Przejdź do artykułu: Nawiezienie ziemi bez pozwolenia, ale „pod dom”, grozi sprzeciwem starosty
Nawiezienie ziemi na działkę samo w sobie nie wymaga pozwolenia na budowę. Ale jedno zdanie w zgłoszeniu – o „przygotowaniu terenu pod budowę domu” – wystarczyło, by starosta wniósł sprzeciw. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie potwierdził: taki dopisek zmienia zwykłe roboty ziemne w prace przygotowawcze pod inwestycję wymagającą pozwolenia.





































