Wykonawca rozpoczął we wtorek rano prace związane z rozpoczynającym się niebawem remontem Trasy Armii Krajowej i na odcinku kilkuset metrów zamknął dla ruchu skrajne pasy jezdni w obu kierunkach. Wiceprezydent miasta nakazał wstrzymanie prac i udrożnienie przejazdu.

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że wykonawca nie uzgodnił z miastem terminu prowadzenia prac. Podkreślił, że remont trasy ma rozpocząć się w weekend, a na środę ratusz zaplanował konferencję prasową, na której ma poinformować o planowanych utrudnieniach.

"Nie ma zgody ratusza na takie prowadzenie inwestycji. Praktyką w Warszawie jest, że informacje o planowanych utrudnieniach w ruchu z wyprzedzeniem podawane są na stronie miasta i portalach społecznościowych, tak by mieszkańcy dowiedzieli się o nich wcześniej i zaplanowali alternatywną trasę przejazdu" - powiedział rzecznik.

Umowę na przebudowę Trasy AK i mostu Grota-Roweckiego GDDKiA podpisała w lipcu. Remont, który będzie kosztować 796 mln zł, przeprowadzi czeska firma Metrostav. Ma zakończyć się w 2015 r.

W ramach inwestycji pięciokilometrowy odcinek trasy AK zostanie dostosowany do parametrów trasy ekspresowej - muszą m.in. powstać tam bezkolizyjne skrzyżowania. Ponadto przebudowane zostaną węzły: Powązkowska, Wisłostrada i Modlińska, oraz infrastruktura techniczna. Wybudowane zostaną chodniki, ciągi pieszo-rowerowe oraz ekrany akustyczne. Przewiduje się także poszerzenie mostu Grota, który w docelowym układzie będzie miał dwa razy po dwa pasy dla ruchu tranzytowego i pasy dla ruchu lokalnego.

W planie jest również przebudowa kanalizacji i odwodnienia trasy AK. To ma zmniejszyć ryzyko zalania ulicy, do jakiego doszło na początku czerwca. Po nawałnicy, jaka przeszła nad Warszawą, na trasie AK w zagłębieniu pod ul. Mickiewicza auta były zatopione po dachy, a kierowców ratowali strażacy na pontonach.