Rzecznik opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Michał Wandrasz poinformował PAP, że podpisano już umowę z wykonawcą tegorocznego remontu autostrady A4 – firmą Strabag i przekazano jej plac budowy. 1 czerwca rozpocznie się frezowanie pierwszego remontowanego fragmentu trasy i wtedy można spodziewać się utrudnień. „Do tego czasu wykonawca musi uzgodnić projekt tymczasowej organizacji ruchu oraz ustawić odpowiednie oznakowanie” – zaznaczył Wandrasz.

Tegoroczny remont A4 odbędzie się na blisko 30-kilometrowym odcinku autostrady prowadzącym w kierunku Katowic od węzła Przylesie do węzła Prądy. Na jego wykonanie firma będzie mieć maksymalnie 90 dni. „Czyli prace powinny zakończyć się około trzeciej dekady sierpnia” – poinformował Wandrasz zastrzegając, że wpływ na to będzie miała m.in. pogoda. „Termin remontu wybrano właśnie ze względu na pogodę na miesiące letnie, aby ryzyko opadów było jak najmniejsze” – podkreślił.

Rzecznik opolskiej GDDKiA poinformował, że podobnie jak podczas remontów, które miały już miejsce na A4 w latach 2013 i 2014, ruch będzie przekierowany z dwóch jezdni autostrady na jedną i będzie się na niej odbywał dwukierunkowo. Prędkość na remontowanych odcinkach będzie ograniczana do 80 kilometrów na godzinę. „Wyłączane kolejno z ruchu odcinki będą miały po około 10-12 kilometrów” – dopowiedział Wandrasz.

Zaznaczył, że roboty na remontowanym odcinku A4 mają być prowadzone codziennie od wczesnych godzin porannych do wieczora, a nawet w nocy. „Również w soboty, niedziele i święta. W sytuacjach, gdy będzie dochodziło do większych zatorów, ruchem pokierują służby drogowe” – dodał Wandrasz.

Podczas remontu będą też czasowo – na kilkanaście dni - zamykane dwa działające na trasie tzw. MOP-y, czyli Miejsca Obsługi Podróżnych. „Ostatnim etapem remontu będą prace na węźle Przylesie. Wtedy na okres dwóch do trzech tygodni węzeł będzie całkowicie zamknięty dla ruchu” – podał Wandrasz.

Remont ma poprawić komfort i bezpieczeństwo podróży. Obejmie m.in. wymianę wierzchniej warstwy drogi; tam gdzie trzeba wzmocnienie tzw. warstwy wiążącej i naprawę miejsca, w których po deszczu odprowadzana jest woda z autostrady.

Jak informuje opolski oddział GDDKiA – oddawany właśnie do remontu odcinek funkcjonuje od ponad 15 lat. Gdy go budowano założono, że tzw. wierzchnia warstwa ścieralna będzie wymieniona po ok. 8 latach. „Droga w niezłym stanie wytrzymała więc dwa razy dłużej, ale jej remont jest dziś konieczny, aby nie doprowadzać do degradacji nawierzchni” – zastrzegł przedstawiciel GDDKiA tłumacząc, że wprawdzie jej stan jest dobry, ale na niektórych odcinkach pojawiają się już spękania, które mogłyby się powiększać.

W ub. roku od początku czerwca do pierwszych dni sierpnia wyremontowano 33 kilometry autostrady A4 w woj. opolskim, pomiędzy węzłami Prądy i Dąbrówka. Inwestycja kosztowała 23 mln zł. Z kolei w 2013 roku wyremontowano 7,5-km odcinek jezdni A4 w kierunku Katowic, także między węzłami Prądy i Dąbrówka, jak również same węzły.

Rozpoczynane właśnie prace to kontynuacja działań z dwóch ubiegłych lat. (PAP)