Dr Piotr Kosmaty: Zmiany w k.p.k. nie mogą osłabiać bezpieczeństwa obywateli
W nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, nad którą kończą się prace w parlamencie, podniesiono w ramach szczególnej (samoistnej) przesłanki stosowania aresztu tymczasowego górną granicę kary pozbawienia wolności z 8 na 10 lat. Cel był szczytny – potrzeba ograniczenia stosowania tego środka. Tyle że takie rozwiązanie wyeliminuje przesłankę w postaci „surowej kary” w sprawach szczególnie groźnych przestępstw, godzących w bezpieczeństwo zewnętrzne oraz wewnętrzne państwa polskiego – choćby związanych z wojną hybrydową czy szpiegostwem – pisze dr Piotr Kosmaty, prokurator Prokuratury Regionalnej w Krakowie, Fundacja SPRZYMIERZENI z GROM.

Jednym z założeń nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, która ponownie, po poprawkach Senatu, zostanie rozpatrzona przez Sejm, jest wprowadzenie szeregu kluczowych zmian mających na celu istotne przemodelowanie instytucji tymczasowego aresztowania. Proponowane zmiany nie ominęły także normy zakodowanej w treści przepisu art. 258 par. 2 k.p.k., zgodnie z którym, jeżeli oskarżonemu zarzuca się popełnienie zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat, albo gdy sąd pierwszej instancji skazał go na karę pozbawienia wolności nie niższą niż 3 lata, potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania może być uzasadniona grożącą oskarżonemu surową karą.
Zdaniem ustawodawcy jako konieczne jawi się podniesienie, w ramach tej szczególnej (samoistnej) przesłanki stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego, górnej granicy kary pozbawienia wolności z 8 na 10 lat. Krok taki podyktowany jest potrzebą ograniczenia stosowania tymczasowego aresztowania, a także faktem, że z dniem 1 października 2023 r. nastąpił wzrost ustawowego zagrożenia sankcji karnych.
Przyjęcie proponowanego rozwiązania spowoduje, że szczególna przesłanka w postaci „surowej kary” jako samoistna podstawa stosowania tymczasowego aresztowania zostanie wyeliminowana w przypadku szczególnie groźnych przestępstw godzących w bezpieczeństwo zewnętrzne oraz wewnętrzne państwa polskiego. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że już chyba nikt nie ma wątpliwości, iż nasz kraj zmaga się z coraz częstszymi i groźniejszymi przejawami wojny hybrydowej.
Szpieg nie trafi do aresztu?
W ostatnich miesiącach można zauważyć wręcz plagę działań szpiegowskich na terenie naszego kraju. Aktywność szpiegowska poza przekazywaniem informacji wrogim służbom, obejmuje werbunek, pozakulisowe wywieranie wpływu, akty sabotażu, dywersji oraz niezwykle szkodliwą dezinformację. Wojna hybrydowa i szpiegostwo są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ aktywność szpiegowska to jeden z podstawowych komponentów szeroko wykorzystywany w ramach działań hybrydowych. Innymi słowy można stwierdzić, że jednym z filarów wojny hybrydowej jest wzmożona aktywność szpiegowska.
Czytaj: Zmiana definicji podejrzanego coraz bliżej – Senat wprowadza niewielkie poprawki>>
Przykładem działań hybrydowych, w których szpiegostwo odegrało ważną rolę, było przejęcie Krymu w 2014 r., gdzie Rosja wykorzystała działania nieregularne, dezinformację, manipulowanie opinią publiczną oraz szeroko zakrojone działania szpiegowskie, aby osiągnąć swoje cele polityczne. Zatem należy zadać pytanie, czy projektodawcy, proponując przywołaną powyżej zmianę, uwzględnili fakt, że wobec sprawcy (szpiega), który zgłosi gotowość działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej albo w celu udzielenia obcemu wywiadowi wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, będzie je gromadził lub przechowywał lub wchodził do systemu informatycznego w celu ich uzyskania (art. 130 par. 3 k.k.), nie będzie można na podstawie art. 258 par. 2 k.p.k. zastosować tymczasowego aresztowania, gdyż opisane zachowania zagrożone są karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Podobnie organy państwa pozbawione zostaną możliwości prawidłowego zabezpieczenia słusznych interesów postępowania karnego poprzez zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego w przypadku sprawcy przestępstwa stypizowanego w treści przepisu art. 130 par. 6 k.k., zgodnie z którym karze pozbawienia wolności do lat 8 podlega ten, kto bierze udział w działalności obcego wywiadu nieskierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzonej na jej terytorium bez zgody właściwego organu udzielonej na podstawie odrębnych przepisów. Jak bardzo niebezpieczne są akty dywersji lub sabotażu, przekonujemy się niestety od kilkunastu miesięcy. Niezliczone, bardzo groźne pożary, na szczęście póki co nieudane próby wykolejenia pociągów, wzbudzają coraz większy niepokój wśród społeczeństwa.
W tych warunkach wprowadzenie w życie zaproponowanej zmiany legislacyjnej doprowadzi do niezwykle szkodliwej sytuacji, skutkującej tym, że wobec dywersanta lub sabotażysty czyniącego przygotowania do przestępstwa nie będzie można zastosować tymczasowego aresztowania na podstawie art. 258 par. 2 k.p.k., gdyż zgodnie z treścią art. 130 par. 8 k.k. przygotowania do popełnienia przestępstwa sabotażu lub dywersji zagrożone są karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Wydaje się, że państwo nie może pozwolić sobie na tak istotne osłabienie potencjału prawnego potrzebnego do skutecznego stawienia czoła niezwykle niebezpiecznym formom szpiegostwa.
Na szali bezpieczeństwo kraju i obywateli
Skuteczne zwalczanie szpiegostwa i innych form działań hybrydowych w dużym stopniu uzależnione jest od sprawnego systemu prawnego umożliwiającego elastyczną i skuteczną walkę z tymi zjawiskami. Pozbawianie go instrumentów pozwalających na skuteczne zabezpieczenie prawidłowości toku prowadzenia postępowań karnych wydaje się krokiem w niewłaściwym kierunku. Pozostaje mieć nadzieję, że za przedstawionymi propozycjami nie stoi wola osłabienia państwa w walce ze szpiegostwem. Na koniec warto przypomnieć słowa Władysława Dziewanowskiego, który w rozprawie doktorskiej zatytułowanej „Szpiegostwo”, przyjętej przez Radę Wydziału Prawa Uniwersytetu J. Piłsudskiego w Warszawie w 1938 r., w sposób niezwykle trafny wskazał na niebezpieczeństwa, jakie pociąga za sobą działalność szpiegowska. Podpułkownik dyplomowany kawalerii Wojska Polskiego pisał: „Zagadnienie szpiegostwa posiada szczególną wagę. Ujawnienie władzom obcego państwa niektórych szczegółów dotyczących przygotowań obronnych, planów działania na wypadek wojny, stosunków z potęgami ościennymi, stanu ekonomicznego i finansowego, wreszcie wewnętrznych stosunków politycznych, może w niektórych wypadkach zagrażać już nie tylko klęską militarną, lecz i utratą części terytorium narodowego, a nawet utratą niepodległości. Poza tym szpiegostwo czysto militarne stanowi pewnego rodzaju usiłowanie masowego zabójstwa, gdyż daje obecnemu lub ewentualnemu przeciwnikowi środki odniesienia zwycięstwa nad siłami państwa szpiegowanego, a co za tym idzie – zadania im większych strat krwawych. Szpiegostwo zagraża więc całości i niepodległości państwa oraz życiu i zdrowiu pewnej ilości jego obywateli, która może być nawet bardzo znaczną. Wobec tego jest rzeczą zrozumiałą, iż każde państwo stara się możliwie najskuteczniej obronić przed tym niebezpieczeństwem. Obrona ta musi zawsze polegać na czynnościach dwóch rodzajów: na wyszukiwaniu i złapaniu szpiegów oraz na ich osądzeniu i ukaraniu. Kara w tym wypadku ma na celu nie tylko obiektywny wymiar sprawiedliwości, lecz przede wszystkim skuteczne unieszkodliwienie złapanego szpiega i ewentualne odstraszenie tych, którzy by szpiegami zostać chcieli”.




