Jak wyjaśnia resort w uzasadnieniu, celem klasyfikacji jest stworzenie możliwości przeprowadzenia miarodajnej ewaluacji jakości działalności naukowej. Rozporządzenie wprowadzi 10 dziedzin nauki - o 2 więcej i 54 dyscypliny, czyli o 7 więcej niż obecnie. Rozporządzenie dotyczyć ma ewaluacji w latach 2022 - 2025.

Czytaj:​ MEiN zmniejszy negatywne skutki ewaluacji - szczegóły pod koniec tygodnia>>

 

Jakie nowe dziedziny i dyscypliny naukowe?

Rozporządzenie dodaje dwie nowe dziedziny nauki: nauki o rodzinie i nauki weterynaryjne.

- Wyodrębnienie dziedziny nauki o rodzinie z dyscypliną naukową nauki o rodzinie ma przeciwdziałać obecnemu rozproszeniu środowiska badawczego podejmującego problematykę rodziny. Niejednoznaczna w aktualnym stanie prawnym przynależność badań naukowych prowadzonych w obrębie tego środowiska do różnych dziedzin nauki (nauk teologicznych, nauk humanistycznych oraz nauk społecznych) oznacza brak możliwości uwzględniania dorobku tego środowiska w adekwatnej dyscyplinie naukowej i dziedzinie nauki, a tym samym efektywnego rozwoju badań naukowych. Niemożność budowy i skupienia środowisk naukowców prowadzących badania na pograniczu wielu dyscyplin naukowych, których przedmiotem jest rodzina, nie sprzyja efektywności tych wysiłków, ani wypracowaniu właściwego dla tej dziedziny instrumentarium badawczego - czytamy w uzasadnieniu.

 

W Ocenie Skutków Regulacji podkreśla się natomiast, że na potrzebę wprowadzenia nowej dziedziny wskazywali: Dziekan Wydziału Studiów nad Rodziną Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Przewodniczący Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski i Prezes Polskiego Stowarzyszenia Familiologicznego. Podkreślali, że obecnie w wyniku przyjętej klasyfikacji jest utrudnione „prowadzenie interdyscyplinarnych badań naukowych i kształcenia w oparciu o pełną prawdę o rodzinie”.

- Powaga i znaczenie sporu o definicję i funkcje rodziny prowadzonego na płaszczyźnie aksjologicznej i antropologicznej wymagają skoordynowanych działań naukowych. Również kryzys rodziny jest już przedmiotem rozlicznych studiów i analiz. Rosnąca liczba przedstawicieli nauki poświęca swoje prace przyczynom oraz metodom przezwyciężenia tego kryzysu - podkreślali. Z kolei propozycja utworzenia dziedziny nauk weterynaryjnych obejmującej dyscyplinę naukową weterynaria wynika z niewłaściwego przyporządkowania dyscypliny naukowej weterynaria do dziedziny nauk rolniczych w obowiązującej klasyfikacji.

Nowe dyscypliny naukowe

Proponuje się dodanie nowych dyscyplin, takich jak:

  • etnologia i antropologia (nauki humanistyczne);
  • inżynieria bezpieczeństwa (nauki inżynieryjno-techniczne);
  • ochrona dziedzictwa i konserwacja zabytków (nauki inżynieryjno-techniczne);
  • biotechnologia (nauki o zdrowiu);
  • stosunki międzynarodowe (nauki społeczne).

 

Do nauk teologicznych dodaje się nauki biblijne. - Przewodniczący Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski wskazał na trudności, jakie napotyka środowisko biblistów polskich we współpracy z Instytutami Biblijnymi w Rzymie i w Jerozolimie oraz z Centrami Badań i Studiów Biblijnych w Europie i w Stanach Zjednoczonych, a także w organizowaniu studiów biblijnych do poziomu licencjatu kanonicznego w związku z brakiem wyodrębnionej dyscypliny naukowej nauki biblijne - czytamy w ocenie skutków regulacji.

 

Dziedziny jednodyscyplinowe

- Pojęcie dziedziny nauki jest szersze i obejmuje dyscypliny - na ogół kilka. W projekcie mamy dwie nowe dziedziny: nauk o rodzinie i nauk weterynaryjnych - mówi dr hab. Grzegorz Krawiec z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. - Co jednak ciekawe, są to dziedziny "jednodyscyplinowe": dziedzina nauk o rodzinie ma obejmować dyscyplinę "nauki o rodzinie", a dziedzina nauk o weterynarii ma obejmować dyscyplinę "weterynaria". Obecnie weterynaria - zgodnie z decyzją Gowina - jest dyscypliną w dziedzinie nauk rolniczych - podkreśla.

Dodaje, że w projekcie rozszerzono także dyscypliny należące do niektórych dziedzin. - I tak np. w dziedzinie nauk o humanistyce w projekcie proponuje się wprowadzenie dyscypliny etnologia i antropologia. Krok ten uznać należy za słuszny. Minister Jarosław Gowin, wprowadzając w 2018 r. "swoje" dziedziny i dyscypliny nauki, usunął niestety etnologię i antropologię. Świadczyło to niestety o tym, że minister nie liczył się z polską nauką - mówi.

 

Część dodawanych dyscyplin atrakcyjna dla prawników

Dodaje, że pewne istotne zmiany mają wystąpić także w dziedzinie nauk inżynieryjno-technicznych - w miejsce dotychczasowej dyscypliny "inżynieria lądowa i transportowa" wprowadzona ma być "inżynieria lądowa, geodezja i transport". Nową dyscypliną w tej dziedzinie ma być także: "ochrona dziedzictwa i konserwacja zabytków".

- Jak się wydaje, zmiany w tej dziedzinie uznać należy za właściwe. Co ciekawe, problem ochrony dziedzictwa i konserwacji zabytków może być interdyscyplinarny i mogą się nim zajmować także prawnicy - tłumaczy prof. Krawiec. Za krok we właściwym kierunku uważa dodanie do listy dyscyplin "stosunków międzynarodowych". 

- Co ciekawe, pozostawać ma dyscyplina "nauk o polityce i administracji" - pierwotnie wiele osób wyrażało swoją krytyczną opinię na ten temat, wskazując, nauki o administracji powinny być w dyscyplinie prawo. Obecnie jednak (i jest to widoczne także w literaturze z zakresu prawa administracyjnego) widać, że środowisko pogodziło się z "przejściem" nauk o administracji do innej dyscypliny. W mojej opinii na razie nic się w tym zakresie nie zmieni. Przedstawiciele "nauk o polityce i administracji" będą funkcjonować na różnych wydziałach i w różnych instytutach polskich uczelni, np. na wydziałach prawa, nauk społecznych, politologii itd., a tylko tradycja będzie przemawiać np. za istnieniem wydziałów prawa i administracji. Być może jednak za jakiś czas wydziały prawa i administracji staną się tylko wydziałami prawa, a administracja na stałe zwiąże się z innymi dyscyplinami - podsumowuje prof. Krawiec.