List podpisali sygnatariusze z wszystkich państw członkowskich UE, w tym hiszpański reżyser Pedro Almodovar, prezes FC Barcelona Sandro Rosell, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii profesor Christopher Pissarides i wielu mistrzów olimpijskich. 
 
Inicjatywa to reakcja na obawy, że liczba miejsc dla studentów w programie Erasmus, jak i przyznawane im stypendia mogą zostać znacznie ograniczone z powodu sporów dotyczących budżetu na lata 2012 i 2013. Według KE już w tym roku deficyt budżetu programu, dzięki któremu studenci mogą wyjeżdżać na kilkumiesięczne wymiany do innych krajów, wynosi 90 milionów euro. Sytuacja może pogorszyć się w 2013 r. 
 
Sygnatariusze listu ostrzegają, że jeśli budżet na lata 2012 i 2013 nie będzie wystarczający, by dotrzymać już złożonych studentom obietnic, "tysiące młodych ludzi może stracić okazję do zdobycia doświadczeń wzbogacających ich życie". Apelują, by odpowiedzią na kryzys były inwestycje w kształcenie i szkolenie. 
 
W piątek odbędzie się drugie i zarazem ostatnie spotkanie komitetu koncyliacyjnego między Radą UE i Parlamentem Europejskim w sprawie budżetu UE na 2013 rok, w którym udział weźmie też KE. Negocjacje będą dotyczyć nie tylko budżetu na 2013 r., ale też korekty budżetu na bieżący rok. Komisja wnioskuje o dodatkowe 9 mld euro, z czego 8,3 mld euro na spójność i rozwój obszarów wiejskich oraz 90 mln euro na Erasmusa. 
 
KE argumentuje, że jeśli budżet na rok 2012 nie będzie zwiększony, w lutym bądź marcu przyszłego roku mogą być problemy z finansowaniem programu Erasmus.
 
W ciągu ostatnich 25 lat Erasmus umożliwił studiowanie za granicą prawie trzem milionom młodych Europejczyków. Od niedawna dzięki niemu możliwe jest również odbywanie stażów zawodowych w przedsiębiorstwach za granicą.(PAP)