Raport Future Ready Lawyer 2026
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Orłowska-Mikołajczak: Edukacja prawna powinna się też skupić na obywatelskich obowiązkach

Edukacja prawna powinna być obecnie nastawiona na zagrożenia, z którymi na co dzień stykają się młodzi ludzie w wirtualnym świecie, związane choćby z cyberprzemocą, deepfakami, ochroną danych, ale powinna się też skupić na przestrzeganiu prawa, obowiązkach obywateli i konsekwencjach, jakie z tego wynikają. Istotne jest też, biorąc pod uwagę trendy międzynarodowe, położenie nacisku na wyjaśnianie znaczenia trójpodziału władzy i jego znaczenia w funkcjonowaniu państwa prawa — mówi sędzia Katarzyna Orłowska-Mikołajczak, prezeska Fundacji Edukacji Prawnej „Iustitia”.

Katarzyna Orlowska Mikolajczyk

15 marca 2026 r., po raz dziesiąty, obchodzony jest Dzień Edukacji Prawnej. Przez cały marzec odbywają się różnego rodzaju wydarzenia, lekcje prawne. 

Patrycja Rojek-Socha: Pani Prezes, czy mogłybyśmy się pokusić o ocenę, co w tym momencie, biorąc pod uwagę choćby kwestie praworządności, jest istotne, jeżeli chodzi o edukację prawną?

Katarzyna Orłowska-Mikołajczak: W mojej ocenie edukacja prawna powinna być nastawiona na takie obszary jak przestrzeganie prawa, demokratyczne zasady państwa prawa, trójpodział władzy, rozumienie struktury państwa, ale też samej struktury prawa i funkcji prawa. Chodzi o to, by edukować, czym jest prawo, że porządkuje naszą rzeczywistość i pozwala w niej funkcjonować w zgodzie i bez chaosu. To oczywiście jest pewna podstawa, bo są i inne wyzwania związane choćby z szeroko rozumianym cyberbezpieczeństwem, sytuacją geopolityczną, różnego rodzaju działaniami zmierzającymi choćby do dezinformacji.

Czytaj: Sędziowie wyszli "ze szklanej wieży" - sądy prowadzą edukację prawną>>

Jak rozumiem, mówimy np. o deepfakach?

Między innymi. Chaos związany z dezinformacją uderza w różne obszary naszego życia. Chodzi nie tylko o różnego rodzaju cyberataki czy akcje sabotażowe, ale też działania, które mogą uderzyć w zwykłych obywateli. Nie tylko poprzez dezinformację, ale działanie na ich szkodę. Dlatego w tym roku studenci prawa z WSAiB w Gdyni pod opieką sędzi Jolanty Jeżewskiej przygotowali specjalny, edukacyjny scenariusz pod tytułem „Operacja Ikar”. Zostanie zaprezentowany na Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Zarządzania w ramach m.in. „Dnia Prawa dla uczniów szkół ponadpodstawowych”. Jest to w zasadzie warsztat, który ma uczulić młodych ludzi, że mogą stać się użytecznym narzędziem w rękach innych osób, które łamią prawo, szerzą dezinformację. Zresztą „inspiracją” jest w tym zakresie doniesienia medialne o atakach na infrastrukturę w całej Europie. W tym projekcie chodzi przede wszystkim o wzmacnianie świadomości obywatelskiej w zakresie bezpieczeństwa.

 

Pani Prezes, w tym przypadku mówimy o studentach. Od którego momentu ta edukacja prawna powinna być prowadzona i czy powinna być obowiązkowym elementem programu nauczania, na przykład też w szkołach podstawowych?

Chcę tylko przypomnieć, że w tym roku szkolnym został wprowadzony nowy przedmiot edukacja obywatelska, który obejmuje temat wiedzy prawnej, praw przysługujących obywatelom i — co równie ważne — ich obowiązków. Odpowiadając jednak na Pani pytanie: w mojej ocenie edukacja prawna powinna być prowadzona od najmłodszych lat, oczywiście w sposób dostosowany do wieku dzieci. Bo tylko dzięki temu będziemy tak naprawdę kształtować świadomych prawnie obywateli, którzy znają swoje prawa, znają obowiązki, wiedzą, z czego wynika ich zakres i jakie są konsekwencje jego nieprzestrzegania. Pamiętam, jak sędzia Anna Maria Wesołowska mówiła kiedyś, że miała znakomite zajęcia w przedszkolu — przeprowadziła tam improwizowaną symulację rozprawy, w której oskarżona była „plotka” i była zaskoczona, jak bardzo tak małe dzieci się w to zaangażowały i jak doskonale wczuły się w rolę. A co najważniejsze, jak świetnie rozróżniały, co jest dobre, a co złe. Jest też coraz więcej np. książek dla dzieci, które dotyczą edukacji prawnej — przykładem są choćby inicjatywy Naczelnej Rady Adwokackiej i książeczki o Misiu Adwokacie i Misi Adwokatce. To, co najważniejsze — tego typu działania nie mogą być nudne, nie można do nich przymuszać czy ich narzucać. W przypadku dzieci powinniśmy wykorzystywać ich naturalną ciekawość i dostosowywać program, działania do ich rozwoju i wiedzy.

Czytaj: Gry, symulacje rozpraw - IX Dzień Edukacji Prawnej>>

Dzieci, nastolatki są bardziej świadome swoich prawa?

Moim zdaniem ta świadomość bardzo się zwiększyła. Przede wszystkim właśnie w zakresie posiadanych praw. Natomiast w mojej ocenie ważne jest też uświadamianie młodych ludzi, dzieci, w zakresie egzekwowania przestrzegania prawa. Innymi słowy - obywatel powinien znać swoje obowiązki. Wolność nie jest bowiem czymś absolutnym, podlega ograniczeniom, kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. To uczulenie młodego człowieka na prawa innych jest w mojej ocenie niezmiernie ważne. I kiedy wyjaśnimy „szanuj prawa innych” świat będzie bardziej zrozumiały, mniej chaotyczny, bo gdy przestrzegamy prawa i inni przestrzegają prawa wszystkim nam żyje się łatwiej.

Wracając do cyberzagrożeń - sporo mówi się ostatnio np. o tym, by ograniczać dzieciom, młodzieży dostęp do telefonów. Czy edukacja prawna mogłaby pomóc np. w zakresie przemocy w internecie?

To są kolejne obszary, o których jako sędziowie podczas spotkań z młodzieżą rozmawiamy. Problemem jest choćby wysyłanie swoich zdjęć. Młodzi ludzie mają z tym ogromny problem, nie do końca zdają się rozumieć kwestie związane z prywatnością, ochroną danych osobowych. Nadal mają małą świadomość w zakresie tego, jak łatwo w internecie można pozyskać dostęp do bardzo wrażliwych danych. Świat wirtualny bardzo często zlewa im się ze światem realnym i niestety edukacja powinna też być nastawiona na to, by podkreślać niebezpieczeństwa, ryzyka związane z udostępnianiem, przesyłaniem zdjęć, wizerunku. Ale też z nawiązywaniem kontaktu w wirtualnym świecie z przypadkowymi osobami.

Dodam jednak, że w edukacji - także tej na etapie szkoły podstawowej - nie można zapominać choćby o wskazywaniu na trójpodział władzy. Żyjemy w czasach, kiedy niestety nawet w ugruntowanych demokracjach władza wykonawcza chciałaby mieć niepodzielną władzę nad wszystkim. Ten problem autorytaryzmu, negowania prawa władzy sądowniczej do wymierzania sprawiedliwości i rozstrzygania sporów nasila się, jest to zresztą tendencja światowa. Dlatego - powtórzę - tak bardzo ważne jest tłumaczenie, że trójpodział władzy ma ogromne gwarancyjne znaczenie, że władza nie może być skupiona w jednym ręku, że powinny być trzy odrębne władze, niezależne od siebie, ale zobowiązane do współpracy w interesie dobra wspólnego.

 

Czy łatwo sędziemu jest zaangażować się w edukację?

Zacznijmy od tego, że rolą sędziego jest orzekanie, wymierzanie sprawiedliwości i rozstrzyganie sporów. To są kluczowe zadania, biorąc pod uwagę funkcje wymiaru sprawiedliwości, którego jesteśmy częścią. Natomiast edukacja, czyli taka działalność społeczna, służy — co istotne — jakby dwóm celom. Z jednej strony my sami uczymy się bycia bardziej komunikatywnymi, bardziej zrozumiałymi dla społeczeństwa, uczymy się w sposób jasny tłumaczyć rzeczy trudne. Z drugiej strony to jest kwestia poczucia odpowiedzialności za przyszłość obywateli, dzieci, naszego kraju.

Sędziowskich akcji w poprzednich latach było już bardzo dużo. Sprawdziły się?

Przykładowo w zeszłym roku po raz pierwszy realizowaliśmy projekt z grantu jako Fundacja Edukacji Prawnej Iustitia. To był projekt, który nazywał się „100 lekcji w sądzie”. Został przez nas zrealizowany od pomysłu po kompleksowy projekt, w ramach którego powstały lekcje, materiały edukacyjne w wersji open source na naszej stronie internetowej, z których może skorzystać każdy poprzez m.in. instrukcje przeprowadzenia lekcji w formie prezentacji i warsztatów.

Lekcja_Wychowawcza_Duze_00001

Materiały są profesjonalnie przygotowane, z uwzględnieniem metodologii, bardzo dobre pod względem graficznym. Jedna zatytułowana jest „Lekcja obywatelska w sądzie”, a druga „Lekcja wychowawcza w sądzie”. Projekt został przeprowadzany w całym kraju — według założeń miało być 100 lekcji, ostatecznie było 189; wzięło w nich udział prawie 5000 uczniów. Zresztą te lekcje cieszyły się dużym zainteresowaniem i mam nadzieję, że będą zasoby organizacyjne do kontynuowania projektu. Kontynuowaliśmy też Dzień Edukacji Prawnej, który w zeszłym roku wiązał się z przeprowadzeniem zajęć dla 10 000 uczniów — i to tylko w marcu 2025 r. W maju z okazji Dnia Wymiaru Sprawiedliwości zorganizowaliśmy IV Festiwal Rozpraw Sądowych, w kilkunastu miejscach w całej Polsce odbyły się procesy o czary, a w stan oskarżenia zostały postawione czarownice.

 

To dopytam o te plany — czy możemy coś ujawnić?

W tym roku przypada już 10. Dzień Edukacji Prawnej. To pokazuje też skalę naszego zaangażowania, bo to oddolna praca sędziów w całej Polsce. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” ma 33 oddziały — w tym roku w ponad połowie zaplanowano wydarzenia związane z Dniem Edukacji Prawnej, jak zawsze symulacje rozpraw, warsztaty, spotkania, konkursy, olimpiady sądowe. Podpisaliśmy też porozumienie z Ministerstwem Sprawiedliwości razem z aż 12 organizacjami prawnymi, skupiającymi wszystkie zawody prawnicze. Lekcje edukacyjne będą prowadzone przez środowisko prawnicze w całym kraju, w ramach jednolitego scenariusza. Zaplanowaliśmy też szereg wydarzeń centralnych, jak choćby tradycyjnie już spotkanie na Uniwersytecie Warszawskim Wydziale Zarządzania , w którym weźmie udział około 300 uczestników i podczas którego będziemy rozmawiać o Konstytucji, o bezpieczeństwie i m.in. o trójpodziale władzy. A w maju zapraszamy na V Festiwal Rozpraw Sądowych…

Lekcja_Wychowawcza_Duze_00002

 

Polecamy książki prawnicze