali roku koszty ponoszone przez budżet państwa, a wynikające z wypadków przy pracy, wynoszą ok. 25 mld zł. Wiceprzewodniczący dodał, że na całym świecie dochodzi rocznie do ok. 130 mln wypadków przy pracy, w których ginie ponad 220 tys. osób. W Polsce liczba wypadków oscyluje wokół 100 tys. (PAP)

agn/ bno/ gma/