Sikorski był na briefingu prasowym pytany o proponowane przez PiS zmiany w Kodeksie wyborczym, które będą w czwartek przedmiotem obrad Sejmu. Odpowiedział, że nie chce się wypowiadać na temat propozycji jednej partii. "Czekam cierpliwie do końca tygodnia na propozycje wszystkich klubów i wtedy będziemy z nimi procedować" - dodał.
Czytaj: Prezydent: teraz nowy skład PKW i zmiany w Kodeksie wyborczym >>>

W zeszłym tygodniu Sikorski poinformował, że poprosił kluby parlamentarne o ewentualne dodatkowe propozycje zmian w Kodeksie wyborczym.

Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego przygotowany przez PiS zakłada zmiany w sposobie powoływania składu PKW oraz możliwość "dźwiękowej i filmowej rejestracji procedur wyborczych". Obecny skład PKW to 9 sędziów wskazanych przez prezesów TK, SN i NSA. Według propozycji PiS skład PKW miałby nadal być 9-osobowy: sędzia Trybunału Konstytucyjnego (wskazany przez prezesa TK), sędzia Sądu Najwyższego (wskazany przez pierwszego prezesa SN), sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego (wskazany przez prezesa NSA) oraz sześciu członków powołanych przez prezydenta na wniosek wszystkich klubów parlamentarnych. PiS proponuje też, by w komisjach wyborczych niższego szczebla mogli zasiadać przedstawiciele partii politycznych, reprezentowanych w parlamencie.

Czytaj: Prezydent: jestem otwarty na pomysły ws. zmian w Kodeksie wyborczym>>>

Marszałek pytany na briefingu, do jakiego modelu organizacji wyborów się skłania, powiedział: "Mamy nasz polski model. Będzie nowy skład PKW, mam nadzieję, że sprosta zadaniu". Po dymisji niemal całego składu PKW, w najbliższych dniach można się spodziewać powołania nowych członków. Prezesi TK, SN i NSA przedstawili już prezydentowi kandydatury do PKW.

Sikorski pytany był też o zapowiedź organizację przez PiS marszu w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprosił w specjalnym liście kandydatów PiS, którzy brali udział wyborach samorządowych, by przybyli na organizowany 13 grudnia marsz.

"Są dwa model patriotyzmu. Patriotyzm, w którym jesteśmy za czymś - także poprawianiem błędów tam, gdzie w naszym państwie one się pojawiają (...) dlatego, że życzymy dobrze Polsce i polskiemu państwu. I jest model, który jest przeciw, żywi się resentymentem historycznym. Widać, że te dwa modele nadal funkcjonują, ja jestem za tym pierwszym" - oświadczył. (PAP)