Obywatelski projekt ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy im. Ludwika Rydygiera z ponad 160 tys. podpisami poparcia został złożony w Sejmie 7 stycznia. Pierwsze czytanie projektu miało odbyć się na obecnym posiedzeniu Sejmu, ale zostało przeniesione na kolejne posiedzenie.
"Stanowisko Rady Ministrów - uwzględniające szereg merytorycznych argumentów za zachowaniem dotychczasowej struktury UMK - zawiera negatywną ocenę projektu. W opinii rządu UMK to uczelnia stabilna o wyraźnym i znaczącym potencjale naukowym posiadająca bogatą ofertę edukacyjną oraz szeroki profil wykształcenia" - głosi komunikat UMK.
Rada Ministrów w swoim stanowisku - podkreślono w komunikacie - zwraca uwagę m.in. na to, że jakiekolwiek inicjatywy prowadzące do zmian struktury polskiego szkolnictwa wyższego - ze względu na niż demograficzny - powinny być ukierunkowane na tworzenie dużych ośrodków akademickich, a więc zmierzać do konsolidacji uczelni i współpracy między nimi. Projekt jest sprzeczny z tą ideą, tym samym jego realizacja przyczyniłaby się do osłabienia międzynarodowej pozycji polskiego szkolnictwa wyższego.
Według przytoczonej opinii rządu projekt zawiera liczne uchybienia formalnoprawne, przede wszystkim nie spełnia warunku określonego w Regulaminie Sejmu, tj. nie zawiera odpowiedniego uzasadnienia, w szczególności: nie wyjaśnia potrzeby i celu wydania ustawy, nie przedstawia rzeczywistego stanu w dziedzinie, która ma być unormowana, nie wykazuje różnicy między dotychczasowym a projektowanym stanem prawnym, nie przedstawia przewidywanych skutków społecznych, gospodarczych, finansowych i prawnych, nie wskazuje źródła finansowania, nie przedstawia wyników przeprowadzonych konsultacji, w tym przede wszystkim konsultacji z organami kolegialnymi UMK.

Rektorzy uniwersytetów przeciwni projektowi podziału UMK>>

Wskazano też, że rząd w swej opinii wyraża także wątpliwości dotyczące oceny przez projektodawców skutków finansowych utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy.
Według Rady Ministrów koszty proponowanych zmian mogą być znaczne i wiązałyby się m.in. z obsadą władz rektorskich, zorganizowaniem władz administracyjnych, wydzieleniem infrastruktury informatycznej, licencjami i innymi prawami niematerialnymi, z których obecnie Collegium Medicum korzysta w ramach UMK, a także możliwymi odprawami dla pracowników, wymianą druków dokumentów, pieczęci i tablic oraz - przede wszystkim - z odszkodowaniem z tytułu faktycznego wywłaszczenia UMK ze znacznej części majątku stanowiącego jego niekwestionowaną własność.
Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika powstało w 2004 r., gdy Akademia Medyczna im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy połączyła się z UMK. Collegium funkcjonuje w Bydgoszczy.
Idea utworzenia Uniwersytetu Medycznego ma zwolenników przede wszystkim w Bydgoszczy, gdzie głównie zbierano podpisy pod obywatelskim projektem ustawy. Projekt został poparty przez prezydenta i radnych.
Stanowczy sprzeciw wobec projektu ustawy wyraził Senat UMK, który w przyjętej uchwale opowiedział się za integralnością uczelni. Negatywną opinię w sprawie projektu wyraził również wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, a także m.in. Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich i Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. (PAP)

Międzynarodowa konferencja o prawie konstytucyjnym już w kwietniu na UMK>>