Sejm przyjął uchwałę, że uwzględni wyniki sędziowskich prawyborów do KRS
Sejm przyjął uchwałę, przygotowaną przez koalicję rządzącą, w której potwierdza, że uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów kandydatów na 15 członków/sędziów Krajowej Rady Sądownictwa dokonane przez polskich sędziów w – jak wskazano – wyborach powszechnych i transparentnych, przy uwzględnieniu wymogów konstytucyjnych co do składu Rady. Za było 237 posłów, przeciw 199 - m.in. PiS i Konfederacja.

Procedura wyboru 15 sędziów/członków KRS rozpoczęła się 11 lutego br. – wtedy opublikowano obwieszczenie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego – i na podstawie obowiązującej ustawy o KRS, zgodnie z którą sędziowskich członków Rady wybiera Sejm, nie sędziowie. Ta kwestia jest zresztą przyczyną sporu i wątpliwości dotyczących konstytucyjności obecnej KRS. Według dużej części środowiska prawniczego i strony rządowej sędziowski skład KRS, zgodnie z Konstytucją, powinien być wybierany przez samych sędziów, a nie przez Sejm (czyli czynnik polityczny). Druga strona uważa, że nie wynika to z przepisów Konstytucji.
Czytaj: Kompromis czy nowa „neo” KRS - uchwała Sejmu budzi wątpliwości>>
Niezależnie od tego pierwsze listy poparcia z kandydatami sędziowskimi do KRS już są, zbierane są pod nimi m.in. podpisy obywateli (kandydatów według obecnej ustawy może zgłosić 25 sędziów albo 2 tys. obywateli), a prezesi – co istotne – 10 z 11 Sądów Apelacyjnych wydali stanowisko, w którym apelują, by sędziowie wzięli udział w wyborze 15 najlepszych spośród wszystkich zgłoszonych marszałkowi Sejmu kandydatów. Potem miałby ich zaakceptować Sejm. Nacisk kładą przy tym na „powszechność" i... z tym może być największy problem. Gros sędziów już zapowiada, że nie weźmie w tym udziału, a prawnicy wskazują na brak podstawy prawnej. Warto też przypomnieć, że prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelę o KRS, która zakładała, że sędziów do KRS będą wybierać sędziowie, nie Sejm.
Czytaj: Sędziowskie wybory członków KRS pełne wątpliwości>>
Co w uchwalę?
W sejmowej uchwale wskazano, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, „kierując się nadrzędną rolą Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz mając na względzie konieczność pełnej realizacji zasady demokratycznego państwa prawnego, wyrażonej w art. 2 Konstytucji RP, a także konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władz, o której mowa w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP, stwierdza, że przywrócenie rządów prawa oraz odbudowa niezależności sądów i niezawisłości sędziów stanowią jedno z najważniejszych zadań Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej".
Podkreślono, że Krajowa Rada Sądownictwa, zgodnie z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP, stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, a realizacja tej funkcji możliwa jest, gdy organ ten pozostaje niezależny od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Przywołana została też uchwała Sejmu z dnia 20 grudnia 2023 r. w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego w kontekście pozycji ustrojowej oraz funkcji KRS, w której wskazano, że „podstawowa jej funkcja może być realizowana wyłącznie przy zachowaniu jej niezależności oraz prawidłowego, konstytucyjnego modelu wyłaniania sędziowskich członków Rady". - Trzy uchwały Sejmu z 6 marca 2018 r., 20 maja 2021 r. i 12 maja 2022 r. w sprawie wyboru sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa zostały podjęte z rażącym naruszeniem Konstytucji RP, a skutkiem ich podjęcia było ukształtowanie składu Rady w sposób sprzeczny z Konstytucją RP, Traktatem o Unii Europejskiej oraz Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a w konsekwencji utrata zdolności do realizacji przez Krajową Radę Sądownictwa jej konstytucyjnych funkcji i zadań, w szczególności zdolności do stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów – podsumowano.
Jak przypomniano, Sejm wezwał członków Krajowej Rady Sądownictwa, wybranych do jej składu wbrew Konstytucji RP, do zaprzestania działalności w Radzie.
Obecnie funkcjonująca Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem niezależnym od innych władz, gdyż sędziowie będący jej członkami nie zostali wybrani przez sędziów, jak tego wymaga art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - dodano.
Czytaj: Prezesi sądów apelacyjnych apelują do sędziów o udział w opiniowaniu kandydatów do KRS>>
Sędziowie Łukasz Piebiak, Mikołaj Pawlak i Przemysław Radzik kandydują do KRS>>
Uchwała Sejmu wystarczy, by sędziowie wybrali 15 członków KRS?>>
Marszałek Sejmu rozpoczął procedurę wyboru sędziów do KRS>>
Sędziowskie prawybory uratują skład nowej KRS?
Sejm uwzględni wybór sędziów?
W uchwale wskazano, że w związku ze zbliżającym się upływem kadencji obecnego składu KRS Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża stanowisko, iż skład tego organu powinien obejmować przedstawicieli sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych oraz sądów wojskowych, wyłanianych przez środowiska sędziowskie w sposób zapewniający reprezentatywność wszystkich rodzajów i szczebli sądownictwa. I że takie ukształtowanie składu Rady najpełniej realizuje wartości konstytucyjne określone w art. 10 ust. 1 oraz art. 186 ust. 1 Konstytucji RP i sprzyja odbudowie zaufania społecznego do wymiaru sprawiedliwości.
Zadeklarowana jest też „wola kontynuowania działań legislacyjnych zmierzających do przywrócenia pełnej zgodności przepisów regulujących funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa z Konstytucją RP oraz wzywa wszystkie organy władzy publicznej do współdziałania w tym zakresie w duchu poszanowania zasad ustrojowych Rzeczypospolitej Polskiej".
I co najważniejsze:
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia, że w przypadku kształtowania Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie obowiązującej ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych, przy uwzględnieniu wymogów konstytucyjnych co do składu Rady i ograniczeń wynikających z obowiązującej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
Równocześnie zaapelowano o udział sędziów w procesie wyłaniania kandydatów na członków KRS i wybór takich, którzy będą reprezentować wszystkie rodzaje sądów i szczeble sądownictwa. „W sytuacji, w której skuteczność uchwalonych przez parlament zmian ustawowych została powstrzymana odmową ich podpisania przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, szczególna odpowiedzialność za przywrócenie konstytucyjnych standardów funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa spoczywa na środowisku sędziowskim, którego aktywność będzie służyć przywróceniu stanu konstytucyjności KRS" – wskazano.
Minister Żurek: w sądach przygotowane wybory
Tuż przed głosowaniem, na konferencji prasowej, minister Waldemar Żurek powiedział, że prezydent Karol Nawrocki wie, że nie będzie mógł zablokować „planu B" ws. wyboru sędziów do KRS, stąd jego projekt. W jego ocenie dlatego złożył do Sejmu swój własny projekt o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (marszałek Włodzimierz Czarzasty przekazał go do zaopiniowania Komisji Weneckiej).
– Musimy sobie zadać pytanie, dlaczego Kancelaria Prezydenta właśnie w tym momencie pokazuje tę ustawę – podkreślił Żurek.
Prezydent wie, że nie jest w stanie w żaden sposób zablokować dzisiaj „planu B", który będą chcieli wykonać sędziowie, żeby wybrać tę sędziowską część Krajowej Rady Sądownictwa w sposób taki, żeby później nie można było powiedzieć, że to politycy zdecydowali o wyborze sędziów – stwierdził szef MS.
Przekazał, że we wszystkich sądach przygotowywane są wybory, w ramach których wybrani zostaną kandydaci do KRS, których kandydatury następnie zostaną zaakceptowane przez Sejm. – Mamy starą, złą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, ale posługując się tymi przepisami sędziowie chcą oddolnie dokonać wyboru właściwej Krajowej Rady Sądownictwa – podkreślił.
Jak miałby wyglądać wybór sędziów przez sędziów?
Profesor Jacek Gołaczyński, sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, podkreślił w rozmowie z Prawo.pl, że pomysł prezesów Sądów Apelacyjnych na wybory sędziów przez sędziów do KRS jest taki, żeby większość sędziów, podczas zgromadzeń ogólnych, uczestniczyła w zaopiniowaniu kandydatów, którzy zgłoszą się do marszałka Sejmu w trybie przewidzianym aktualną ustawą. Nastąpiłoby to w momencie upublicznienia przez marszałka listy kandydujących.
Wtedy prezesi z własnej inicjatywy będą mogli zwołać zgromadzenia ogólne – taką możliwość daje im ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych – podczas których odbędzie się opiniowanie kandydatów. - Sędziowie będą głosować nad wszystkimi kandydatami; maksymalnie – według nas – powinni mieć możliwość oddania 15 głosów – wskazuje profesor.
Profesor, dopytywany, co w sytuacji gdy np. prezes sam nie będzie chciał zwołać zgromadzenia, przywołuje art. 33 par. 6 u.s.p. Przypomnijmy – w myśl tego przepisu zgromadzenie ogólne sędziów sądu apelacyjnego zbiera się co najmniej raz w roku. Posiedzenia zgromadzenia zwołuje prezes sądu apelacyjnego z własnej inicjatywy lub na wniosek kolegium sądu apelacyjnego, kolegium sądu okręgowego, jednej piątej liczby członków zgromadzenia albo na wniosek ministra sprawiedliwości.
I tu znowu mogą pojawić się wątpliwości. Na problem z możliwością zagłosowania przez każdego sędziego na 15 kandydatów do KRS zwracała uwagę m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, opiniując nowelę ustawy o KRS. Wskazywała przy tym, że istnieje ryzyko faworyzowania dużych stowarzyszeń sędziowskich, którym łatwiej będzie nie tylko osiągnąć próg poparcia dla poszczególnych kandydatów (w czasie prac parlamentarnych zmniejszono go ze 100 do 50 głosów), ale także zasugerować ich członkom, na które osoby należałoby oddać głos.





