Likwidacje porodówek to ryzyko nie tylko dla kobiet w ciąży, ale też noworodków
Jeśli zdarzy się, że kobieta w ciąży urodzi sporo przed terminem bądź dziecko będzie wykazywało np. objawy niewydolności oddechowej, istnieje realne ryzyko, że odpowiednia opieka medyczna nie dotrze do noworodka w porę. To problem związany nie tylko z likwidacją części porodówek, ale także dużych niedoborów lekarzy specjalizujących się w neonatologii. Choć przepisy zapewniają rozwiązania awaryjne, takie jak transport karetką typu N, to również może być zabezpieczenie jedynie na papierze. Takie zespoły w całej Polsce są bowiem zaledwie 33, w wielu województwach dostępny jest tylko jeden.

Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego, które weszło w życie w styczniu br., wprowadzone zostały zmiany organizacyjne w zakresie opieki nad kobietą w ciąży, kobietą rodzącą oraz kobietą w połogu i noworodkiem. Chodzi m.in. o tzw. pokoje narodzin, które mają być tworzone m.in. na SOR-ach, w momencie gdy w danym szpitalu zlikwidowany zostanie oddział ginekologiczno-położniczy, a najbliższy znajduje się w odległości co najmniej 25 kilometrów.
Nie będą się tam odbywać planowe porody fizjologiczne. To miejsca, w których będzie możliwość zapewnienia bezpieczeństwa w sytuacji nieplanowanego porodu, który może mieć gwałtowny przebieg. W Polsce zdarzają się one niezwykle rzadko - mówił podczas konferencji prasowej o nowych rozwiązaniach dr Tomasz Maciejewski, wiceminister zdrowia.
Nowelizacja zwiększa również rolę położnych i wprowadza zasady dotyczące zabezpieczenia transportu kobiety rodzącej bądź noworodka. Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że zmiany to odpowiedź na malejącą systematycznie liczbę porodów i likwidację porodówek w szpitalach z powodu nierentowności, co jest problemem szczególnie w mniejszych miejscowościach. Przepisy mają być jednocześnie gwarancją bezpieczeństwa dla rodzących kobiet, część ekspertów podchodzi jednak do tej kwestii sceptycznie.
Jak liczyć wskaźniki szpitalne dla noworodków? - sprawdź w LEX >
Szpital musi być dobrze przygotowany
Nowelizacja zakłada, że placówka medyczna realizująca świadczenie „Opieka nad kobietą w ciąży lub kobietą rodzącą realizowana przez położną” jest zobowiązana zapewnić dostęp do środka transportu dostosowanego do przewozu kobiety w ciąży, kobiety rodzącej albo kobiety w połogu lub noworodka. Nowe przepisy zakładają jednak również, że jeśli wystąpią wskazania do hospitalizacji, placówka kieruje i transportuje kobietę w ciąży, rodzącą albo w połogu lub noworodka do świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie położnictwa i ginekologii lub neonatologii, który ma również oddział o poziomie referencyjnym zapewniającym odpowiednią do stanu klinicznego kobiety lub noworodka opiekę perinatalną.
Rozporządzenie przewiduje też całodobowy dostęp karetki, w której skład wchodzi trzyosobowy zespół z położną i dwoma ratownikami medycznymi. Musi być ona również zaopatrzona w specjalistyczny sprzęt (m.in.: inkubator transportowy, respirator manualny dla noworodka, źródło tlenu, zestaw porodowy i pulsoksymetr) i mieć możliwość dotarcia do placówki medycznej w czasie poniżej 15 minut.
Jest jednak wyjątek dotyczący szczególnie ciężkich przypadków. Jeśli dziecko jest wcześniakiem (a więc urodziło się przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży), waży poniżej 2,5 kg lub wystąpią u niego objawy niewydolności oddechowej, zaburzeń krążenia i sinicy, transport do szpitala realizowany jest przez karetkę typu N (neonatologiczną) lub lotniczy zespół transportu sanitarnego. Tutaj jednak jednocześnie zaczynają się schody. Warto przypomnieć, że karetka typu N bywa nazywana „mobilnym oddziałem intensywnej terapii” ze względu na to, że cechuje się wysoko specjalistycznym wyposażeniem, które umożliwia, po pierwsze, monitorowanie noworodka podczas przejazdu, a po drugie- wykonanie niektórych niezbędnych procedur. W skład zespołu wyjazdowego często wchodzi lekarz, zazwyczaj neonatolog lub anestezjolog specjalizujący się w intensywnej terapii noworodków.
Czytaj również: Nowy standard opieki okołoporodowej już za pół roku
Karetek neonatologicznych jest mało, specjalistów też
Problem w tym, że dostępność karetek neonatologicznych pozostawia sporo do życzenia. Poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia o najnowsze dane w tym zakresie. Z przekazanych nam informacji wynika, że w całej Polsce są 33 takie karetki, z czego na jedno województwo przypadają najczęściej jeden lub dwa zespoły. Są jednak przypadki, w których karetek jest więcej lub mniej, a sytuacja zależy od konkretnego województwa. Przykładowo, w województwie mazowieckim dostępnych jest pięć karetek, a w województwie śląskim - cztery. Natomiast w województwie lubuskim, opolskim, podlaskim, pomorskim i świętokrzyskim stacjonuje jedna karetka. Decydującym czynnikiem nie jest też wielkość województwa – przykładowo, duże województwo małopolskie ma tylko dwa takie zespoły. Zespoły zazwyczaj stacjonują w szpitalach lub stacjach ratownictwa medycznego w większych miastach wojewódzkich. Nie wszystkie funkcjonują też w tym samym czasie – przykładowo, w województwie łódzkim oba dostępne zespoły stacjonują przy Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, ale tylko jeden z nich działa całodobowo, natomiast drugi jest zespołem czasowym, funkcjonującym od poniedziałku do piątku przez osiem godzin na dobę, w godzinach 8-16.
Czytaj też w LEX: Jak zarządzać ryzykiem prawnym w placówce medycznej >
Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Opieki Okołoporodowej o dramatycznych niedoborach również w zakresie specjalistów neonatologów mówiła dr n. med. Benigna Konatkowska, zastępca dyrektora ds. zarządzania w Szpitalu św. Rodziny w Poznaniu, kierownik Oddziału Noworodkowego, neonatolog, hematolog, onkolog dziecięcy i pediatra. Jak zaznaczyła, braki kadrowe są tak duże, że ustawodawca decyduje się na zastępowanie lekarzy specjalistów nawet lekarzami w trakcie specjalizacji z pediatrii. A to nie jest dobry kierunek.
Dlaczego jest tyle cięć cesarskich? Właśnie dlatego, że nie ma dobrej obstawy neonatologicznej. Więc lepiej zrobić cięcie, dziecko rodzi się pod kontrolą i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że coś się z nim stanie. W trakcie porodu różne rzeczy mogą się zdarzyć, i wtedy bez dobrej opieki neonatologicznej to dziecko, o ile przeżyje, to zdrowe nie będzie - mówiła podczas posiedzenia lekarka.
Dr Konatkowska wskazała, że z jej perspektywy zapewnienie opieki nad noworodkiem w szpitalu powiatowym nie jest proste. - Sama naprawdę nie chciałabym rodzić w szpitalu, w którym przeprowadza się jeden poród dziennie. Problem nie leży nawet po stronie ginekologicznej, bo profesjonalni ginekolodzy tam są, ale chodzi o dalszą opiekę, tę neonatologiczną - podkreśliła.
Kolejne zmiany od maja
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych nie jest jedyną z ostatnich zmian istotnych dla kobiet w ciąży. Już za kilka dni, 7 maja br., wejdzie w życie nowa wersja rozporządzenia w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej. Zmiany mają przyczynić się do generalnej poprawy dobrostanu kobiet w ciąży, noworodków i niemowląt. Przewidują m.in. zwiększenie dostępu do znieczuleń okołoporodowych i minimalną interwencję przy porodzie, która obejmie również ograniczenie ciągłego monitorowania aparatem do KTG w trakcie porodu fizjologicznego. Dr hab. n. praw. Radosław Tymiński, adwokat, prowadzący blog prawalekarzy.pl, ocenia, że zmiany są generalnie nastawione na inne niż do tej pory rozłożenie akcentów w przypadku opieki nad kobietą w ciąży. Wraz z wejściem w życie zmian konieczne będzie też zaktualizowanie sposobu prowadzenia ciąży oraz dostosowanie istniejących szablonów dokumentacji medycznej do wymogów, na co powinni zwrócić uwagę ginekolodzy.
Czytaj więcej w LEX: Prawa pacjentek w przepisach nowego standardu opieki okołoporodowej >
Istotna jest choćby zmiana, która nakłada na osobę sprawującą opiekę nad ciężarną lub rodzącą obowiązek zgłoszenia przez wszczęcie procedury "Niebieskiej Karty" podejrzenia przemocy domowej, a w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa także powiadomienia policji lub prokuratury. - Obowiązek ten jest dość istotny, ponieważ dotychczasowe przepisy w odniesieniu do lekarzy i innych osób wykonujących zawody medyczne dawały możliwość zgłoszenia, a nie obowiązek. W chwili obecnej zaniechanie uzasadnionego zgłoszenia będzie zatem stanowiło podstawę do pociągnięcia osoby sprawującej opiekę do odpowiedzialności zawodowej lekarza lub położnej - wyjaśnia mec. Tymiński.
Zapraszamy też na szkolenie online w LEX: Nowy standard opieki okołoporodowej w praktyce >
Ekspert zwraca też uwagę na zwiększony nacisk na edukację przedporodową, którą ma prowadzić osoba sprawująca opiekę, oraz zobowiązano do skierowania ciężarnej między 33. a 37. tygodniem ciąży na konsultację anestezjologiczną dla kobiet decydujących się na łagodzenie bólu porodowego z zastosowaniem analgezji regionalnej. - Tym samym lekarz ma obowiązek skierowania na konsultację, a brak takiego skierowania u pacjentek planujących analgezję regionalną będzie błędem w prowadzeniu ciąży - podkreśla mec. Tymiński.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






