Badania dotyczące przesłuchiwania dzieci w Polsce prowadzone były przez Fundację Dzieci Niczyje (FDN) od stycznia do września 2010 r. przy wsparciu Komisji Europejskiej w ramach programu "Prevention of and Fight against Crime".
Badania objęły akta spraw prowadzonych przez prokuraturę i sąd dla Warszawy Śródmieście (styczeń-luty 2010 r.) oraz ośmiu innych miast (maj-wrzesień 2010 r.). Badano sprawy karne zakończone prawomocnie w 2008 r., w których doszło do co najmniej jednego przesłuchania osoby poniżej 18. roku życia pokrzywdzonej jakimkolwiek przestępstwem.
Autorzy raportu zwrócili uwagę, że przesłuchanie dziecka w postępowaniu karnym może odbywać się w dwóch trybach - art. 177 KPK lub art. 185a KPK, w zależności od tego, ile ma lat i jakim przestępstwem zostało pokrzywdzone.
Tryb określony w art. 185a KPK obejmuje osoby poniżej 15 lat, pokrzywdzone przestępstwami przeciwko wolności seksualnej i obyczajności lub przestępstwami przeciwko rodzinie i opiece. Pozostali małoletni podlegają trybowi przesłuchania "zwykłego", określonego w art. 177 KPK.
Tryb art. 185a KPK zapewnia przede wszystkim jednorazowość przesłuchania, które prowadzi się na posiedzeniu sądu, musi w nim uczestniczyć biegły psycholog, musi być rejestrowane, udział w nim mogą brać: prokurator, obrońca, pełnomocnik pokrzywdzonego, przedstawiciel ustawowy albo osoba, pod której pieczą pozostaje. Brak jest wskazań, gdzie przesłuchanie powinno się odbyć.
Drugi tryb przesłuchania (177 KPK), któremu podlegają pozostali pokrzywdzeni małoletni (ten sam, który stosuje się w stosunku do dorosłych), nie przewiduje takich gwarancji. W ocenie autorów raportu najistotniejszym "brakiem" z punktu widzenia ochrony dziecka jest dopuszczalność wielokrotnego przesłuchania. Udział psychologa nie jest obligatoryjny, także kwestia rejestracji przebiegu przesłuchania jest otwarta, miejsce przesłuchania zależy od decyzji organu prowadzącego postępowanie.
Objęte badaniem przesłuchania w sprawach prokuratorskich nie wykazały, by dzieci przesłuchiwane były w nich wielokrotnie. Jednak w sprawach, w których wniesiono akt oskarżenia, okazało się, że tryb art. 185a KPK chroni małoletnich przed powtórnym przesłuchaniem - w 87,2 proc. przypadków odbyło się tylko jedno. W sprawach sądowych nieobjętych trybem art. 185a KPK 63,2 proc. dzieci było przesłuchiwanych wielokrotnie - dwa lub więcej razy.
Zdaniem autorów raportu ochroną polegającą na jednorazowym przesłuchaniu należy objąć większą grupę dzieci - do 18 lat, pokrzywdzonych także innymi rodzajami przestępstw, niż wskazanymi w art. 185a KPK.
Jak wynika z raportu, przesłuchania małoletnich w zdecydowanej większości odbywają się w miejscach do tego niedostosowanych - komisariat policji, sala sądowa, pokój prokuratora; w specjalnych pokojach dla dzieci przesłuchiwano rzadko. Jeśli doszło do przesłuchania w takim pokoju, to wyłącznie w trybie art. 185a KPK (w ankietach prokuratorskich - w 11,1 proc. przypadków, w sądowych - 29,8 proc.). Żadne objęte badaniem "zwykłe" przesłuchanie nie odbyło się w przyjaznym miejscu przesłuchań dzieci. Nikt nie wnioskował też o przesłuchanie w takim miejscu.
FDN nie ma informacji, ile jest w tej chwili przyjaznych pokoi przesłuchań. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości z 2008 r. istniało ich wówczas w całym kraju 200 (57 w sądach, 95 w komisariatach i 48 na terenie innych jednostek, np. organizacji pozarządowych, szpitali). Pokoi, które uzyskały certyfikat MS i FDN, obecnie jest 46.
Jak wynika z raportu, ponad 66 proc. przesłuchań dzieci w trybie art. 185a KPK nie było rejestrowanych. W trybie "zwykłym" przesłuchania nie nagrywano ok. 90 proc.
Przesłuchiwane dzieci są w zdecydowanej większości (blisko 90 proc.) reprezentowane przez swoich rodziców, nawet wówczas gdy sprawcą przestępstwa na ich szkodę jest osoba najbliższa lub wspólnie zamieszkująca z dzieckiem. W badanych sprawach sądy w zdecydowanej większości nie wyznaczały kuratorów do reprezentacji dziecka w postępowaniu, mimo istnienia ku temu wyraźnej podstawy prawnej (wyznaczenie nastąpiło tylko 6,8 proc. ankiet prokuratorskich i 3 proc. ankiet sądowych).
Badanie pokazało, że małoletni nie korzystają z pomocy pełnomocników profesjonalnych. W sprawach, w których wniesiono akt oskarżenia, procent profesjonalnej pomocy prawnej wynosi 10,6 proc., a w sprawach prokuratorskich - jedynie 2,3 proc.
Aktywność osób reprezentujących małoletnich jest bardzo niska: w sprawach prokuratorskich ponad 90 proc. z nich, a w sprawach sądowych - ponad 70 proc. nie składało żadnych oświadczeń, wniosków czy też środków odwoławczych.
Autorzy raportu podkreślają konieczność edukacji osób, które reprezentują dzieci w postępowaniu karnym - zarówno w zakresie ich praw, jak i możliwości ich realizacji i egzekwowania. Obowiązek ten winien spoczywać zarówno na organizacjach pozarządowych udzielających pomocy ofiarom przestępstw, jak i na organach procesowych, które powinny wyjaśniać reprezentantom dzieci ich uprawnienia w procesie.
W opinii autorów raportu w każdym przypadku trzeba rozważyć, czy nie istnieje konieczność wyznaczenia dla dziecka kuratora, który reprezentowałby je w postępowaniu karnym. Należało by także przeszkolić osoby, które tę funkcję mogłyby pełnić (np. stworzenie odpowiedniej służby pomocy małoletnim świadkom).Częściej powinno się też wyznaczać małoletniemu pełnomocnika z urzędu (na wniosek osoby reprezentującej). (PAP)