LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Zmiany w procedurze karnej na ostatniej prostej, prokuratorzy apelują do prezydenta

Sejm ponownie zajmie się naprawczą nowelizacją procedury karnej, która z jednej strony jest wyczekiwana m.in. przez adwokatów, z drugiej oceniana krytycznie przez prokuratorów. Ci ostatni, zwrócili się już do prezydenta Karola Nawrockiego, by dokładnie przeanalizował wprowadzane zmiany, wskazując na ryzyko zagrożenia bezpieczeństwa obywateli, a nawet państwa polskiego, które niesie ze sobą nowela.

paragraf dokumenty podpis
Źródło: iStock

Regulacja, do której Senat zaproponował kilka poprawek, wprowadza m.in. nową definicję podejrzanego. Chodzi o „oderwanie" jej od instytucji przedstawienia zarzutów. W myśl zmienianych przepisów za podejrzanego uważać się będzie osobę, co do której zebrane dowody dostatecznie uzasadniają podejrzenie popełnienia przez nią przestępstwa i wobec której podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie.

Kolejna zmiana ma dotyczyć słynnych już „owoców zatrutego drzewa". Zgodnie z nowelizacją m.in. niedopuszczalne będzie przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 par. 1 Kodeksu karnego. Duży pakiet zmian dotyczy również aresztów. I tak regulacja, przy przesłance szczególnej, jaką jest zagrożenie surową karą, zakłada podniesienie górnej granicy pozbawienia wolności z 8 na 10 lat. Co więcej, decyzja o tymczasowym aresztowaniu z przyczyny grożącej surowej kary nie może być podejmowana automatycznie, ale sąd będzie musiał rozważyć, czy nie zachodzą w sprawie takie okoliczności, które wskazują, że w rzeczywistości, pomimo grożącej oskarżonemu surowej kary, w danym wypadku nie występuje uzasadniona obawa utrudniania prawidłowego toku postępowania, o której mowa w art. 258 par. 1 k.p.k. Kolejną kwestią jest dodanie art. 263 par. 4c k.p.k., zakładającego, że stosowanie tymczasowego aresztowania na podstawie art. 258 par. 2 k.p.k. do wydania wyroku przez sąd pierwszej instancji nie może przekroczyć 12 miesięcy. Natomiast aby przedłużyć areszt, konieczne będzie przedstawienie dowodów o sprawnym przebiegu śledztwa. Jeżeli sąd uzna, że postępowanie jest źle prowadzone, będzie mógł odmówić przedłużenia tymczasowego aresztowania. Nie będzie można też stosować tymczasowego aresztowania, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą dwóch lat.

Czytaj: Dr Piotr Kosmaty: Zmiany w k.p.k. nie mogą osłabiać bezpieczeństwa obywateli>>

Po pierwsze definicja podejrzanego

Pismo do prezydenta skierowali przedstawiciele Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury Rzeczpospolitej Polskiej oraz Stowarzyszenia Niezależnych Prokuratorów Rzeczpospolitej Polskiej „AdVocem". Wyrażono w nim głębokie zaniepokojenie kształtem procedowanych przepisów. – Wejście ich w życie zagroziłoby funkcji gwarancyjnej prawa karnego, pogorszyło sytuację osób pokrzywdzonych, odebrało organom ścigania skuteczne narzędzia do walki z najpoważniejszymi formami przestępstw i w konsekwencji wpłynęło na pogorszenie bezpieczeństwa obywateli naszego kraju. Zagrożenie o szczególnym charakterze, dekomponujące procedurę karną, wynika z nowej definicji podejrzanego. Obowiązujący art. 71 par. 1 k.p.k. ustanawia jednoznaczną granicę, kiedy śledztwo przechodzi z fazy in rem do etapu ad personam, tj. gdy organ ścigania wydaje postanowienie o przedstawieniu zarzutów, niezwłocznie ogłasza je podejrzanemu oraz wykonuje z jego udziałem czynności procesowe. Dzisiaj osoba natychmiast uzyskuje wiedzę, że jest podejrzana w sprawie, oraz dokładną informację o kwalifikacji prawnej i opisie znamion zarzucanego jej czynu – wskazano.

Zwrócono uwagę m.in. na brzmienie definicji podejrzanego po zmianach, a konkretnie zastosowany w niej zwrot „wobec której podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie".

Czynność procesowa ma niedookreślony charakter i na gruncie stosowania nowej definicji podejrzanego powstałyby niedające się rozstrzygnąć wątpliwości, które z działań organów ścigania stanowią „czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie", a które nie spełniają tego warunku. Opisana sytuacja stoi w rażącej sprzeczności z podstawowymi zasadami gwarancyjnymi prawa karnego wynikającymi z prawa naturalnego i normatywnie odzwierciedlonymi w prawie międzynarodowym i krajowym. Lex certa wymaga nie tylko jasnego zdefiniowania czynu karalnego, ale także logicznych norm proceduralnych regulujących warunki zarzucalności czynu – podkreślono.

Dodano równocześnie, że "zasady przewidywalności i precyzyjności" są częścią fundamentalnej dla prawa karnego: zasady legalności (nullum crimen sine lege), zapisanej w artykule 7 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Prokuratorzy przywołali też orzecznictwo ETPCz, w którym wskazali, że zastosowanie zasady przewidywalności ma decydujące znaczenie dla pewności prawa.

Należy odnieść ją do sytuacji, gdy osoba podejrzana ma prawo w sposób jednoznaczny poznać treść obciążających ją zarzutów niezwłocznie, gdy tylko zgromadzono ku temu materiał dowodowy, oraz skorzystać z prawa do obrony. Przy zmienionym art. 71 par. 1 k.p.k. mogłoby dojść do kazusu, że zgromadzono dowody uzasadniające podejrzenie popełnienia czynu karalnego, ale nie podjęto czynności ukierunkowanej na ściganie. A więc de facto podejrzany z powodu celowej bądź nieumyślnej zwłoki organów ścigania pozostawałby – jak w procesie inkwizycyjnym – nieświadomy prowadzonych w stosunku do niego czynności i nie mógłby podjąć jakiejkolwiek obrony – czytamy.

 

Nieostre przepisy pogrążą sprawę w sądzie

Prokuratorzy zwracają również uwagę na „nową" treść art. 301 k.p.k., który w paragrafach od 1 do 6 przyznaje – jak piszą – szereg gwarancji procesowych czynnego udziału obrońcy w śledztwie, ale… 

– Nowy art. 301 par. 8 k.p.k. stanowi, że w wyjątkowych wypadkach, m.in. ze względu na ważny interes śledztwa lub dochodzenia, można niezwłocznie przystąpić do pierwszego przesłuchania podejrzanego, nawet jeżeli oświadczy on, że chce skorzystać z pomocy obrońcy. Ostatecznie funkcjonariusz policji lub prokurator decydowałby, czy podejrzany może korzystać z pomocy obrońcy w trakcie przesłuchania, albo zachodzi „wyjątkowy wypadek" i odmawia się mu tego prawa. Zwrot „wyjątkowy wypadek" warunkowany „ważnym interesem śledztwa lub dochodzenia" ma nieostry charakter, a więc może podlegać swobodnej wykładni. Powstanie realne niebezpieczeństwo, że dowód uzyskany w wyniku przesłuchania podejrzanego bez udziału obrońcy zostanie zdyskwalifikowany przed sądem, szczególnie wobec projektowanej zmiany art. 168a k.p.k. Skutkowałoby to wyrokami uniewinniającymi ze względów proceduralnych w sprawach o najpoważniejsze przestępstwa o charakterze terrorystycznym czy szpiegowskim – wskazano.

Zobacz też szkolenie online w LEX: Proces karny od A do Z >

Sprawcy groomingu czy hakingu bez aresztu?

W ocenie Związku i Stowarzyszenia nowe przepisy dotyczące aresztu tymczasowego uniemożliwiłyby stosowanie tego środka przez sąd w stosunku do sprawców poważnych przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności do lat 2. W piśmie wymieniono: uszczerbek na zdrowiu dziecka poczętego (art. 157a par. 1 k.k.), rozpijanie małoletniego (art. 208 k.k.), haking (art. 267 k.k.) i grooming (art. 200a par. 2 k.k.).

Nieprawdziwe jest zatem twierdzenie zawarte w uzasadnieniu do projektu, że zmiana art. 259 par. 3 k.p.k. dotyczyłaby „co do zasady czynów o mniejszej szkodliwości społecznej, które w zdecydowanej większości nie wymagają obecnie wymiaru bezwzględnej kary pozbawienia wolności". Haking to najczęściej popełniane cyberprzestępstwo, które powoduje duże straty w postaci wycieku danych czy kradzieży pieniędzy. Procedowana zmiana jest tym bardziej nieuzasadniona, że cyberbezpieczeństwo infrastruktury państwa w czasach niestabilnej sytuacji międzynarodowej i prowadzonej przeciwko Polsce wojnie hybrydowej ze Wschodu powinno stanowić priorytet w polityce karnej. Brak możliwości stosowania tymczasowego aresztowania wobec sprawców hakingu utrudni ściganie takich przestępstw, a dotyczą one także cyberszpiegostwa ukierunkowanego na polskie firmy, sektor zbrojeniowy czy urzędy państwowe po to, aby bezprawnie posiąść cenne informacje oraz zdestabilizować działalność państwa – dodano.

Zobacz procedury w LEX:

Autorzy pisma zwracają uwagę także na wprowadzany nowelą maksymalny czas stosowania tymczasowego aresztu – czyli 12 miesięcy do czasu wydania wyroku przez sąd pierwszej instancji. – Zatem na wolność wychodziliby sprawcy drastycznych przestępstw (morderstwa, gwałtu) zanim zapadnie prawomocny wyrok w ich sprawie. W praktyce postępowania dotyczące poważnych przestępstw, nawet przy sprawnym procedowaniu, trwają co najmniej kilkanaście miesięcy, a nierzadko kilka lat. Wymagają bowiem realizacji wielu skomplikowanych i czasochłonnych czynności dowodowych w toku śledztwa, z którymi sąd zapoznaje się bezpośrednio w toku jurysdykcyjnym – podkreślono.

 

Niedobre reformy nie służą Polsce

Autorzy pisma podkreślają, że w ich ocenie cała sprawa ma szerszy kontekst.

W chwili obecnej dochodzi na kilku poziomach do jeszcze innych działań, które mają rozmontować prawo karne po to, aby obniżyć efektywność prokuratury oraz innych organów w wykrywaniu przestępstw i ściganiu sprawców nielegalnych działań. Mamy na myśli m.in. przygotowywane w Ministerstwie Sprawiedliwości przepisy o biegłych sądowych, które mają poniekąd sprywatyzować proces opiniowania, planowaną likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zamiar spłaszczenia prokuratury i pauperyzacji statusu prokuratora – podkreślono. Jak dodano, dzieje się to w momencie, „gdy Polska przoduje w statystykach najbezpieczniejszego kraju do życia w Europie, co m.in. jest zasługą obowiązujących przepisów prawa karnego oraz ich egzekucji przez prokuraturę i pozostałe organy ścigania".

– Niedobre reformy są szczególnie niebezpieczne w chwili obecnej, gdy Polska doświadcza działań szpiegowskich, dywersyjnych czy ukierunkowanych na inne poważne przestępstwa o charakterze ekstremistycznym. Rozregulowanie procesu karnego to działania godzące wprost w bezpieczeństwo naszego kraju – podsumowano.

Czytaj też w LEX: Doręczenia pism za pośrednictwem portalu informacyjnego w postępowaniu karnym >

 

Polecamy książki prawnicze