Bohaterką książeczek Andrijewskiej jest 9-letnia Tosia, która stawia rodzicom trudne pytania. Pomaga na nie odpowiadać tajemniczy przyjaciel - Pan Kudełko, mieszkający pod łóżkiem. W pierwszej książeczce z serii noszącej podtytuł "Jedzeniowe dylematy" dzieci poznają wegańską rodzinę Tosi. Na "Tosię i Pana Kudełko" swój głos oddało 1911 osób.
W wyniku konkursu, w którym wzięło udział około 12 tys. osób, powstała lista 3 777 tytułów, które jego uczestnicy uznali za interesujące dla uczniów szkół podstawowych. Każdy uczestnik konkursu mógł wskazać tylko jeden tytuł.
Na drugim miejscu w konkursie znalazły się "Psie Troski" Toma Justyniarskiego, na trzecim - seria książek o Harrym Potterze J.K. Rowling, na czwartym - "Dzieciaki świata" Martyny Wojciechowskiej, na piątym - "Po co się złościć?" Elżbiety Zubrzyckiej, na szóstym - seria książek o Mikołajku Rene Goscinnego i Jean'a-Jacques'a Sempe, na siódmym - "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren, na ósmym - "Słup soli" Zubrzyckiej, na dziewiątym - "Powiedz komuś" Zubrzyckiej, na dziesiątym - "Pamiętnik nastolatki" Beaty Andrzejczuk.
Uczestnicy konkursu musieli podać czy są uczniami, nauczycielami, rodzicami, czy studentami. Wybory ich nie były takie same.
Na liście uczniów na pierwszym miejscu znalazł się Harry Potter, na drugim - "Pamiętnik nastolatki", na trzecim - seria książek Rafała Kosika o przygodach Feliksa, Neta i Niki, na czwartym - "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy" Ricka Riordana, na piątym - "Tosia i Pan Kudełko", na szóstym - cykl "Opowieści z Narnii" C.S. Lewisa, na siódmym - "Hobbit" J.R.R. Tolkiena, na ósmym - Mikołajek, na dziewiątym - "Dzieciaki świata", na dziesiątym - cykl "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins.

"Gra o tron" zamiast "Nad Niemnem"? Będą zmiany w liście lektur>>

Z kolei na liście nauczycieli na pierwszym miejscu są "Psie troski", na drugim - "Po co się złościć?", na trzecim - "Słup soli", na czwartym - "Powiedz komuś", na piątym - "Tosia i Pan Kudełko", na szóstym - "Dobre i złe sekrety" Zubrzyckiej, na siódmym - "O zajączku Filipie, który ze strachu dokonał wielkich czynów" Jacques'a Breuil'a, na ósmym - "Magiczne drzewo" Andrzeja Maleszki, na dziewiątym - Mikołajek, na dziesiątym "Dzieci z Bullerbyn".
Komentując te wyniki, minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska przypomniała, że w szkole podstawowej nie ma kanonu lektur szkolnych, czyli listy pozycji, które wszystkie dzieci muszą przeczytać. W podstawie programowej kształcenia ogólnego jest tylko lista przykładowych pozycji. Piętnaście tytułów w pierwszej setce wskazań w konkursie internetowym to pozycje wymienione w podstawie, wśród nich jest m.in. Mikołajek i "Dzieci z Bullerbyn".
"W szkole podstawowej pod słowem lektura powinniśmy rozumieć takie książki, które zachęcą dzieci do czytania, do sięgania po kolejne tytuły" - powiedziała minister dziennikarzom.

Lektury dla najmłodszych uczniów wybierze nauczyciel>>

"Problem polega na tym, że mamy nie zawsze dobrze wyposażone biblioteki szkolne (...). W większości bibliotek szkolnych są wyłącznie te tytuły, które były tam 10, 20, a nawet 30 lat temu. W efekcie dzieci czytają książki, których nie rozumieją - są one tak inne w stosunku do rzeczywistości, w której dzieciaki dzisiaj żyją. W efekcie nie są one dla nich interesujące, a wręcz je nudzą" - zauważyła Kluzik-Rostkowska.

Przypomniała, że za wyposażenie biblioteki szkolnej w nowe tytuły odpowiada samorząd, jako organ prowadzący szkołę. "Tylko, że mamy samorządy bogate i biedne, takie, które uważają, że czytanie to ważna rzecz i takie, które uważają, że jest to mniej ważne" - powiedziała.
"To, co możemy zrobić z poziomu rządowego to stworzyć specjalny rządowy program, w ramach którego będziemy mogli proponować samorządom pieniądze na zakup książek. Na 2015 rok udało się wynegocjować od ministra finansów 15 mln zł na doposażenie bibliotek szkolnych. Każda szkoła, która będzie chciała z tego programu skorzystać - mam nadzieję, że za parę tygodni stanie się on ciałem - będzie sama mogła wybrać listę książek, którą będzie chciała kupić" - poinformowała Kluzik-Rostkowska.
Według niej lista stworzona w wyniku konkursu internetowego MEN może być wskazówką dla szkół, może też być pomocna dla rodziców chcących wybrać książki dla swoich dzieci.
Zgodnie z projektem rządowego programu skierowanego do szkół podstawowych kwota dotacji na zakup książek dla małych placówek (do 70 uczniów) ma wynieść 1000 zł, dla szkół średniej wielkości (od 71 do 170 uczniów) - 1100 zł, dla szkół dużych (powyżej 171 uczniów) - 1250 zł. Ponieważ program przewiduje 20-procentowy wkład własny samorządów, cała kwota na zakupy dla bibliotek szkolnych wyniesie 18 mln zł. (PAP)

Księgozbiór szkolnej biblioteki mało atrakcyjny dla młodego czytelnika>>