W Polsce nie ma systemowej pomocy dla uzależnionych od technologii
W Polsce pierwszy kontakt z tabletem czy telefonem dzieci mają często jeszcze przed ukończeniem drugiego roku życia. Ponad 70 proc. nastolatek i nastolatków uważa się za uzależnionych od telefonów. Nauczyciele i lekarze zazwyczaj nie umieją pracować z ludźmi, którzy kompulsywnie używają internetu, a ich rodziny nie wiedzą, gdzie szukać wsparcia. Brakuje systemu pomocy osobom z uzależnieniami od technologii i urządzeń mobilnych.

Badania w ramach projektu „Brzdąc w sieci” (prowadzone w latach 2020 - 2025) pokazały, że w Polsce pierwszy kontakt z tabletem czy telefonem dzieci często mają jeszcze przed ukończeniem drugiego roku życia. Przed ekranem spędzają co najmniej kilkanaście minut dziennie. Większość polskich dzieci w wieku przedszkolnym korzysta z urządzeń elektronicznych dłużej niż zalecana jedna godzina dziennie.
– Częste korzystanie z urządzeń ekranowych przez dzieci jest powiązane z osłabieniem funkcji wykonawczych, takich jak: pamięć, koncentracja czy hamowanie reakcji. Może to prowadzić do problemowego używania, przypominającego uzależnienie – wskazała dr n. med. Magdalena Rowicka z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej w Warszawie, komentując badania „Brzdąc w sieci”.
Z opracowanej na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej „Diagnozy Młodzieży 2026” wynika, że problem jest olbrzymi. Ponad 70 proc. nastolatek i nastolatków uważa się za uzależnionych od telefonów. Prawie trzy czwarte dzieci w wieku 12–14 lat wie, gdzie znaleźć pornografię w internecie, a połowa z nich w wieku 13–16 lat natknęła się na brutalne treści w mediach społecznościowych.
Czytaj też w LEX: Dobro dzieci w cyfrowym świecie >
Uzależnienie zabiera dzieciństwo
Trudno szybko wyłapać pierwsze symptomy problemu. Korzystanie z telefonu, tableta czy komputera nie budzi często niepokoju. Narzędzia te służą do nauki i kontaktów społecznych, więc łatwo usprawiedliwić czas spędzany przed ekranem. Symptomy uzależnienia można zaobserwować, kiedy dziecko wykazuje ciągłą potrzebę korzystania z komputera lub telefonu i nie umie się od nich oderwać, reaguje rozdrażnieniem lub agresją na utrudnienia w dostępie do komputera lub telefonu, a także izoluje się od rodziny i rówieśników. Stopniowo zatraca się coraz bardziej w świecie wirtualnym, przedkładając go nad rzeczywistość wokół siebie.
Czytaj też w LEX: Ograniczanie korzystania z Internetu przez młodych użytkowników sieci – przejaw cyfrowej autoregulacji czy iluzja kontroli? >
Długa jest lista konsekwencji problemowego korzystania z urządzeń cyfrowych. To trudności z koncentracją, gorszy sen, bóle głowy, rozdrażnienie. W niektórych przypadkach może to wiązać się także z zaburzeniami odżywiania, zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi. Poza tym osoba przyzwyczajona do łatwego zastrzyku dopaminy zaczyna nudzić się zwykłymi czynnościami. Coraz trudniej jej czerpać satysfakcję z codziennego życia. W skrajnych przypadkach uzależnienie uniemożliwia naukę, utrudnia kontakty z rodziną i równieśnikami. – Problemowe korzystanie z mediów cyfrowych zabiera dzieciństwo, czyli czas, który powinien być pełen odkryć, pasji, radości i relacji z rówieśnikami, a staje się polem walki o kolejne „dawkowanie bodźców” – dodaje dr n. med. Magdalena Rowicka.
Czytaj też w LEX: Przeciwdziałanie cyfrowym zagrożeniom >
Same zakazy to za mało
Rada Unii Europejskiej apeluje o wprowadzenie środków, które zapewnią dzieciom i młodzieży możliwość korzystania z narzędzi cyfrowych w bezpieczny, zdrowy sposób. Ustawowy zakaz używania smartfonów i tabletów w podstawówkach ma wejść w życie od września. Podobne regulacje prawne zostały wprowadzone bądź zapowiedziane w ostatnim czasie m.in. przez Australię, Francję i Danię. Jak tłumaczy Barbara Nowacka, ministra edukacji, rozwiązania te są konieczne, aby chronić dzieci i młodzież przed zagrożeniami w sieci. Same zakazy to jednak za mało. Ważne jest podnoszenie świadomości i edukacja rodziców, opiekunów i wychowawców na temat zagrożeń, jakie niesie ze sobą środowisko cyfrowe, a także system pomocy dzieciom uzależnionym od narzędzi cyfrowych.
– Dzisiaj decydenci zdają już sobie sprawę z korelacji pomiędzy uzależnieniami behawioralnymi a kondycją psychiczną i stanem zdrowia obywateli. Istnieje pilna potrzeba uwzględnienia tej problematyki w polityce zdrowia publicznego – dodaje dr Bogusława Bukowska, dyrektorka Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Czytaj również: MEN chce zakazu smartfonów w szkołach podstawowych już od września
Jeszcze trudniej pomóc
Danuta Muszyńska, kierowniczka działu przeciwdziałania uzależnieniom behawioralnym z Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom przyznaje, że terapia osób z uzależnieniami behawioralnymi, m.in. od narzędzi cyfrowych, często odbywała się w placówkach leczenia uzależnień od substancji psychoaktywnych, które rozszerzały swoją ofertę dla osób z innymi uzależnieniami. Doświadczenia osób uzależnionych od internetu różnią się jednak od uzależnień od alkoholu czy narkotyków. Inne są też metody terapii. Coraz więcej psychoterapeutów i ośrodków specjalizuje się w pomocy osobom z problemami wynikającymi z zachowań, które mogą prowadzić do uzależnień behawioralnych. Tyle że definicja ta jest szeroka, bo poza uzależnieniem od hazardu i od gier obejmuje też m.in. kompulsywne zachowania seksualne, problemowe zaangażowanie w pracę czy problemowe kupowanie oraz problemowe korzystanie z technologii cyfrowych. Większość poradni ma ofertę dla dorosłych, brakuje jednak poradni dla dzieci i młodzieży z tego typu problemami.
Czytaj też w LEX: Aspekty ochrony dzieci przed dostępem do treści szkodliwych w Internecie na przykładzie ustaw Chin, Stanów Zjednoczonych i Australii >
Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia uruchomiło w latach 2021-2025 pilotaż „Leczenie e-uzależnień u dzieci”. Wzięło w nich udział 12 placówek w całego kraju. W ramach nieodpłatnego programu wsparcie otrzymały zarówno dzieci i młodzież, jak i ich rodzice czy opiekunowie. Skorzystało z niego 11,4 tys. osób, w tym przeszło 7,3 tys. dzieci i młodzieży. Doświadczenia wynikające z tego programu wskazują na potrzebę rozszerzenia takiej oferty. Jednak pilotaż nie został przedłużony na kolejne lata. W serwisie pacjent.gov.pl w tekście „Wirtualne uzależnienie dzieci – realne zagrożenie” resort zdrowia poleca wyszukiwarkę placówek współpracujących z NFZ. W zakładce „specjalizacje” znalazło się leczenie uzależnień od alkoholu, substancji psychoaktywnych, nie ma jednak leczenia uzależnień od internetu czy chociażby behawioralnych. W ten sposób nie można uzyskać kontaktu nawet do tych specjalistów, którzy już nabyli wiedzę i doświadczenie w pomocy dzieciom z e-uzależnieniami.
Brakuje spójnego systemu pomocy osobom z uzależnieniami behawioralnymi. Dzisiaj słyszymy, że nauczyciele czy lekarze nie wiedzą, w jaki sposób pracować z młodymi ludźmi, którzy doświadczają problemowego korzystania z internetu. Oni powinni mieć opracowane ścieżki zdobycia wiedzy, a także jasne modele działania z osobami zagrożonymi uzależnieniami lub już uzależnionymi – dodaje dr Bogusława Bukowska.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.



