Pensje w szkołach mają rosnąć wraz z gospodarką
Barbara Nowacka, Minister Edukacji Narodowej, zapowiada, że wynagrodzenia nauczycieli będą powiązane ze wskaźnikami gospodarczymi i bezpieczne dla budżetu. O przyspieszenie prac nad nowelizacja Karty Nauczyciela i powiązanie pensji pedagogów z przeciętnym wynagrodzeniem apeluje Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Nowacka chce odejść od obecnego mechanizmu, w którym wysokość podwyżek dla nauczycieli zależy od decyzji politycznych, jak i uniezależnić je od bieżącej sytuacji budżetowej. Dlatego szefowa MEN planuje powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli z niezależnym wskaźnikiem, choć nie sprecyzowała dokładnie z jakim. Obecnie wysokość wynagrodzenia nauczycieli jest pochodną kwoty bazowej dla nauczycieli, określanej co roku w ustawie budżetowej. Służy ona do wyliczania tzw. średniego wynagrodzenia nauczycieli. Na średnie wynagrodzenie nauczyciela składa się wynagrodzenie zasadnicze, którego minimalną wysokość określa co roku minister edukacji w rozporządzeniu oraz dodatki, których jest kilkanaście. Wysokość części z nich wzrasta wraz ze wzrostem płacy zasadniczej.
Nauczyciele nie potrzebują napięcia, nie potrzebują polityki. Potrzebują realnie dobrych zarobków i dlatego doprowadzimy taki projekt do końca, tak żeby nauczyciele mieli powiązane wynagrodzenie ze wskaźnikami gospodarczymi, żeby to było bezpieczne dla budżetu, ale przede wszystkim godne dla nauczycieli – zadeklarowała min. Nowacka podczas wizyty na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Apel związkowców o nowelę Karty Nauczyciela
W środę Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) zaapelował o natychmiastowe podjęcie prac nad obywatelskim projektem nowelizacji ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2026 r. poz. 515) złożonym w Sejmie. Zgodnie z projektem przygotowanym przez ZNP wysokość wynagrodzeń nauczycieli ma być powiązana z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Zgodnie z projektem obywatelskim firmowanym przez ZNP, średnie wynagrodzenie nauczyciela stażysty ma wynieść 90 proc. przeciętnego wynagrodzenia obowiązującej w trzecim kwartale poprzedzającym rok budżetowy. Nauczyciel kontraktowy ma dostać 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, mianowany – 125 proc., a dyplomowany – 155 proc. W związku ze zmianami w awansie zawodowym nauczycieli, który został wprowadzony po złożeniu w Sejmie projektu w marcu 2025 r. ZNP zaproponowało autopoprawkę, zgodnie z którą średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego (stopnia wprowadzonego w miejsce nauczyciela stażysty i nauczyciela kontraktowego) wynosiło 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
Projekt został wniesiony do Sejmu pod koniec 2021 roku. Pierwsze czytanie przeprowadzono po trzech miesiącach. Następnie trafił do komisji, gdzie dalszych prac jednak nie prowadzono. Do projektu wrócili posłowie nowej kadencji i ponowne pierwsze czytanie projektu przeprowadzono w styczniu 2024 roku. Tym razem komisja edukacji, do której skierowano projekt, powołała podkomisję nadzwyczajną, która miała się nim zająć. Do tej pory odbyły się trzy posiedzenia podkomisji sejmowej, z czego na jednym wybrano prezydium, a na drugim omówiono harmonogram prac. Ostatnie posiedzenie podkomisji odbyło się ponad rok temu, w marcu 2025 r. Z informacji na stronie Sejmu wynika, że na razie nie są planowane kolejne posiedzenia. W październiku 2025 r. przewodniczący podkomisji Adam Krzemiński informował, że kolejne posiedzenia nie odbywały się, bo od ostatniego, marcowego, czekał na opinię z Ministerstwa Finansów i Gospodarki w sprawie skutków noweli dla budżetu państwa. Urzędnicy z ulicy Świętokrzyskiej oszacowali koszt propozycji ZNP na około 35 miliardów złotych i nie ma możliwości, żeby ten projekt mógł się ziścić jako aktualne prawo.
Sławomir Broniarz, prezes ZNP przypomina, że wszystkie związki zawodowe zrzeszające nauczycieli zgodziły się na to, aby dojście do docelowego poziomu pensji początkującego nauczyciela, czyli 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, rozłożyć na kilka lat. Broniarz podkreślił, że dzięki wejściu w życie nowelizacji każdy nauczyciel wchodzący do zawodu miałby pewną perspektywę wzrostu finansowego swojego wynagrodzenia. Jego zdaniem, to właśnie warunki pracy i płacy są główną przyczyną niepodejmowania przez młodych ludzi pracy w zawodzie nauczyciela, a także odchodzenia z zawodu po kilku latach przez tych, którzy pracowali przy tablicy. Zaznaczył, że polska nauczycielka i nauczyciel mają blisko 50 lat.
Mamy lukę pokoleniową w środowisku nauczycielskim. System edukacji ratują nauczyciele w wieku emerytalnym. Jeżeli ze szkół odejdą osoby, które zbliżają się do wieku emerytalnego i osoby, które mają już uprawnienia emerytalne, a nie przyjdą młodzi nauczyciele, to mimo kryzysu demograficznego polską szkołę nieuchronnie czeka katastrofa. To powoduje, że po raz kolejny ZNP zwraca się z apelem o niezwłoczne podjęcie prac. Przypomnę, że mamy tutaj horyzont dwóch miesięcy, dlatego że w czerwcu pojawi się, a przynajmniej powinno się pojawić na Radzie Dialogu Społecznego, przedłożenie rządowe dotyczące projektowanych wzrostów wynagrodzeń i budżetu państwa w 2027 r. - powiedział prezes ZNP.
Wsparcie młodych pedagogów
Nowacka też chce promować zawód nauczyciela wśród młodych osób, aby przezwyciężyć negatywny, nie tylko polski trend.
Niestety jest to tendencja wszędzie na świecie. Zawody służby społecznej są znacznie mniej dzisiaj popularne jako wybór młodych ludzi. Musimy poprawić wszystko: od doradztwa zawodowego począwszy, żeby młody człowiek też widział, że ma talent nauczycielski – zadeklarowała Nowacka.
Zauważyła, że dziś mało kto wskazuje młodym ludziom taką drogę. Wskazała też na konieczność poprawy warunków płacy i pracy.
Nauczyciele dzisiaj mówią: powinniśmy zarabiać więcej i mają absolutną rację. Powinniśmy poprawić warunki pracy. Mam tu na myśli liczebność klas i to się będzie etapowo działo. Wejście do zawodu trochę już poprawiliśmy, ale wiadomo, że wymaga to większej liczby zachęt, w tym stabilności pracy nauczyciela, szczególnie tego wchodzącego w życie – zaznaczyła.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





