Przewodniczący Komisji, prof. Zygmunt Niewiadomski powiedział w środę PAP, że przygotowane tezy mają być podstawą do opracowania kodeksu budowlanego. "Zakończenie prac jest planowane na listopad 2014 roku" - dodał.

 

Teraz tezami ma zająć się resort transportu, a w najbliższym czasie powinny one trafić do konsultacji społecznych.

 

Jak mówił wcześniej PAP Niewiadomski, komisja chce wzmocnić rolę planowania przestrzennego w gminach. "Nie oznacza to, że wprowadzamy obligatoryjność uchwalania planów miejscowych. Będą one konieczne tam, gdzie dużo się inwestuje" - wyjaśnił.

 

Obowiązek sporządzania planów miejscowych miałyby gminy na terenach przeznaczonych pod nową zabudowę. Nie byłyby one konieczne na obszarze już zabudowanym. Według Niewiadomskiego, wznoszony obiekt powinien nawiązywać do znajdującej się obok zabudowy, ale nie ograniczać możliwości inwestycyjnych sąsiada.

 

Na obszarach ograniczonej zabudowy inwestowanie byłoby możliwe tylko w wyjątkowych sytuacjach. "Chodzi na przykład o budowę obiektów służących wykonywaniu działalności na danym terenie. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by rolnik nie mógł postawić domu czy budynku gospodarczego na terenie rolnym" - mówił.

 

Obecnie gminy mogą, ale nie muszą sporządzać planów miejscowych. Taki obowiązek dotyczy niektórych obszarów, na przykład uzdrowiskowych. W wyniku zmian kodeksowych ma wzrosnąć rola studium gminy, czyli dokumentu określającego jej politykę przestrzenną. Studium będzie dzieliło teren każdej gminy na trzy obszary: zabudowany, przeznaczony pod nową zabudowę i o ograniczonej zabudowie.

 

Komisja kodyfikacyjna proponuje ponadto, by gminy obowiązkowo wyposażały tereny przeznaczane m.in. pod budownictwo mieszkaniowe w niezbędną infrastrukturę techniczną, czyli w wodociągi czy gazociągi. Jeżeli gmina uchwali plan miejscowy pod nową zabudowę, będzie musiała zapewnić jej podstawową infrastrukturę.

 

Profesor podkreślał, że postępowania administracyjne w sprawie dużych inwestycji, mających wpływ na środowisko, powinny być publikowane w internecie. "Chcemy, by postępowania budzące emocje społeczne toczyły się w internecie, przy otwartej kurtynie. Zawsze w gminie znajdą się osoby, które będą uważnie obserwowały, co się w danej sprawie dzieje. Urzędnicy podejmujący decyzje, mając tego świadomość, będą się bardziej pilnowali" - mówił. Chodzi na przykład o budowę dróg, elektrowni czy zakładu przemysłowego.

 

W opinii komisji kodyfikacyjnej regulacje z tzw. specustaw, konieczne dla wykonania inwestycji publicznych, powinny być przeniesione do kodeksu budowlanego. "Będziemy proponowali, by z nich zrezygnowano, a sprawdzone rozwiązania przeniesiono do kodeksu" - mówił.

 

Pod koniec lipca rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy Prawo budowlane. Zakłada on możliwość budowy domów jednorodzinnych bez pozwolenia oraz uproszczenie formalności związanych z projektem budowlanym. Obiekt taki nie może jednak ograniczać możliwości zabudowy działki sąsiada, a także nie może negatywnie oddziaływać na środowisko. Zamiast pozwolenia ma wystarczyć złożenie zgłoszenia wraz z projektem budowlanym w urzędzie administracji architektoniczno-budowlanej. Starosta będzie miał 30 dni na ewentualne wniesienie sprzeciwu od zgłoszenia.

 

Te rozwiązania mają być również uwzględnione w kodeksie budowlanym.

 

W skład Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego wchodzi 17 osób wyłonionych spośród przedstawicieli nauki, prawa i środowiska budowlanego: m.in. prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego prof. Roman Hausner, Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego Robert Dziwiński, członek Rady Legislacyjnej przy premierze Tomasz Bąkowski i były minister budownictwa Andrzej Bratkowski. Przewodniczącym komisji jest kierownik katedry prawa gospodarczego SGH prof. Zygmunt Niewiadomski.