Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził, że agenci z białostockiej delegatury CBA zatrzymali w czwartek po godz. 7.00 w Warszawie b. wiceministra finansów w latach 2008-15.

- Zatrzymano go w jego mieszkaniu na polecenie prokuratury do jednego ze śledztw. Zostanie przewieziony do Białegostoku, gdzie zostaną mu postawione zarzuty" - powiedział Kaczorek.

Prokuratura przygotowała akt oskarżenia

Zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych postawiła w czwartek białostocka prokuratura b. wiceministrowi finansów i b. szefowi Służby Celnej Jackowi K, w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości związanych z rynkiem automatów do gier. Nie złożyła wniosku o areszt.
Jacek K. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów, złożył krótkie wyjaśnienia.

Nie będzie aresztu tymczasowego
Prokurator uznał, biorąc pod uwagę upływ czasu oraz zgromadzony w sprawie, obszerny materiał dowodowy, że nie ma potrzeby wnioskowania o areszt tymczasowy podejrzanego. Zastosował wobec niego m.in. 500 tys. zł poręczenia majątkowego oraz nakaz powstrzymania się od działalności związanej z udzielaniem porad i konsultacji w zakresie urządzania i prowadzenia gier hazardowych oraz zakładów wzajemnych.

Jacek K. ignorował informacje
Prokuratura podała, że z ustaleń śledztwa wynika, iż Jacek K., pełniąc funkcję wiceministra finansów i szefa Służby Celnej "ignorował" pojawiające się informacje o nierzetelności badań technicznych wymaganych przy rejestracji automatów do gry. "Nie zlecił podległym mu urzędnikom kontroli prawidłowości tych badań, co prowadziło do legalizacji automatów, które nie powinny zostać zarejestrowane, wstrzymał też badania automatów wytypowanych do kontroli" - wynika z komunikatu.

Zdaniem śledczych, gdy mimo to ujawniono nieprawidłowości, nie polecił "cofnięcia nierzetelnym jednostkom badawczym upoważnienia do badań technicznych automatów, nie zlecił podległym mu urzędnikom kontroli w zakresie maksymalnych stawek i maksymalnych wygranych w tzw. jednorękich bandytach, nie wydał podległym mu funkcjonariuszom Służby Celnej polecenia wszczęcia postępowań mających na celu unieważnienie rejestracji automatów zabezpieczonych w toku postępowań karnych i karno-skarbowych, których funkcjonowanie budziło zastrzeżenia, nie zlecił również kontroli innych zarejestrowanych urządzeń, choć znane były informacje o masowej skali nieprawidłowości".

Niedopełnienie obowiązków
W ocenie prokuratury, wobec tych ustaleń prowadzący śledztwo uznał, że Jacek K. "nie dopełnił, ciążącego na nim, obowiązku nadzoru nad realizacją zadań wynikających z ustawy o grach i zakładach wzajemnych ani nadzoru nad podległymi mu departamentami i innymi jednostkami, dopuszczając do rejestracji i użytkowania automatów niespełniających warunków ustawowych" (PAP)