Minister będzie oceniał, czy sędzia podpisujący listę poparcia do KRS, jest sędzią
Weto prezydenta oznacza, że wybór 15 sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa opierać się będzie na obowiązujących przepisach – a w tych, jak podkreślają prawnicy, jest kilka newralgicznych punktów. Jeden z nich to uregulowanie, zgodnie z którym marszałek Sejmu ma wystąpić do ministra sprawiedliwości, by ten ocenił, czy w przypadku zgłoszeń kandydatów popieranych przez 25 sędziów, zgłaszający mają status sędziego. Część kandydujących obawia się, że może być problem z sędziami powołanymi po 2017 r., dlatego na wszelki wypadek starają się też o poparcie 2 tysięcy obywateli.

Chodzi oczywiście o kwestię powołania tych sędziów. W ich opiniowaniu brała bowiem udział KRS ukształtowana, według dużej części prawników i strony rządowej, niezgodnie z Konstytucją. Chodzi o to, że w jej skład wchodzą sędziowscy członkowie – 15 – wybrani przez Sejm, a nie przez sędziów. Nowela zawetowana przez prezydenta zakładała wybór sędziów przez sędziów, a przepisy, na podstawie których marszałek Sejmu obwieścił rozpoczęcie procedur, przewidują wybór 15 członków KRS przez Sejm. Tu ma pomóc plan B, bazujący na opiniowaniu i wyborach najlepszych kandydatów przez zgromadzenia ogólne sądów i zaakceptowaniu ich przez Sejm. Jak będzie wyglądał w praktyce, do końca nie wiadomo; nie wiadomo też, czy wszyscy sędziowie i prezesi sądów wezmą w tym udział. Listy z kandydatami do KRS są już jednak przygotowywane.
– Ponieważ mamy świadomość obowiązujących przepisów ustawy o KRS, na wszelki wypadek zbieramy listy poparcia podpisane przez sędziów, ale też podpisy obywateli – mówi Prawo.pl sędzia z jednego z sądów okręgowych.
Czytaj: Prezydent zawetował nową ustawę o KRS>>
Sędziowskie wybory członków KRS pełne wątpliwości>>
Prezesi sądów apelacyjnych apelują do sędziów o udział w opiniowaniu kandydatów do KRS>>
Sędziowie Łukasz Piebiak, Mikołaj Pawlak i Przemysław Radzik kandydują do KRS>>
Uchwała Sejmu wystarczy, by sędziowie wybrali 15 członków KRS?>>
Jaką procedurę zakłada obecna ustawa o KRS?
Przypomnijmy, jak wybór sędziów – członków KRS miałby wyglądać na podstawie obecnie obowiązujących przepisów. Artykuł 9a wskazuje, że Sejm wybiera spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych piętnastu członków Rady na wspólną czteroletnią kadencję.
Czytaj też w LEX: Znaczenie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla naprawy wymiaru sprawiedliwości po kryzysie praworządności w Polsce >
Dokonując takiego wyboru, ma, w miarę możliwości, uwzględnić potrzebę reprezentacji w Radzie sędziów poszczególnych rodzajów i szczebli sądów. Kto może zgłosić kandydatów? Z ustawy wynika, że grupa co najmniej:
- 2 tys. obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, którzy ukończyli 18 lat, mają pełną zdolność do czynności prawnych i korzystają z pełni praw publicznych;
- 25 sędziów, z wyłączeniem sędziów w stanie spoczynku.
Jedno zgłoszenie może dotyczyć wyłącznie jednego kandydata na członka Rady. Podmioty, o których mowa w ust. 2, mogą złożyć więcej niż jedno zgłoszenie. Następnie marszałek Sejmu ma, w terminie trzech dni od dnia otrzymania zgłoszenia kandydata, zwrócić się na piśmie do prezesa sądu właściwego dla zgłoszonego kandydata, a w przypadku gdy zgłoszenie dotyczy prezesa: sądu rejonowego, sądu okręgowego albo wojskowego sądu garnizonowego – do prezesa sądu wyższej instancji, sądu apelacyjnego, wojewódzkiego sądu administracyjnego albo wojskowego sądu okręgowego – do wiceprezesa albo zastępcy prezesa tego sądu – z wnioskiem o sporządzenie i przekazanie, w terminie siedmiu dni od dnia otrzymania wniosku, informacji obejmującej dorobek orzeczniczy kandydata, w tym doniosłe społecznie lub precedensowe orzeczenia, i istotne informacje dotyczące kultury urzędowania, przede wszystkim ujawnione podczas wizytacji i lustracji.
Minister oceni, czy zgłaszający jest sędzią
Prawnicy zwrócili nam również uwagę na art. 11b ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, konkretnie ust. 8, dotyczący zgłoszeń sędziowskich. Zgodnie z nim marszałek Sejmu, w terminie trzech dni od dnia otrzymania zgłoszenia kandydata przez 25 sędziów, zwraca się na piśmie do ministra sprawiedliwości o potwierdzenie posiadania przez osoby popierające zgłoszenie statusu sędziego. Ma na to trzy dni.
Czytaj też w LEX: Wpływ Krajowej Rady Sądownictwa na status prawny asesorów sądowych i nowo powoływanych sędziów >
Jak mówi prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, to dwa newralgiczne momenty.
– Po pierwsze, po otrzymaniu zgłoszenia marszałek ma wystąpić do prezesa sądu właściwego dla zgłoszonego kandydata z wnioskiem o przekazanie m.in. informacji o jego dorobku orzeczniczym. Jeśli takiej informacji nie uzyska, będzie musiał wystąpić bezpośrednio do kandydata, a jeśli kandydat w ciągu siedmiu dni jej mu nie przekaże, będzie mógł odmówić przyjęcia zgłoszenia – przypomina. Jak dodaje, ciekawym momentem z punktu widzenia obecnej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości będzie również etap wystąpienia przez marszałka Sejmu do ministra sprawiedliwości z wnioskiem o potwierdzenie, czy osoby, które podpisały sędziowskie listy poparcia dla kandydatów do KRS, są sędziami.
Pytanie, jak minister będzie oceniał sędziów powołanych po 2017 r. – czy potwierdzi ich status? – zastanawia się profesor.
Czytaj też w LEX: Oddając głos sędziom: opinie sędziów co do statusu sędziów powołanych po 2017 r. – badanie empiryczne >
Przepisy nie pozwalają ministrowi na dzielenie sędziów
Prof. dr hab. Marek Chmaj, konstytucjonalista (Kancelaria Chmaj i Partnerzy spółka partnerska), podkreśla, że sprawa jest skomplikowana, a minister sprawiedliwości ma zapewne w związku z wetem prezydenta plan B.
Natomiast oceniając sprawę pod kątem prawnym, minister nie ma uprawnienia, żeby weryfikować czy dzielić sędziów na tzw. neo-sędziów i tych, którzy są prawidłowo powołani. Na pytanie marszałka czy osoby podpisane pod daną listą poparcia są sędziami, może odpowiedzieć jedynie, że dana osoba jest sędzią lub sędzią, ale powołanym w wadliwej procedurze. Inną kwestią jest, czy np. stwierdzenie, że daną listę podpisali sędziowie powołani po 2017 r., może być podstawą do tego, by zakwestionować zgłoszenie danego kandydata. Trudno na to odpowiedzieć. Z przepisów wynika, że takie zgłoszenie ma być podpisane przez 25 sędziów lub 2 tys. obywateli – mówi profesor.
Dodaje równocześnie, że podejmując taką lub inną decyzję w sprawie kandydatów do KRS i list ich poparcia, minister, ale też marszałek Sejmu, muszą brać pod uwagę to, by nie dawać drugiej stronie pretekstu do podważania ukształtowanej w ten sposób nowej Rady. – Mówię tu choćby o daniu prezydentowi argumentu, że w trakcie procedury bezprawnie wykluczono kandydatów zgłoszonych przez sędziów powołanych po 2017 r. To może prowadzić do tego, że będzie podnoszone, iż 15 sędziowskich członków KRS zostało wybranych wadliwie – podsumowuje.
Czytaj też w LEX:
Kryzys obowiązywania Konstytucji RP >





