Jak podsumowałaby pani pierwsze dni konferencji WCIT-12 w Dubaju? Głośno było o tym, że podczas konferencji debatować się będzie o tym, kto i na jakich zasadach zarządzać ma internetem.
Małgorzata Olszewska: Przede wszystkim ważne jest to, że te pierwsze dni i posiedzenie plenarne pokazały, że nie mamy tu do czynienia z kwestiami, o których piszą media. Mam na myśli zarzuty, że podczas konferencji rozważane jest przejęcie przez ITU (Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny - PAP) kontroli nad internetem. Absolutnie tak nie jest. W ogóle taka propozycja nie znalazła się na stole podczas prac tej konferencji.
Każdy, kto ma na to ochotę, może śledzić przebieg tych spotkań w internecie. Sekretarz generalny ITU, Hamadoun Toure podkreślił bardzo wyraźnie, że celem tej konferencji nie są kwestie związane z zarządzaniem internetem. Celem jest przyjęcie takich rozwiązań, żeby uporać się z problemem braku dostępu do telefonii komórkowej dla około miliarda ludzi na całym świecie czy brakiem możliwości korzystania z internetu wśród 4,5 miliarda ludzi.
Aby rozwiać wątpliwości, trzeba też zwrócić uwagę na to, co w swoim wystąpieniu powiedział szef samego ICANN – Fadi Chehade. Bardzo mocno podkreślił on, że ITU i ICANN (Organizacja non-profit, która obecnie zajmuje się m.in. przyznawaniem domen internetowych i ogólnym nadzorem nad serwerami DNS) mają komplementarne role. W tym zakresie nie pojawiły się żadne nowe zmiany. Kwestii zarządzania internetem nie ma w ogóle w agendzie tej konferencji.

A co jeśli te kwestie się pojawią?
Tak naprawdę procedury już w tej chwili wykluczają jakąkolwiek dyskusję nad tym tematem. Nie ma więc takiej możliwości, żeby którekolwiek państwo doprowadziło do tego, żeby oficjalna dyskusja o zarządzaniu była prowadzona na tej konferencji.

MAC informowało we wtorek, że powstała grupa nieformalna, która zajmować się będzie propozycjami rosyjskimi.
Trudno nazwać to grupą. Są to nieformalne konsultacje prowadzone przez przewodniczącego konferencji pomiędzy Rosją a przedstawicielami różnych regionów. Po tych nieformalnych konsultacjach decyzja czy w ogóle mamy rozmawiać o propozycji rosyjskiej powróci na posiedzenie plenarne najprawdopodobniej w piątek. Delegacja rosyjska zaproponowała, żeby w przepisach ITR (International Telecommunication Regulations, Międzynarodowe Regulacje Telekomunikacyjne - PAP) umieścić prawo do utworzenia i regulacji „narodowego segmentu internetu”. Tej propozycji sprzeciwia się duża grupa krajów, w tym oczywiście także cała Europa.

Polska wciąż sprzeciwia się też rozszerzeniu definicji usług telekomunikacyjnych o internet?
Oczywiście, zresztą to nie jest przecież tylko stanowisko Polski, ale całej Unii Europejskiej. Bardzo blisko współpracujemy też z CEPT (Europejska Konferencja Administracji Poczty i Telekomunikacji - PAP) i nasze opinie w tej sprawie pokrywają się. Jesteśmy przeciwni każdej propozycji rozszerzenia zakresu przedmiotowego i celów ITR-ów. W związku z tym nie zgodzimy się też z żadną zmianą, która włączy ICT (Information and Communication Technologies, Teleinformatyka - PAP) do definicji telekomunikacji.
Ten temat będzie jeszcze dyskutowany w grupie roboczej i na bieżąco będziemy informować o przebiegu tych rozmów każdego zainteresowanego. Proszę pamiętać, że to, że powstaje grupa robocza nie oznacza, że na konferencji jakaś propozycja zostanie przyjęta. Dodatkowo chciałabym podkreślić: żaden kraj nie musi przyjąć ITR-ów w całości – możemy nawet wyłączyć część ewentualnych nowych zapisów w odniesieniu do naszego kraju.

Co z polskiej perspektywy jest najważniejsze do załatwienia na tej konferencji?
Nie ulega wątpliwości, że same międzynarodowe regulacje telekomunikacyjne wymagają rewizji. To jest dokument, który pochodzi z 1988 roku. Trzeba wziąć pod uwagę to, że świat i technologie poszły do przodu. Ten dokument powinien iść z duchem czasu, natomiast wciąż ITR-y powinny mieć charakter ogólny, mówić o charakterze rozwoju rynku telekomunikacyjnego a nie konstruować jakieś szczególne prawa i obowiązki państw czy przedsiębiorców. Pamiętajmy, że ta konferencja w dużej mierze dotyka przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Będą dyskutowane kwestie podwójnego opodatkowania czy kwestie roamingu międzynarodowego, który jest bardzo ważny także dla zwykłych obywateli. Sprawy roamingu są uregulowane w Unii Europejskiej, ale koszty rozmów międzynarodowych poza Unię każdy obywatel odczuwa na własnej kieszeni. Proszę zwrócić uwagę, że podejmowaliśmy inicjatywy, także w ramach ITU, żeby na zasadzie dwustronnych porozumień między krajami - zwłaszcza tam, gdzie koszty rozmów międzynarodowych są bardzo wysokie – stworzyć dobrą platformę do współpracy operatorów telekomunikacyjnych i żeby możliwe było obniżenie tych opłat. Takie porozumienie podpisaliśmy np. z Rosją. Z perspektywy nie tylko Europy, ale i całego świata jest jeszcze kilka problemów, które warto by rozwiązać i nie chodzi wcale o to, kto zarządza internetem czy serwerami (np. jakość usług, ochrona środowiska, równoważny dostęp dla osób niepełnosprawnych).

W publikowanych przez MAC komunikatach podkreślacie też państwo transparentność tych obrad, z której – mówiąc delikatnie – ITU nie słynie. Co się zmieniło?
Tak, po raz pierwszy obrady organizacji (ITU) są w pełni transmitowane poprzez stronę internetową – także dzięki głosom naszej delegacji. Wszystkie dokumenty są publikowane w sieci, zapewniono też dostęp online do obrad plenarnych, komitetu piątego oraz obrad grup roboczych, które zajmują się rewizją ITR. Pojawiają się komentarze, że przejrzystość nie jest zapewniona i muszę im stanowczo zaprzeczyć. O wskazanych przeze mnie możliwościach dostępu online dla wszystkich zainteresowanych informowaliśmy już od pierwszych godzin konferencji. Każdego, kto ma problem z odnalezieniem się w dokumentach związanych z ITU zapraszam więc na stronę Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Małgorzata Olszewska - podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. Jest ekspertem od inwestycji telekomunikacyjnych, wcześniej zajmowała stanowisko dyrektora Departamentu Telekomunikacji w MAC. Pracowała też w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej (dawniej - Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty) na stanowisku naczelnika wydziału legislacji i prawa unijnego, a także w Ministerstwie Edukacji Narodowej.

Rozmawiał Krzysztof Pietrzak (PAP)