Prof. Tomaszewski: Prywatne opinie biegłych potrzebne w procesie karnym
Będę bronił idei zrównania opinii zamawianych przez strony postępowania z opiniami zlecanymi przez organy procesowe – deklaruje prof. Tadeusz Tomaszewski z Uniwersytetu Warszawskiego, biegły sądowy z zakresu kryminalistyki, przewodniczący zespołu ekspertów ds. zmian w regulacjach o biegłych sądowych. Przyznaje, że nie całkiem przystają one do obecnego modelu procesu karnego, ale widzi więcej korzyści w ich wzmocnieniu, niż w ograniczaniu korzystania z nich.

Krzysztof Sobczak: Jedną ze szczególnie ważnych zmian w projektowanej ustawie o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących miało być zrównanie statusu opinii stron z opiniami zlecanymi przez organy procesowe. Pomysł zebrał wiele pozytywnych opinii, szczególnie wśród adwokatów i radców prawnych, ale zderzył się z krytyką ze strony Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Zaskoczenie?
Prof. Tadeusz Tomaszewski: Nie było to dla nas duże zaskoczenie, ponieważ my w zespole ekspertów pracujących nad projektem ustawy również mieliśmy co do tego wiele wątpliwości. Ja też uważam, że to jest problem dyskusyjny i te argumenty, które zostały przedstawione w opinii Komisji, a także w wywiadzie autora jej projektu, sędziego Michała Laskowskiego, dla Prawo.pl, częściowo podzielam.
Czytaj: Komisja kodyfikacyjna przeciwna prywatnym opiniom w procesie karnym>>
Sędzia Laskowski: Prywatne opinie nie do tego modelu procesu karnego>>
Także tę, że to byłby wyłom w obecnym modelu procesu karnego?
Rzeczywiście tak by było, ale mimo to nasz zespół zdecydował się na umieszczenie tej propozycji w projekcie ustawy. Trzeba jednak zaznaczyć, że to rozwiązanie nie byłoby elementem ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących, tylko ta ustawa nowelizowałaby w tym zakresie Kodeks postępowania karnego i Kodeks postępowania cywilnego. To ważne także z tego punktu widzenia, że ewentualny spór o status opinii stron nie będzie blokował, czy opóźniał prac nad samą ustawą o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących. Chcę też zaznaczyć, że ta propozycja została przygotowana przez ekspertów, którzy sami są biegłymi, albo korzystają z opinii biegłych i widzą ten problem. Niezależnie od tego, jaki będzie los tej propozycji, to chcieliśmy zwrócić na niego uwagę. A problem jest i wciąż czeka na rozwiązanie.
Opinie stron pozwolą na wykorzystywanie prywatnych ekspertyz w procesach>>
Na czym polega ten problem?
Chodzi o to, że każda ze stron postępowania, a w procesie karnym dotyczy to praktycznie podejrzanego lub oskarżonego, powinna mieć możliwość właściwego skontrolowania opinii wykorzystywanych w tym postępowaniu. To jest element prawa do obrony. My od lat obserwujemy zjawisko korzystania z tzw. opinii prywatnych, czyli innych niż te wydawane przez biegłych powołanych zgodnie z przepisami kodeksowymi przez organy procesowe, takie jak prokurator lub sąd. Opinie prywatne nie mają waloru dowodu z opinii biegłego, z tym że w świetle obecnie obowiązujących przepisów dotyczących postępowania karnego mogą być traktowane jako dowód z dokumentu i z tego punktu widzenia powinny być brane pod uwagę przez organ procesowy.
Czytaj: Prof. Tomaszewski: Ustawa o biegłych bardzo potrzebna>>
Ale wróćmy do tego zarzutu, że zrównanie statusu opinii prywatnych nie pasuje do obecnego modelu procesu karnego.
Problem ten ma swoją historię, bo gdy w 2013 roku wprowadzano kontradyktoryjny model procesu karnego, zmieniono artykuł 393 par. 3 Kodeksu postępowania karnego, który pozwala na korzystanie z dowodów prywatnych, sporządzonych dla potrzeb postępowania. To była zmiana o 180 stopni w stosunku do poprzedniego stanu prawnego. W przepisie tym wprawdzie nie ma mowy wprost o opiniach prywatnych, ale od tamtej pory większość prawników interpretuje ten przepis tak, że to jest zgoda na korzystanie z opinii zamawianych przez strony postępowania. No i zmiana tego przepisu spowodowała zwiększone korzystanie z opinii prywatnych.
Czytaj też w LEX: Samodzielne gromadzenie materiału dowodowego przez obrońcę w kontekście możliwości poniesienia odpowiedzialności karnej >
Jednak ta wielka nowelizacja, wprowadzająca kontradyktoryjny proces karny, została na początku 2016 roku cofnięta?
Owszem, ale artykuł 393 par. 3 został. Czyli nadal obowiązuje ten wcześniejszy, sprzed reformy, model, z dominującą rolą sądu, ale pozostawiony przepis pozwala wykorzystywać opinie zamawiane przez strony i traktować je jako dowód. A więc ten dowód trafił tą drogą do postępowania karnego.
Czytaj też w LEX: Rola stron w przeprowadzaniu dowodu z opinii biegłego w postępowaniu karnym w wybranych państwach systemu civil law >
Czy można powiedzieć, że za sprawą pozostawienia tego przepisu, zaburzenie w modelu procesu karnego, przed którym przestrzega Komisja Kodyfikacyjna, już ma miejsce?
Tak, ja tak uważam. W tamtej reformie z 2013 roku zrobiono pół kroku do przodu, czyli zgodzono się na to, żeby opinia prywatna odgrywała rolę dowodową w postępowaniu, chociaż nie nadano jej statusu porównywalnego z opinią zamówioną przez organ procesowy. To niedobra sytuacja, ponieważ z jednej strony zjawisko sięgania przez strony po opinie prywatne się poszerza, a z drugiej tak naprawdę nie wiadomo, kim jest autor takiej opinii, w szczególności czy ma odpowiednie kompetencje. Bo strona ma pełną swobodę w jego doborze, nikt nie weryfikuje kwalifikacji takiej osoby lub instytucji (na ogół prywatnego podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą), a nadto autor opinii prywatnej nie odpowiada za jakość swojej opinii, w tym nie podlega odpowiedzialności karnej za złożenie opinii fałszywej. Bo nie musi być biegłym sądowym wpisanym na listę, a więc nie obejmują go te wszystkie rygory, które dotyczą biegłych.
Czytaj: Prof. Tomaszewski: Niezależna certyfikacja podstawą jakości opinii biegłych sądowych>>
To też jeden z zarzutów wobec projektu, że zmierza on do nadania wyższego statusu opiniom, które mogą być stronnicze.
Prywatne opinie z natury rzeczy popierają stanowisko strony, która ją zleciła, bo przecież nikt nie opłaci opinii przeciwko sobie. Chodzi tylko o to, by nie były to opinie fałszywe i stronnicze, sprzeczne z faktami i wiedzą naukową. A ten wspomniany, „połowiczny” przepis, który pozwala korzystać z prywatnych opinii, nie daje narzędzi do efektywnego kontrolowania ich jakości. Poza pominięciem takiej opinii nie ma mechanizmu, który by przeciwdziałał bądź ograniczał tego rodzaju zagrożenia. W mojej ocenie te wspomniane „pół kroku” to jest zła sytuacja, dlatego albo należy się cofnąć do stanu wcześniejszego, albo zrobić to drugie „pół kroku”. I stąd jest ta propozycja.
Czytaj w LEX: Badania mechanoskopijne kluczem do rozwiązania wielu trudnych spraw karnych >
Czyli opinie stron byłyby traktowane tak jak dowody z opinii biegłych, ale pod pewnymi warunkami?
Tak. Czyli wiemy, kto przygotowuje taką opinię i mamy zaufanie do jego kompetencji, gdyż zgodnie z naszą propozycją mógłby ją wydać tylko certyfikowany biegły albo instytucja opiniująca wpisana do rejestru administrowanego przez ministra sprawiedliwości. Wiemy też, że jej autor przeszedł całą procedurę sprawdzającą jego kwalifikacje, a w razie problemów podlega on odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej za wydanie fałszywej opinii, tak jak wszyscy biegli formalnie powoływani przez organy procesowe.
Czytaj też w LEX: Tadeusz Tomaszewski, Reforma prawa o biegłych sądowych. Kluczowy problem: certyfikacja >
Czy ta projektowana ustawa stworzy warunki do skutecznej oceny i weryfikacji autorów opinii wnoszonych przez strony postępowania?
Tak sądzę. I dlatego z pełną odpowiedzialnością proponujemy wzmocnienie statusu takich opinii. Podkreślamy przy tym, że i tak w gestii sądu byłaby decyzja, czy przyjąć taką opinię. My mieliśmy podobne wątpliwości jak Komisja Kodyfikacyjna, znamy i obserwujemy problem niskiego poziomu niektórych z takich opinii, i dlatego te mechanizmy kontrolne zostały wpisane w projekt ustawy. Jesteśmy przekonani, że jeżeli te przepisy będą obowiązywały, to biegli proszeni o prywatne ekspertyzy będą bardzo uważali, by nie wydać fałszywej opinii. Bo będzie im groziło nie tylko usunięcie z rejestru biegłych certyfikowanych, ale także odpowiedzialność karna.
Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego zakwestionowała wprawdzie potrzebę nowej regulacji dotyczącej opinii stron, ale jednocześnie zadeklarowała gotowość do analizowania problemu i ewentualnego wspólnego przygotowania nowych przepisów.
Ja się bardzo z tego cieszę i przyjmuję takie stanowisko z uznaniem, bo kierowanemu przeze mnie zespołowi zależało na wywołaniu dyskusji na ten temat. Czekam więc z zainteresowaniem na taką debatę; zresztą Ministerstwo Sprawiedliwości już podjęło kroki w celu zorganizowanie spotkania z Komisją Kodyfikacyjną Prawa Karnego. Na pewno do tego dojdzie i będziemy szukać rozwiązania, które zrealizuje naszą ideę, by wzmocnić rangę opinii stron, uwzględniając jednocześnie podnoszone wątpliwości.
Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Merytoryczna zawartość opinii biegłego, a wysokość należnego biegłemu wynagrodzenia >
Czy Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego też zajęła stanowisko wobec tej propozycji?
Ta komisja wcześniej już była przeciwko, ale tu również sprawa jest jeszcze otwarta. Po tym krytycznym stanowisku Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego my usunęliśmy z projektu ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących fragment nowelizujący Kodeks postępowania cywilnego w odniesieniu do opinii stron. Przyjęliśmy pogląd tej Komisji, że w tym procesie i tak strona ma dużo większą swobodę działania i sąd realizuje wolę stron. Ale w trakcie dyskusji w Ministerstwie Sprawiedliwości nad naszym projektem pojawiły się głosy, że to jest dobra propozycja także dla procesu cywilnego. Więc zaproponowaliśmy przywrócenie tego rozwiązania do projektu i Komisja Kodyfikacyjna ma jeszcze raz wypowiedzieć się na ten temat.
Znaczenie tzw. „opinii prywatnych” w postępowaniu cywilnym - zobacz linię orzeczniczą w LEX >
Czytaj: Prof. Tomaszewski: Sądy tracą na braku regulacji dotyczących biegłych>>





