Posłowie PiS chcą, by MON miało większy wpływ na kształcenie wojskowych kadr medycznych i szerszą możliwość jego dofinansowywania; odpowiednim projektem zajęły się we wtorek sejmowe komisje zdrowia oraz obrony narodowej. Chodzi o poselski projekt nowelizacji ustawy dot. Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Jarosław Gowin komentując w Polsat News dyskusję nad projektem powiedział: "Na skutek mojego sprzeciwu wczoraj pan minister Macierewicz zmodyfikował swój postulat. Już nie oczekuje, że rektor będzie powoływał prorektora czy dziekanów na wniosek Ministra Obrony Narodowej - to byłoby równoznaczne ze wskazywaniem tych osób przez ministra - tylko w porozumieniu z MON. To jest zasadnicza różnica".

Mówiąc o projekcie ustawy Gowin zaznaczył: "Zdecydowanie krytycznie oceniłem propozycję. Pochodzę z pokolenia NZS i Solidarności. Podstawowy nasz postulat w roku 1980 to był autonomiczny wybór władz uczelni przez wspólnotę akademicką. Moim zdaniem to zasada, której należy się trzymać. I tak np. wskazywanie prorektora rzez jakiegokolwiek ministra jest czymś, co moim zdaniem kłoci się z tą zasadą".
"Cieszę się, że minister Macierewicz zmodyfikował swoją propozycję" - powiedział wicepremier.

Wyjaśnił, że na UM w Łodzi kształci się lekarzy wojskowych. "Stąd szlachetny - moim zdaniem - zamiar ministra Macierewicza, żeby zwiększyć finansowanie, żeby mieli jak najlepsze warunki do kształcenia. Niepotrzebnie ta dobra intencja zwiększenia finansowania została uzupełniona o postulat wpływu MON na wybór władz uczelni, która w całości jest uczelnią cywilną" - powiedział Gowin. I podkreślił, że co innego jest w przypadku uczelni wojskowych, gdzie - jak zaznaczył jest "rzeczą bezdyskusyjną, że rektora, prorektora wskazuje minister".

W uzasadnieniu poselskiego projektu wskazano, że zakłada on "korektę statusu" funkcjonującego obecnie Wydziału Wojskowo – Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, poprzez ustawowe zagwarantowanie funkcjonowania Wydziału, jako podstawowej jednostki kształcącej kandydatów do służby zawodowej w kadrze medycznej w armii.(PAP)