NIK: W większości szkół uczniowie nie otrzymują właściwej opieki pielęgniarki szkolnej
Skracanie czasu pracy pielęgniarek, łączenie dwóch dyżurów w jeden, a nawet planowanie ich po godzinach pracy szkół – takie nieprawidłowości w zapewnianiu opieki zdrowotnej uczniom z woj. świętokrzyskiego stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli. Na sześć skontrolowanych placówek aż pięć organizowało pracę szkolnych pielęgniarek niezgodnie z przepisami. W efekcie nie wszystkie dzieci zostały objęte np. testami przesiewowymi. Właściwego wsparcia nie dostawali też uczniowie z niepełnosprawnościami.

Ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami gwarantuje równy dostęp do finansowanych ze środków publicznych świadczeń zdrowotnych w szkole, jednak ich zakres zależy od rodzaju placówki i liczby uczęszczających do niej uczniów. Opieką powinni być objęci uczniowie do 19. roku życia lub dłużej w przypadku osób z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Celem kontroli NIK było ustalenie, czy opieka zdrowotna nad uczniami w województwie świętokrzyskim była organizowana, realizowana i monitorowana zgodnie z przepisami. Objęła ośrodki zapewniające opiekę zdrowotną w sumie niemal 10 tys. uczniów w 14 szkołach podstawowych oraz 13 ponadpodstawowych.
Opieka niezgodna z przepisami
Kontrola NIK pokazała, że niemal we wszystkich szkołach województwa świętokrzyskiego zapewniono uczniom opiekę zdrowotną – w 86 proc. szkół specjalnych, w 90 proc. szkół branżowych I stopnia i w ok. 97 proc. szkół podstawowych, techników i liceów. Wszystkie skontrolowane przez NIK zespoły i zakłady opieki zdrowotnej zatrudniały w szkołach pielęgniarki o odpowiednich kwalifikacjach.
Jak ustaliła NIK, wiele do życzenia pozostawiała organizacja opieki. Tylko jeden z zakładów opieki zdrowotnej zapewnił wymaganą przepisami dostępność świadczeń. Pozostałe placówki w różnych okresach np. zaniżały czas pracy pielęgniarek nawet o pięć godzin tygodniowo lub niewłaściwie go organizowały, łącząc dyżury do jednego w tygodniu, a nawet planując je po godzinach pracy szkół. W niektórych przypadkach zakłady opieki zdrowotnej nie uwzględniały potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami lub wymagały, by w trakcie dyżurów, czyli w czasie sprawowania opieki nad uczniami, pielęgniarki udzielały świadczeń innym pacjentom w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.
Dzieci bez podstawowych badań
NIK oceniła też konsekwencje niewłaściwej organizacji pracy pielęgniarek. Ustaliła, że nie wszystkie dzieci zostały objęte na przykład testami przesiewowymi, a więc badaniem wzroku, słuchu, postawy, ciśnienia krwi, wzrostu i wagi. Badania te są bardzo ważne, ponieważ ich celem jest wstępna identyfikacja nierozpoznanych wcześniej chorób lub zaburzeń w momencie, gdy można jeszcze odwrócić proces chorobowy lub zahamować tempo jego rozwoju. Z kolei w dokumentacji testów, które przeprowadzono, brakowało danych dotyczących wymaganych pomiarów i badań, zdarzały się również błędy w interpretacji wyników lub w kierowaniu dalszym postępowaniem, np. pomijanie problemów uczniów z nadwagą lub niedowagą.
Dostępne dokumenty pokazały, że dodatni wynik testu przesiewowego dotyczył od 16 do nawet 45 proc. uczniów szkół podstawowych, których dokumentację analizowali kontrolerzy izby. Najczęściej dotyczyły one: wad wzroku, skoliozy, koślawości stóp, nadwagi, otyłości lub niedowagi, niskorosłości, niedosłuchu. Jeszcze więcej takich uczniów było w zespołach szkół ponadpodstawowych. U uczniów identyfikowano wady wzroku, podwyższone ciśnienie tętnicze krwi, kifozę oraz skoliozę. Duża część uczniów miała wskaźnik BMI powyżej 25 lub poniżej 18,5 (łącznie 46 proc.), co oznacza nadwagę lub otyłość albo niedobór wagi. Mimo takich wyników w połowie szkół pielęgniarki nie w pełni rzetelnie kierowały dalszym postępowaniem lub nie sprawowały opieki nad uczniami, u których testy dały wyniki odbiegające od normy. W połowie szkół nie podejmowano wymaganych działań monitorujących problemy uczniów z nadwagą lub niedowagą.
Problemy finansowe i prawne
Przyczyną tej sytuacji były najczęściej kwestie finansowe. Wszystkie skontrolowane ośrodki zdrowia deklarowały, że ponoszone przez nie koszty dyżurów pielęgniarek były wyższe niż środki przekazywane na ten cel przez NFZ.
Jedna z nieprawidłowości wykryta przez izbę dotyczyła także przypadków żądania przez ośrodki zdrowia dodatkowych pieniędzy za dyżury pielęgniarek od dyrektorów szkół lub prowadzących je organów (gmin, powiatów, stowarzyszeń i fundacji czy osób fizycznych), mimo że świadczenia te były finansowane przez NFZ. Co więcej, ośrodki domagały się tego, grożąc natychmiastową rezygnacją z udzielania świadczeń, i to nawet w trakcie rozpoczętego już roku szkolnego. Wniosek o wyeliminowanie takich niedopuszczalnych praktyk Najwyższa Izba Kontroli skierowała do dyrektora Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.
Istotnym problemem był brak przepisów umożliwiających uwzględnienie potrzeb zdrowotnych uczniów w spektrum autyzmu oraz objętych kształceniem specjalnym, którzy nie posiadają orzeczeń o niepełnosprawności. Izba złożyła wniosek do ministra zdrowia o zmiany w rozporządzeniu dotyczącym świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej oraz do Narodowego Funduszu Zdrowia o zmianę odpowiedniego zarządzenia.
Adekwatnego do potrzeb wsparcia zdrowotnego nie dostawali uczniowie w spektrum autyzmu. NIK zauważa, że wynikało to z nieuwzględnienia takich osób przez MZ w katalogu uprawnionych do zwiększonego wymiaru opieki zdrowotnej. Tymczasem np. w roku szkolnym 2022/2023 do szkół podstawowych w Polsce uczęszczało 39,8 tys. uczniów z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera i stanowili oni 35 proc. wszystkich uczniów z niepełnosprawnościami w tych placówkach. Ponieważ wymagają oni szczególnej opieki, niepełnosprawność ta powinna, zdaniem NIK, zostać uwzględniona w rozporządzeniu w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej. Zmiana taka konieczna jest także w przypadku uczniów objętych kształceniem specjalnym, którzy nie mają jeszcze orzeczenia o niepełnosprawności, a jedynie orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.


