W maju przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 1,1 proc. rok do roku, w poprzednim miesiącu wzrost zatrudnienia rok do roku wyniósł tyle samo - poinformował w środę GUS. Ekonomiści oczekują w drugim półroczu dalszego wzrostu zatrudnienia.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że w maju br. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 5 mln 577,2 tys. osób.

GUS poinformował, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 3,2 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 3,7 proc. w kwietniu rok do roku.

Czytaj: Resort pracy: w maju stopa bezrobocia spadła i wyniosła 10,8 proc.

Przeciętne wynagrodzenie brutto w maju wyniosło 4002,16 zł.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek oceniła, że wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw jest stabilny. "Ze względu na utrzymującą się w Polsce deflację nadal na wysokim poziomie utrzymuje się realny wzrost funduszu płac. W maju wyniósł on 5,3 proc. rok do roku" - podkreśliła, zauważając jednocześnie, że jest to odczyt najsłabszy w tym roku.

"Wydaje się, że jeszcze przez najbliższych kilka miesięcy nadal obserwować będziemy na rynku pracy stabilizację (…), po czym nastąpić powinno przyspieszenie zarówno jeśli chodzi o zatrudnienie, jak i wynagrodzenie. Momentem przełomowym powinno być tempo wzrostu gospodarczego zbliżające się do 4 proc. rok do roku" - dodała Kurtek.

Jej zdaniem środowe dane GUS nie będą miały wpływu na decyzje Rady Polityki Pieniężnej ws. poziomu stóp procentowych. "Rada do końca swojej kadencji nie zmieni już poziomu stóp, a nowa Rada także w mojej opinii nie będzie się spieszyć ze zmianami kosztu pieniądza. Spodziewam się wielomiesięcznej stabilizacji stóp procentowych, nawet do końca 2016 roku" - oceniła.

Główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego dr Tomasz Kaczor zwrócił uwagę na utrzymujący się wysoki wzrost siły nabywczej wynagrodzeń, zarówno dzięki dynamice nominalnych płac i rosnącego zatrudnienia, jak i ujemnej inflacji. "Fundusz wynagrodzeń w ujęciu realnym wzrósł o 5,3 proc. rok do roku, czyli o tyle w stosunku do maja ubiegłego roku wzrosła ilość usług i towarów, które mogliśmy kupić za wypłacone przez firmy wynagrodzenia. To dobry prognostyk dla popytu konsumpcyjnego w drugim kwartale (także pierwszy jego miesiąc odnotował przyzwoity wzrost), a w konsekwencji dla wzrostu gospodarczego" - wyjaśnił.

"Fakt, że firmy nadal zwiększają zatrudnienie (wzrosło ono nieco także w stosunku do kwietnia) dobrze wróży trwałości wzrostu. W tym kontekście nieco niższa od prognoz dynamika wynagrodzeń nie jest szczególnym powodem do obaw, szczególnie w kontekście niższej od prognoz inflacji (…). Nadal oczekujemy, że w drugim półroczu, wraz z dalszym wzrostem zatrudnienia ich wzrost przyspieszy" - dodała Kurtek.

(PAP)