PSZOK zamiast pomagać – utrudnia? Limity i opłaty mogą napędzać dzikie wysypiska
Ograniczenia w punktach selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) coraz częściej wywołują frustrację mieszkańców. W wielu gminach w Polsce obowiązują limity, dopłaty i wymogi formalne, mimo że mieszkańcy płacą za system gospodarki odpadami. Posłowie interweniują, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada zmiany. Tymczasem rośnie ryzyko powstawania dzikich wysypisk, których usuwanie kosztuje miliony złotych.




