Choć prawicowo-konserwatywny rząd premiera Viktora Orbana w ubiegłych dniach zaakceptował część ich żądań, studenci ponownie zgromadzili się przed siedzibą Węgierskiej Akademii Nauk, domagając się dalszych ustępstw. 
 
Rzecznik rządu Andras Giro-Szasz oświadczył, że zrezygnowano z planów anulowania budżetowej dotacji do kosztów studiów w kwocie 24 mld forintów (340 mln złotych). Studenci chcą jednak także unieważnienia wymogu, by otrzymując stypendia podpisywali zobowiązanie, że po uzyskaniu dyplomu nie będą przez pewien czas pracować za granicą. 
 
Protestujący żądają również dymisji minister szkolnictwa Rozsy Hoffmann.