Według kierownika Wojewódzkiego Ośrodka Koordynującego Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy dr Wojciecha Ordona, województwo łódzkie znajduje się na ostatnim miejscu pod względem zgłaszalności na badania cytologiczne.

 

Statystyki poprawia jedynie fakt, że ginekolodzy zalecają profilaktyczną cytologię pacjentkom, które zgłaszają się do ich gabinetów z innych powodów, np. na badania kontrolne. Dzięki temu – zdaniem Ordona – udało się przebadać 20 procent kobiet z grupy wiekowej objętej programem profilaktycznym.

- Pacjentki nie wiedzą, że takie badanie jest im potrzebne, że może nawet uratować im życie. Niestety, nowotwór szyjki macicy daje objawy bardzo późno, najczęściej w momencie, gdy jest już duży i nieoperacyjny. Zwykle rozwija się latami, bezobjawowo – podkreśla Ordon.

Jak podaje rzecznik łódzkiego NFZ Anna Leder, w ramach programu profilaktycznego bezpłatnym badaniom cytologicznym mogą poddać się mieszkanki regionu, które nie korzystały z nich w ciągu ostatnich trzech lat i są w wieku od 25 do 59 lat.

 

Wojewódzki Ośrodek Koordynujący rozpoczął wysyłanie imiennych zaproszeń na cytologię do ponad 200 tys. kobiet. Jest do nich dołączona lista ponad 200 gabinetów ginekologicznych, w których można poddać się badaniu. Według Leder także pacjentki, które nie otrzymały zaproszeń, mogą zgłosić się do wybranej przychodni, jeśli spełniają wymagania programu.

Zdaniem ginekologa cytologię warto zalecać także kobietom przed 25. i po 59. roku życia – szczególnie takim, które  regularnie współżyją.
- Główny czynnik rozwoju raka to zakażenie wirusem HPV, do którego dochodzi w trakcie współżycia. Jeśli istnieje takie ryzyko, ginekolog pracujący w ramach umowy z NFZ nie powinien odmówić wykonania cytologii – dodał.

Jak podaje Leder, co dziesiąta pacjentka zgłaszająca się na cytologię do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi nigdy wcześniej nie korzystała z takiego badania. Raka szyjki macicy stwierdza się najczęściej u kobiet pomiędzy 30. a 59. rokiem życia.

- W ostatnich latach odnotowaliśmy niewielką poprawę, ale i tak większość pacjentek pojawia się u ginekologa już w zaawansowanym stadium rozwoju nowotworu, gdy nie ma szans na wyleczenie choroby. Tymczasem rak szyjki macicy wykryty wcześnie jest w pełni wyleczalny – podkreślił Ordon.

Ginekolog zaznaczył, że zmiany przedrakowe wykryte dzięki cytologii można wyleczyć w 100 procentach. Gdy leczenie rozpoczęte jest w momencie stwierdzenia nowotworu o pierwszym stopniu zaawansowania, na sto leczonych pacjentek udaje się uratować 95. Dlatego objęcie badaniami cytologicznymi jak największej grupy kobiet ma tak ogromne znaczenie w zmniejszeniu śmiertelności związanej z tym nowotworem.

Ordon dodał też, że propagowanie wiedzy na temat profilaktyki raka szyjki macicy musi być projektem długofalowym. Jako przykład podał Finlandię, w której program profilaktyczny działa od lat 60. I dopiero w roku 2000 udało się osiągnąć 90 procent zgłaszalność pacjentek na cytologię.

 

W Polsce co roku odnotowuje się 3,5 tys. przypadków raka szyjki macicy. Rocznie z powodu tej choroby umiera 1700 kobiet.(pap)