"Jestem optymistą i te dyskusje, które tu prowadzimy, te dyskusje bilateralne świadczą o tym, że Polska jest postrzegana jako kraj wiarygodny, jako kraj, który potrafi dobrze organizować konsultacje, który jest otwarty na dialog, z którym łączą nadzieję, że właśnie podczas COP24 w Katowicach zostanie opracowany pakiet zasad, który wytyczy kierunki rozwoju" - powiedział minister przed rozpoczęciem ostatniego posiedzenia plenarnego COP23.

"Polska jest traktowana jako odpowiedzialny partner, jako państwo, które rozumie problemy świata, krajów rozwijających się i rozwiniętych" - dodał szef resortu środowiska.

Szyszko ocenił pozytywnie dotychczasowy przebieg obrad. "To jest bardzo owocny szczyt" - powiedział. Jego zdaniem uczestnicy COP23 w Bonn dobrze przygotowali fundament pozwalający na to, by w przyszłym roku podczas COP24 przyjąć porozumienie, które zapewni możliwość implementacji Porozumienia paryskiego.

Pytany o nieprzystąpienie Polski do koalicji antywęglowej, którą dzień wcześniej powołały Wielka Brytania i Kanada, Szyszko powiedział, że "różne państwa mają swoją specyfikę gospodarczą". "Polska jest oparta o możliwości rozwoju na bazie naszych zasobów tradycyjnych; mamy ogromne zasoby węgla kamiennego" - tłumaczył.

Wskazał też na znaczenie innowacyjności i nowych technologii, dzięki którym "jesteśmy w stanie zmniejszyć emisje", a dzięki odnawialnym źródłom energii, jak również wykorzystania możliwości pochłaniania CO2 przez polskie lasy możemy "w dość krótkim czasie dojść do neutralności, a przecież to jest celem Porozumienia paryskiego".

 

Grupa krajów, w tym Wielka Brytania i Kanada, powołała w czwartek Pakt na rzecz rezygnacji z węgla. "Rezygnacja z węgla jako źródła energii jest słusznym krokiem" - powiedziała kanadyjska minister środowiska Catherine McKenna. "Jesteśmy to winni naszym dzieciom" - dodała.

Oprócz Wielkiej Brytanii i Kanady do "Powering Past Coal Alliance" przystąpiło 18 innych krajów, m.in. Francja, Włochy, Belgia, Austria, Finlandia, Meksyk, Portugalia, a także pojedyncze prowincje. Do sojuszu nie przystąpiły też Niemcy.

Szyszko ocenił pozytywnie podejście USA i Rosji do problemów środowiska. Oba kraje "przywiązują wagę do tego, by z jednej strony zmniejszyć emisje CO2, ale z drugiej strony wykorzystywać pochłanianie dwutlenku węgla, by regenerować układy przyrodnicze takie jak gleby, lasy i torfowiska".

Z Bonn Jacek Lepiarz (PAP)