Bezpłatny e-book Greenwashing po decyzjach Prezesa UOKiK – skutki praktyczne i dobre praktyki dla firm
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Broker nie może powierzyć wielu czynności swoim asystentom

Czynności brokerskie może wykonywać tylko osoba, która jest brokerem. Ustawa o dystrybucji ubezpieczeń bywa w tym obszarze łamana, gdyż brokerzy powierzają pracownikom swojej kancelarii zadania, które są zarezerwowane dla osób z uprawnieniami. Zagadnienie to analizuje Komisja Nadzoru Finansowego.

biuro krawat laptop
Źródło: iStock

Broker ubezpieczeniowy. zgodnie z ustawą o dystrybucji ubezpieczeń (dalej „ustawa”), posiada status dystrybutora ubezpieczeń. Wykonuje czynności w imieniu lub na rzecz klienta, określane mianem „czynności brokerskich w zakresie ubezpieczeń”.

Ostatnio pojawiły się wątpliwości wokół tego, które czynności brokerzy mogą zlecać swoim asystentom.

- Brokerzy nader często traktują osoby bez uprawnień jako tanią, a niejednokrotnie wysoce wykwalifikowaną siłę roboczą. Powierzają takim osobom pozyskiwanie klientów, obsługę polis czy innej dokumentacji ubezpieczeniowej, wsparcie procesu likwidacji szkód i wiele innych czynności, będących de facto czynnościami brokerskimi - mówi dr Paweł Sikora, Sikora & Sikora Szkolenia.

Dystrybucja ubezpieczeń – definicja w ustawie

Przepisy określają jasno, że „dystrybucja ubezpieczeń” oznacza działalność wykonywaną wyłącznie przez dystrybutora ubezpieczeń, polegającą na:

  • doradzaniu, proponowaniu lub wykonywaniu innych czynności przygotowawczych zmierzających do zawarcia umów ubezpieczenia lub umów gwarancji ubezpieczeniowych;
  • zawieraniu umów ubezpieczenia lub umów gwarancji ubezpieczeniowych w imieniu zakładu ubezpieczeń, w imieniu lub na rzecz klienta albo bezpośrednio przez zakład ubezpieczeń;
  • udzielaniu pomocy przez pośrednika ubezpieczeniowego w administrowaniu umowami ubezpieczenia lub umowami gwarancji ubezpieczeniowych i ich wykonywaniu, także w sprawach o odszkodowanie lub świadczenie;
  • udzielaniu informacji dotyczących jednej lub większej liczby umów ubezpieczenia lub umów gwarancji ubezpieczeniowych na podstawie kryteriów wybranych przez klienta za pośrednictwem stron internetowych lub innych mediów oraz opracowywaniu rankingu produktów ubezpieczeniowych obejmującego porównanie cen i produktów lub składek z tytułu umowy ubezpieczenia lub umowy gwarancji ubezpieczeniowej, w przypadku gdy klient jest w stanie pośrednio lub bezpośrednio zawrzeć umowę ubezpieczenia lub umowę gwarancji ubezpieczeniowej za pośrednictwem stron internetowych lub innych mediów;
  • organizowaniu i nadzorowaniu czynności agencyjnych u agenta ubezpieczeniowego lub agenta oferującego ubezpieczenia uzupełniające oraz czynności brokerskich w zakresie ubezpieczeń u brokera ubezpieczeniowego.

Zgodnie z art. 29 ust. 1 ww. broker ubezpieczeniowy może wykonywać czynności brokerskie w zakresie ubezpieczeń (tj. wykonywać czynności w zakresie dystrybucji ubezpieczeń w imieniu lub na rzecz klienta) wyłącznie przy pomocy osób fizycznych spełniających wymogi określone w art. 34 ust. 4 pkt 1 lit. a-e oraz wpisanych do rejestru brokerów. Ustawa nie przewiduje w tym zakresie wyjątków.

Przytoczone powyżej pojęcie dystrybucji ubezpieczeń powinno stanowić dla brokera podstawę do określenia, jakie czynności powinny zostać powierzone do wykonania wyłącznie osobom fizycznym spełniającym wymogi określone w art. 34 ust. 4 pkt 1 lit. a-e, wpisanym do rejestru brokerów - podaje Jacek Barszczewski, rzecznik prasowy Komisji Nadzoru Finansowego.

Przepisy nie przewidują stanowiska „asystent brokera”

Jacek Barszczewski przypomina, że w języku potocznym mianem brokera określa się osoby wykonujące czynności brokerskie (o których mowa w art. 29 ust. 1 ustawy), natomiast ustawodawca jako brokera definiuje nie zawód jako taki, ale przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną lub prawną posiadającą wydane przez organ nadzoru zezwolenie na wykonywanie działalności brokerskiej w zakresie ubezpieczeń, wpisanego do rejestru brokerów. Należy zatem wyraźnie odróżnić pojęcie brokera od pojęcia osoby fizycznej wykonującej czynności brokerskie.

 - Ustawodawca nie wprowadził w przepisach regulujących działalność dystrybutorów ubezpieczeń pojęcia „asystenta brokera”. Ustawodawca w przepisie art. 38 ust. 8 oraz ust. 9 ustawy użył jedynie określenia „czynności bezpośrednio związane z czynnościami brokerskimi”, umożliwiając osobom wykonującym powyższe czynności u brokera/brokerów, w określonym ustawowo okresie, uzyskać zwolnienie z warunku zdania egzaminu przed Komisją Egzaminacyjną dla Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych,  tj. warunku określonego w art. 34 ust. 4 pkt 1 lit. e ustawy - mówi Jacek Barszczewski.

Jak zwraca uwagę dr Kamil Szpyt, radca prawny prowadzący własną kancelarię, kluczowe jest tutaj rozróżnienie między czynnościami techniczno-organizacyjnymi a czynnościami brokerskimi sensu stricto, czyli tymi, które ustawodawca wiąże z wykonywaniem zawodu brokera ubezpieczeniowego.

- Te pierwsze z powodzeniem mogą być zlecone asystentowi. Natomiast problem stanowi już określenie katalogu tych czynności. I to bardzo istotny problem, ponieważ obecnie dochodzi do istotnych rozbieżności pomiędzy praktyką rynku a interpretacją przepisów dokonywanych przez organ nadzoru - wyjaśnia Kamil Szpyt.

KNF bada rolę asystentów brokerów

Do niedawna Komisja Nadzoru Finansowego nie uwzględniała w publikowanych stanowiskach, kierowanych do podmiotów nadzorowanych, tej kwestii, uznając, że ocena działalności brokerów ubezpieczeniowych w zakresie prawidłowej organizacji tej działalności powinna każdorazowo uwzględniać konkretny stan faktyczny. Niedawno to się jednak zmieniło.

- W ostatnim czasie do organu nadzoru wpływały sygnały kierowane przez środowisko brokerskie, zgodnie z którymi kwestia możliwości posługiwania się przez brokerów „asystentami” wzbudza wiele praktycznych wątpliwości w prowadzonej działalności. Organ nadzoru jest w trakcie analizy tego zagadnienia i na bazie dotychczasowych doświadczeń i obserwacji nadzorczych, podejmie decyzję odnośnie do zajęcia stanowiska w tym zakresie - mówi Jacek Barszczewski.

Jak zauważa Kamil Szpyt, asystentom zleca się stosunkowo szeroki zakres czynności i daje dość dużą samodzielność.

- Praktykę taką - co do zasady - należy ocenić pozytywnie. Pozwala to bowiem przyuczyć się danym osobom do wykonywania zawodu brokera a zarazem z tych ostatnich zdejmuje ciężar czynności powtarzalnych i technicznych, pozwalając się skupić na zadaniach merytorycznych. I tak długo, jak działania asystentów podlegają kontroli i weryfikacji merytorycznej brokera, nie widzę w tym nic złego. Natomiast obserwując działania organu nadzoru i jego sposób interpretacji przepisów, można odnieść wrażenie, że oczekuje on maksymalnego zawężenia zakresu czynności powierzanych asystentom. Nie wydaje się to dobry kierunek - ocenia Kamil Szpyt.

Jego zdaniem asystenci powinni móc nie tylko zbierać dane od klientów, ale również przygotowywać i prowadzić korespondencję, opracowywać zestawienia ofert, a nawet projekty rekomendacji, pod warunkiem, że ostateczna analiza potrzeb klienta i wybór rekomendowanego rozwiązania będą dokonane przez brokera, który bierze za nie odpowiedzialność zawodową i cywilną.

- Widzę tutaj sporą analogię do statusu aplikanta adwokackiego i radcowskiego. Natomiast faktycznie różnica jest taka, że status aplikanta jest uregulowany ustawowo. I dlatego może to stanowić istotny argument za potrzebą uregulowania statusu asystenta brokerskiego - mówi Kamil Szpyt.

Co KNF sprawdza u brokerów

Ze statystyk wynika, że KNF rocznie kontroluje około 20 podmiotów dystrybucyjnych, z czego najczęściej brokerów.

Paweł Sikora zauważa, że w Polsce działa mniej niż 1500 podmiotów brokerskich, prawdopodobieństwo kontroli wynosi więc ok. 1 proc. Są jednak podmioty dużo bardziej narażone na zainteresowanie nadzoru, np. te dynamicznie się rozwijające.

- Kontrola może być poważnym problemem, gdyż w najgorszym wypadku kończy się skierowaniem sprawy do prokuratury wobec pracownika i wobec zarządzającego i wpisem na listę ostrzeżeń publicznych. Również kary administracyjne 50 tys. - 100 tys. zł, mogą być dotkliwe - mówi Paweł Sikora

Kontrola dotyczy całości dokumentacji znajdującej się w firmie brokerskiej, a znaczenie ma m.in. korespondencja z klientami i to, jak podpisywali się pracownicy w stopce.

- Kopiowana przez kontrolerów jest zawartość wszystkich dysków twardych oraz wszystkich kont pocztowych w firmie brokerskiej, podobnie jak i pełna dokumentacja papierowa. Jednak szczególne znaczenie ma wszystko to, co może potencjalnie szkodzić lub choćby tylko wprowadzać w błąd klientów i firmy ubezpieczeniowe. Dlatego korespondencja z klientami objęta jest szczególną uwagą kontrolujących - tłumaczy Paweł Sikora i podkreśla, że broker to zawód zaufania publicznego. Tylko on może w majestacie prawa mianować się doradcą klienta, dlatego wymogi wobec niego są wyśrubowane.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

Polecamy książki biznesowe