Kompromis czy nowa „neo” KRS - uchwała Sejmu budzi wątpliwości
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelę o Krajowej Radzie Sądownictwa, zakładającą wybór jej sędziowskich członków przez sędziów. W grę wchodzi więc zapowiadany już wcześniej plan B. Kandydatów miałyby wybrać/zaopiniować zgromadzenia sędziowskie, a Sejm jedynie ich zatwierdzić. Zachętą dla sędziów ma być uchwała Sejmu. Tyle że część prawników ma wątpliwości - m.in. dotyczące konstytucyjności samej uchwały. Inni przyznają, że rozwiązanie może nie jest idealne, ale jest odpowiedzią na stan wyższej konieczności.

Przypomnijmy, że procedura wyboru 15 sędziów/członków KRS rozpoczęła się 11 lutego br. - wtedy opublikowano obwieszczenie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, na podstawie obowiązującej ustawy o KRS, zgodnie z którą sędziowskich członków Rady wybiera Sejm, nie sędziowie. Ta kwestia jest zresztą przyczyną sporu i wątpliwości dotyczących konstytucyjności obecnej KRS. Według dużej części środowiska prawniczego i strony rządowej sędziowski skład KRS, zgodnie z Konstytucją, powinien być wybierany przez samych sędziów, a nie przez Sejm (czyli czynnik polityczny). Druga strona uważa, że nie wynika to z przepisów Konstytucji. Niezależnie od tego pierwsze listy poparcia z kandydatami sędziowskimi do KRS już są (na ich zgłaszanie jest 30 dni od obwieszczenia), zbierane są pod nimi m.in. podpisy obywateli (kandydatów według obecnej ustawy może zgłosić 25 sędziów albo 2 tys. obywateli), a prezesi - co istotne - 10 z 11 sądów apelacyjnych wydali stanowisko, w którym apelują, by sędziowie wzięli udział w wyborze 15 najlepszych spośród wszystkich zgłoszonych marszałkowi Sejmu kandydatów. Potem miałby ich zaakceptować Sejm. Nacisk kładą przy tym na „powszechność” i… z tym może być największy problem.
Czytaj: Minister będzie oceniał, czy sędzia podpisujący listę poparcia do KRS, jest sędzią>>
Gros sędziów zapowiadało wcześniej, że nie weźmie w tym udziału, a prawnicy wskazywali na brak podstawy prawnej. Teraz taką podstawą miałaby być uchwała Sejmu - jej projekt skierowano już do pierwszego czytania w komisjach, miałby zostać przyjęty na obecnym posiedzeniu.
Co w sejmowej uchwale?
Obecny Sejm już raz próbował doprowadzić uchwałą do zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa. Było to w grudniu 2023 r., a uchwała przyjęta wówczas wskazywała, że trzy uchwały Sejmu z 6 marca 2018 r., 20 maja 2021 r. i 12 maja 2022 r. w sprawie wyboru sędziów-członków KRS, zostały podjęte z rażącym naruszeniem Konstytucji RP, a skutkiem ich podjęcia było ukształtowanie składu Rady w sposób sprzeczny z Konstytucją RP, Traktatem o Unii Europejskiej oraz Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a w konsekwencji utrata zdolności do realizacji przez Krajową Radę Sądownictwa jej konstytucyjnych funkcji i zadań, w szczególności zdolności do stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Teraz ten Sejm również uchwałą chce „poprawić” procedurę wyboru 15 sędziów do KRS, tak by dokonali go sędziowie, a posłowie jedynie zaakceptowali ten wybór. W projekcie uchwały zapisano więc, że:
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia, że w przypadku kształtowania Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie obowiązującej ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych, przy uwzględnieniu wymogów konstytucyjnych co do składu Rady i ograniczeń wynikających z obowiązującej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
Równocześnie w projektowanej uchwale zaapelowano do sędziów o udział w procesie wyłaniania kandydatów na członków KRS i wybór takich, którzy będą reprezentować wszystkie rodzaje sądów i szczeble sądownictwa. „W sytuacji, w której skuteczność uchwalonych przez parlament zmian ustawowych została powstrzymana odmową ich podpisania przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, szczególna odpowiedzialność za przywrócenie konstytucyjnych standardów funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa spoczywa na środowisku sędziowskim, którego aktywność będzie służyć przywróceniu stanu konstytucyjności KRS” - wskazano.
Czytaj: Prezydent zawetował nową ustawę o KRS>>
Sędziowskie wybory członków KRS pełne wątpliwości>>
Prezesi sądów apelacyjnych apelują do sędziów o udział w opiniowaniu kandydatów do KRS>>
Sędziowie Łukasz Piebiak, Mikołaj Pawlak i Przemysław Radzik kandydują do KRS>>
Uchwała Sejmu wystarczy, by sędziowie wybrali 15 członków KRS?>>
Gdzie ta podstawa prawna?
Profesor Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, podkreśla, że pytanie dotyczące sejmowej uchwały sprowadza się do tego, czy ma ona podstawę prawną. - Z treści projektu wynika, że nie. Ta uchwała jest niezgodna z obowiązującą ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa, która przewiduje reguły wyboru sędziów do KRS-u, jest też sprzeczna z obwieszczeniem marszałka Sejmu rozpoczynającym, na podstawie obowiązujących przepisów, procedurę wyboru 15 członków-sędziów KRS. Co więcej, jest też sprzeczna z artykułem 2 Konstytucji, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, i art. 7, zgodnie z którym organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa – podsumowuje profesor.
Jak dodaje, skoro Polska jest demokratycznym państwem prawnym, to w demokratycznym państwie prawnym obowiązują ustawy.
I to one są źródłem prawa powszechnie obowiązującego, nie zaś uchwały Sejmu. I to oczywiście rodzić będzie konkretne konsekwencje. Jeśli skład sędziowski KRS zostanie wybrany w sprzeczności z ustawą, na mocy której wydano obwieszczenie, a na podstawie uchwały sejmowej, to taka Rada będzie wadliwa i procedura powoływania przy jej udziale sędziów również będzie wadliwa. Innymi słowy, prezydent nie będzie mógł powoływać sędziów na wniosek KRS ukształtowanej nie na podstawie ustawy, a procedury wskazanej w uchwale Sejmu – podkreśla Piotrowski.
W jego ocenie, biorąc pod uwagę weto prezydenta do nowelizacji ustawy o KRS i podstawę obwieszczenia marszałka Sejmu, nie ma obecnie możliwości, by sędziowskie zgromadzenia ogólne wybierały sędziów do KRS. – Nie ma takiej podstawy prawnej. Jest obowiązująca ustawa, która przewiduje pewne reguły postępowania, mianowicie to, że kandydaci mogą być zgłaszani przez obywateli oraz przez sędziów – podsumowuje.
Stan wyższej konieczności
Inaczej ocenia to prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jak zaznacza, taki plan B jest reakcją na sytuację, czyli swoistą blokadę systemu prawnego, która uniemożliwia skuteczne powoływanie sędziów w oparciu „o legalnie funkcjonujący organ”.
Jak wiemy, Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie opiera się o regulacje, które naruszają Konstytucję, co zostało jednoznacznie stwierdzone w orzecznictwie sądów europejskich, czyli Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W wielu orzeczeniach, m.in. w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce, także w sprawie Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce. Wobec tego, ze względu na blokadę z drugiej strony, czyli przez obecną opozycję i prezydenta, prób uregulowania tej sprawy na nowo zgodnie z Konstytucją - jak wiemy, ustawa została zawetowana - poszukiwane jest przez większość parlamentarną rozwiązanie, które umożliwi funkcjonowanie naszego systemu prawnego w sposób możliwie najbardziej zgodny z Konstytucją - zaznacza.
Dodaje, że obecna większość parlamentarna zadeklarowała, że nie chce powtarzać błędu polegającego na powołaniu KRS metodą czysto politycznego wyboru, która jest przewidziana - jak mówi - w obecnie obowiązującej ustawie z 2017 roku. - I stąd propozycja, by środowisko sędziowskie samo zdecydowało o zachowaniu tego, co jest duchem konstytucyjnej regulacji w tym zakresie, czyli dokonało wyboru własnych 15 przedstawicieli do KRS. A Sejm deklaruje i zamierza to potwierdzić w specjalnej uchwale, że „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów”. Czyli w ramach tej istniejącej struktury, stworzonej przez obecną opozycję, gdy to ona rządziła, która jest niedoskonała, poszukuje się rozwiązania, dzięki któremu wyłoniona przez środowisko sędziowskie grupa kandydatów mogłaby być bez zmian zaaprobowana przez Sejm. A wspomniana uchwała Sejmu będzie tylko apelem o dokonanie wyboru kandydatów, po czym sejmowa większość powoła tych sędziów do KRS na bazie obowiązującej obecnie ustawy - podsumowuje.
Profesor przyznaje, że nie jest to idealne rozwiązanie.
Ale w warunkach stworzonych przez weto prezydenta jest to jedyny środek, który umożliwia dalsze funkcjonowanie KRS zgodnie z Konstytucją. Uważam, że mamy tu do czynienia ze swoistym stanem wyższej konieczności. Bo nie można w tej chwili wyobrazić sobie innego rozwiązania, a nie możemy też odłożyć wszystkich instrumentów prawnych na bok i powiedzieć: nie robimy nic, poddajemy się - podsumowuje.
„Opiniowanie” jest kompromisem; do wyboru brak podstaw w ustawie
Maciej Świder, sędzia, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury Votum, przyznaje, że Walne Zebranie Stowarzyszenia dopiero przyjmie uchwałę w sprawie opiniowania kandydatów na sędziów/członków KRS i uchwały Sejmu.
Natomiast ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że wydaje się to krok w dobrym kierunku, pewien kompromis w zakresie standardów, o których mówi w swoich orzeczeniach Europejski Trybunał Praw Człowieka. Myślę oczywiście o opiniowaniu kandydatów na członków KRS przez zgromadzenia sędziowskie, a nie o ich wyborze, bo wyboru takiego nie zakładają obecnie obowiązujące przepisy, to jest wyłączna kompetencja Sejmu - mówi.
Jak dodaje, Votum jako stowarzyszenie nie zamierza wystawiać list ze swoimi kandydatami do Rady. - Jeżeli członkowie nasi chcą kandydować, to oczywiście nie ma do tego żadnych przeciwwskazań. Ale takiej ścisłej listy naszego Stowarzyszenia nie będzie. Wynika to z faktu, że mandat przyszłych członków KRS ma służyć ochronie niezawisłości sędziów, niezależności sądów i wykonywania innych zadań KRS, a nie reprezentacji interesów stowarzyszeń. Procedura opiniowania kandydatów do KRS przez zgromadzenia nie powinna przerodzić się w kampanię wyborczą, a jedynie stanowić wyrażenie głosu środowiska sędziowskiego co do indywidualnych kandydatów. Walne Zebranie Votum zaplanowane zostało na 7 marca - wtedy też w uchwale odniesiemy się do pomysłu opiniowania kandydatów do KRS przez zgromadzenia sędziowskie i uchwały Sejmu - podsumowuje.




