Frankowicze: Są pierwsze wyroki po styczniowym orzeczeniu TSUE
Są już pierwsze wyroki polskich sądów w sprawach frankowych przyjmujące poglądy analogiczne do tych, jakie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawarł w styczniowym wyroku dotyczącym podnoszenia zarzutów potrącenia i korzystnego dla frankowiczów rozliczenia odsetek i kosztów procesowych.

Co orzekł TSUE w wyroku z 22 stycznia br. (C-902/24), czyli w tzw. sprawie Herchoski? Trybunał zaakceptował możliwość zgłoszenia przez bank ewentualnego zarzutu potrącenia w ramach wszczętego przez kredytobiorcę postępowania o ustalenie nieważności umowy kredytu oraz zwrot zapłaconych rat. Jednak dopóki bank podnosi, że umowa zawarta z konsumentem jest ważna, to każde wezwanie, które doręcza konsumentowi w celu zwrotu pożyczonego kapitału, nie może wywoływać skutków - w szczególności do celów zapłaty odsetek za opóźnienie - do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności tej umowy.
Zobacz też w LEX: Potrącenie dokonane przez bank w sprawach frankowych. Omówienie wyroku TS z dnia 22 stycznia 2026 r., C-902/24 (Herchoski) >
Pierwszy wyrok we Wrocławiu
Już kilka dni po wyroku TSUE powołał się na niego Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (wyrok z 27 stycznia br., V ACa 454/25). Sąd Apelacyjny zasądził od banku na rzecz kredytobiorczyni ustawowe odsetki za opóźnienie za ponad 3,5 roku. Chodziło o odsetki od kwoty ponad 201 tysięcy złotych, a sąd nakazał je wyliczyć od 15 czerwca 2022 r. (czyli od dnia wezwania do zapłaty). W kolejnym punkcie wyroku sędzia Wojciech Damaszko przyznał też powódce odsetki od kwoty 12 156.88 złotych liczone od 25 lutego 2023 r. Chodziło o frankowy kredyt mieszkaniowy zaciągnięty na 30 lat w 2008 r. (kwota wypłacona w złotówkach to 220 850 zł). W 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu przyznał powódce od banku 213 864,53 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 201 707,65 zł od dnia 15 czerwca 2022 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 12 156,88 zł od dnia 25 lutego 2023 r. do dnia zapłaty.
Bank zaskarżył wyrok. Dopiero jednak w lutym 2025 r. – podczas trwania sprawy apelacyjnej - wniósł skutecznie zarzut potrącenia kwoty udzielonego kredytu (ok. 219 tysięcy złotych) oraz kwoty 43 684,50 zł z kwotą zasądzoną przez Sąd Okręgowy. Wcześniej bank zrobił to w piśmie wysłanym kilka dni przed terminem rozprawy – było to wezwanie do zapłaty kwoty 262 697,03 złotych. Bank powołał się na z art. 203(1) par. 2 kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.), zgodnie z którym pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna.
Czytaj też w LEX: Jak odczytywać wyrok Lubreczlik – czy zasadny jest powrót do teorii salda? >
SA uznał apelację banku za częściowo zasadną. Prawidłowe wezwanie powódki do spełnienia świadczenia pieniężnego miało miejsce 18 lutego 2025 r., co postawiło wierzytelność banku o zwrot kapitału w stan wymagalności. Pozwany bank zatem w ustawowym dwutygodniowym terminie zgłosił zarzut potrącenia, który został częściowo uwzględniony przez sąd apelacyjny. Tu istotna okoliczność - wcześniejszy zarzut potrącenia zgłoszony w odpowiedzi na pozew, z uwagi na brak materialnoprawnego skutku potrącenia, nie został przez sąd okręgowy uwzględniony.
W wyniku spłat rat kapitałowo-odsetkowych powódka uiściła w latach 2008-2022 łącznie kwotę 213 864,53 zł, a bank udostępnił jej kapitał w wysokości 220 850 zł. Wynika z tego, że kwota zgłoszona do potrącenia przewyższa zasądzone w wyroku sądu okręgowego spłacone raty kapitałowo-odsetkowe. Wobec tego powództwo o zapłatę należności głównej zostało oddalone.
Podnoszony w toku postępowania zarzut potrącenia zapewnić miał pozwanemu bankowi gwarancję uzyskania zwrotu pożyczonego kapitału w przypadku stwierdzenia nieważności umowy. Działanie to jest wyrazem realizacji zasady równości broni, jako gwarancji rzetelnego procesu. Przedsiębiorca musi mieć bowiem możliwość uzyskania zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz konsumenta, w sytuacji oddalenia podnoszonego przez niego zarzutu obrony opartego na ważności umowy z nim zawartej – pisze sędzia Damaszko w uzasadnieniu.
SA podkreślił, że - zgodnie z art. 499 kodeksu cywilnego (k.c.) - potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Sąd powołał się także na orzecznictwo, zgodnie z którym jeżeli wierzytelność aktywna stała się wymagalna wcześniej niż wierzytelność pasywna, to retroaktywny skutek potrącenia nie obejmie odsetek powstałych w okresie od dnia wymagalności wierzytelności aktywnej, od której naliczane są odsetki, do dnia powstania wymagalności wierzytelności pasywnej. Przytoczył nie tylko postanowienie Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2025 r. I CSK 768/25), ale i motyw nr 74 z wyroku TSUE z 22 stycznia 2026 r. Trybunał wskazał, że w ramach ewentualnego zarzutu potrącenia zastrzeżenie skutkuje tym, że dopóki bank twierdzi, że umowa zawarta z kredytobiorcą jest ważna, to każde wezwanie doręczane konsumentowi w celu zwrotu udzielonego kapitału, nie może wywoływać skutków, w szczególności do celów zapłaty odsetek za opóźnienie, do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności umowy.
Dlatego Sąd Apelacyjny uznał, że zarzut potrącenia jest skuteczny dopiero od dnia prawomocnego przesądzenia nieważności umowy, czyli dnia wyroku drugoinstancyjnego z 27 stycznia 2026 r. Bank bowiem - pomimo złożenia „z ostrożności procesowej” zarzutu potrącenia - nadal powoływał się na ważność łączącej strony umowy kredytowej.
W praktyce oznaczało to, że choć Sąd Apelacyjny zmienił wyrok I instancji i oddalił powództwo w zakresie należności głównej, to zasądził powódce od strony banku odsetki od uiszczonych przez nią w wyniku wykonywania nieważnej umowy kwot. Podzielił zdanie sądu okręgowego co do początkowych dat naliczania odsetek, tj. od kwoty 201 707,65 zł od 15 czerwca 2022 r. i od kwoty 12 156,88 zł od 25 lutego 2023 r.
Końcową datą ich naliczania jest jednak dzień przed dniem ostatecznej oceny w zakresie nieważności umowy. Sąd Apelacyjny dokonał jej niniejszym wyrokiem, zatem odsetki winny zostać naliczone do dnia 26 stycznia 2026 r. – pisze sędzia Damaszko.
Czytaj też w LEX: Jakość usług pomocy prawnej jako instrument marketingowy kancelarii, czyli jak sprzedać usługi prawne >
Orzeczenie to może być istotne w praktyce procesów frankowych.
W sytuacji gdy pozwany bank nadal podnosi, że umowa zawarta z kredytobiorcą jest ważna, to może on podnieść ewentualny zarzut potrącenia, choć nie potrąci skutecznie roszczeń z umowy kredytu. Wierzytelność banku nie będzie bowiem wymagalna na moment podniesienia zarzutu potrącenia. Co więcej, w polskim prawie nie ma podstawy prawnej pozwalającej na to, aby wierzytelność banku stała się „automatycznie” wymagalna w momencie wydania wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu. W sytuacji gdy pozwany bank nadal podnosi, iż umowa kredytu jest ważna, to powinien on ponowić wezwanie i zarzut potrącenia po ustaleniu nieważności umowy kredytu (na co w praktyce nie ma już czasu), ewentualnie dokonać rozliczenia poza procesem. A najlepiej po prostu potrącić roszczenie w sposób jednoznaczny i bezwarunkowy – podkreśla dr Marcin Borkowski, radca prawny i doradcza restrukturyzacyjny w komentarzu na Linkedin.
Zobacz też procedurę w LEX: Postępowanie w sprawie z powództwa o zapłatę w razie uzasadnionego zarzutu pozwanego, że dokonał potrącenia >
Korzystne rozliczenie kosztów procesowych
To jednak nie wszystko, gdyż na korzyść konsumentki sąd rozstrzygnął też kwestię kosztów procesowych. Nie powołał się wprost na styczniowy wyrok TSUE, ale orzekł w jego duchu (jak również zgodnie z filozofią opisaną w innym „polskim” wyroku TSUE z 25 listopada 2025 r., C-746/24).
W toku postępowania pierwszoinstancyjnego powódka mogła być przeświadczona, że jej roszczenie jest usprawiedliwione i znajduje oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a zgłoszony zarzut potrącenia przed sądem I instancji nie jest skuteczny – czytamy w uzasadnieniu.
Zobacz też w LEX: Koszty procesu w sprawie przeciwko frankowiczowi. Omówienie wyroku TS z dnia 27 listopada 2025 r., C‑746/24 (Gryczara) >
Mając na względzie charakter sprawy, jako sporu z zakresu tzw. spraw frankowych, które wciąż są rozstrzygane w sposób niejednolity w zakresie sposobu rozliczeń świadczeń nienależnych między stronami, Sąd Apelacyjny uznał, że od obciążania powódki kosztami strony pozwanej należy w tej sytuacji odstąpić. Ponadto powódka była zwolniona od kosztów sądowych z uwagi na jej sytuację, co również uzasadnia odstąpienie od obciążania jej kosztami postępowania apelacyjnego (co oznacza też, że pełnomocnik kredytobiorczyni występujący z urzędu otrzyma od Skarbu Państwa należność 10 800 zł + VAT).
Sąd Najwyższy o dzień wyprzedza TSUE
Co ciekawe, dzień przed wyrokiem TSUE, w sprawie potrącenia wypowiedział się Sąd Najwyższy (postanowienie z 21 stycznia br., I CSK 3379/25), z tym że badał przypadek, gdy toczyły się dwa równoległe procesy – pierwszy z powództwa kredytobiorców o unieważnienie kredytu frankowego i drugi z powództwa banku o zwrot kapitału kredytu.
Samo złożenie skutecznego od strony formalnej zarzutu potrącenia nie powoduje skutku umorzenia do wysokości wierzytelności niższej. Aby doszło do potrącenia wymagane jest bowiem ustalenie istnienie wierzytelności do potrącenia oraz wierzytelności potrącanej. Jeżeli strona pozwana konsekwentnie podnosiła, że umowa jest ważna, to jednocześnie nie wykazywała istnienia swojej wierzytelności do potrącenia. Możliwość zgłoszenia zarzutu potrącenia jako ewentualnego została zaś przyjęta przez SN jedynie w sytuacjach, w których strona dążąca do potrącenia nie kwestionowała istnienia własnej wierzytelności, natomiast podważała zasadność roszczenia strony przeciwnej – pisze w uzasadnieniu sędzia Mariusz Załucki.
Ponadto SN zauważył, że skoro oświadczenie o potrąceniu zostało złożone w toku innego postępowania, to dla przyjęcia jego skuteczności konieczne jest dokonanie jego oceny w zawisłym już sporze, w ramach którego oświadczenie zostało złożone.
Czytaj też w LEX: Sądowy podział majątku wspólnego a roszczenia małżonków wynikające z potencjalnej nieważności umowy kredytu frankowego >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





