Prof. Jacek Męcina: Priorytetem powinno być utrzymanie realnej wartości płac
Sygnały płynące z gospodarki, sytuacja na rynku pracy oraz napięta kondycja finansów publicznych przemawiają za umiarkowanym podejściem do wzrostu wynagrodzeń w 2027 roku. Priorytetem powinno być przede wszystkim utrzymanie ich realnej wartości, czyli dostosowanie podwyżek do poziomu inflacji – uważa prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, członek Rady Dialogu Społecznego.

Tegoroczne rozmowy w Radzie Dialogu Społecznego dotyczące wzrostu wynagrodzeń muszą uwzględniać zarówno sytuację na rynku pracy, jak i stan budżetu państwa.
Czytaj również:
Rząd zdecydował o minimalnym wynagrodzeniu w przyszłym roku>>
MRPiPS chce, by minimalna płaca w 2027 r. wyniosła 4986 zł, a stawka godzinowa 32,60 zł>>
Propozycje minimalnej płacy na 2027 r.
Rząd przedstawił propozycję wysokości płacy minimalnej na 2027 rok. Zgodnie z przyjętym projektem najniższe wynagrodzenie miałoby wzrosnąć do 4950 zł brutto, co oznacza podwyżkę o ok. 3 proc. Podobny wzrost wynagrodzeń przewidziano dla pracowników sfery budżetowej. Propozycja wpisuje się w obserwowane obecnie tendencje na rynku pracy, w tym stopniowe wyhamowanie dynamiki wzrostu płac w gospodarce.
W toku prac nad nową wysokością płacy minimalnej bardziej ambitną propozycję przedstawiło wcześniej Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort postulował ustalenie minimalnego wynagrodzenia na poziomie 4986 zł brutto, co oznaczałoby wzrost o 3,7 proc. Proponowana kwota wynikała z utrzymania relacji płacy minimalnej do prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w 2027 roku na poziomie 50 proc.
W opinii Konfederacji Lewiatan wynagrodzenie minimalne powinno urosnąć w 2027 roku o 2,5 proc. Jednak mechanizm jego ustalania musi zawierać korektę, ponieważ Ministerstwo Finansów uwzględniło inną prognozę inflacji w przeszłości (na 2025 rok) i należy skorygować wysokość wynagrodzenia minimalnego w 2027 roku. Prognoza inflacji na 2025 r. była na poziomie 5 proc., a w rzeczywistości wyniosła 4 proc. Tym samym wzrost powinien być niższy od prognozowanej inflacji (104/105 = 0,99). Dlatego wynagrodzenie minimalne według algorytmu z ustawy (o wynagrodzeniu minimalnym) powinno wzrosnąć o 73 zł do 4879 zł. Z kolei związki zawodowe proponują 5200 zł brutto (8,2 proc. - wzrost o 394 zł).
- W warunkach słabnącej dynamiki wzrostu gospodarczego, rosnących kosztów działalności i napięć geopolitycznych decyzje o płacy minimalnej wpływają na inwestycje, zatrudnienie i skłonność firm do zwiększania miejsc pracy. Za ostrożnym podejściem do wzrostu płacy minimalnej skłaniają wyniki badania koniunktury GUS (maj 2026). W przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu detalicznym, transporcie koszty zatrudnienia uznawane są za najbardziej uciążliwą barierę, choć wymieniane są nieco rzadziej niż przed rokiem. Na trudną sytuację zwraca uwagę sektor MŚP, zwłaszcza ze ściany wschodniej. Przypominamy inicjatywę WRDS województwa lubelskiego, które upominało się o pomoc państwa dla mikro przedsiębiorców - mówi prof. Jacek Męcina.
Podsumowując. Rząd proponuje wzrost płacy minimalnej o ok. 3 proc. do 4950 zł. Resort rodziny, pracy i polityki społecznej chciał podwyżki do 4986 zł. Pracodawcy są za utrzymaniem wzrostu na poziomie 2,5 proc., tj. 4879 zł, a związki zawodowe oczekują podwyżki o 8,2 proc., czyli 5200 zł. Ta rozbieżność, przy braku wspólnego stanowiska rządu i partnerów społecznych zakończy się najprawdopodobniej przyjęciem stanowiska rządu, które musi być ogłoszone do 15 września br.
W sprawie wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej rząd proponuje podwyżkę o prognozowaną inflację - ok. 3 proc. Jak podkreśla prof. Jacek Męcina propozycja rządu, biorąc pod uwagę trudną sytuację budżetową wydaje się sensowna. Konfederacja Lewiatan skłania się do tej propozycji, deklarując równocześnie otwartość na rozmowy i konsultacje ze związkami zawodowymi i rządem, zwłaszcza w kontekście sytuacji poszczególnych grup zawodowych.






