"Zakład Ubezpieczeń Społecznych ze spokojem przyjął informację o skierowaniu do Centralnego Biura Antykorupcyjnego przez Najwyższą Izbę Kontroli informacji o wątpliwościach dotyczących zachowania bezstronności przez pracowników ZUS w postępowaniu przetargowym na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS. Czekamy na wnikliwe przeanalizowanie przez kontrolerów NIK łącznie ponad 13 tysięcy stron przekazanej przez ZUS dokumentacji, dotyczącej postępowań przetargowych w ZUS" - napisano w sobotnim oświadczeniu, przesłanym PAP przez rzecznika Zakładu.

"O prawidłowo i bezstronnie zawartej umowie świadczy fakt skutecznego i zgodnego z przepisami jej wdrożenia, niezwykle ważnego z punktu widzenia funkcjonowania sytemu ubezpieczeń społecznych w Polsce, a nie domniemane relacje personalne członków komisji przetargowej, które wg przekazanej NIK opinii prawnej nie naruszają przepisów ustawy o zamówieniach publicznych" - napisano.

W oświadczeniu zaznaczono, że Kompleksowy System Informatyczny ZUS działa bez zakłóceń, obsługując 15 milionów ubezpieczonych, 7,5 miliona emerytów i rencistów oraz ponad 2 miliony przedsiębiorców. Obecnie obsługiwana jest waloryzacja świadczeń, wypłata zawieszonych emerytur oraz zmiany związane z wdrożeniem ustawy ustalającej zasady wypłaty emerytur z ZUS i OFE. KSI ZUS jest zarządzany przez pracowników ZUS, przy wsparciu zewnętrznych firm informatycznych, wyłonionych w przetargach publicznych.

Prezes NIK poinformował szefa CBA o poważnych wątpliwościach dotyczących zachowania bezstronności przez pracowników ZUS w postępowaniu przetargowym na system informatyczny - powiedział PAP w piątek rzecznik Izby Paweł Biedziak. Przetarg ten wygrała firma Asseco.

KSI to główny system informatyczny ZUS, dzięki któremu są m.in. naliczane renty i emerytury. Przetarg na utrzymanie KSI wygrała firma Asseco Poland, która w połowie lat 90. zbudowała system i od tego czasu wygrywała przetargi na jego utrzymanie.

Przed dwoma tygodniami "Fakty" TVN - które poinformowały również o wniosku NIK do CBA - podały, że przy ubiegłorocznym przetargu w ZUS mogło dojść do złamania prawa. Dziennikarze stacji ustalili, że dwie osoby z Asseco, dwie z ZUS oraz osoba pracująca w Urzędzie Zamówień Publicznych, który nadzoruje takie przetargi, zasiadały w radzie nadzorczej jednej z fundacji. "Fakty" podały także, że wymagania przetargowe ZUS były tak precyzyjne, że dotyczyły nawet doświadczenia i wykształcenia 87 specjalistów. W rezultacie do przetargu przystąpiła tylko jedna firma - Asseco Poland - i wygrała.

Po tej informacji szef rady nadzorczej ZUS Marek Bucior zwrócił się do prezesa ZUS o przedstawienie pisemnej informacji dotyczącej doniesień medialnych, w których pojawiły się sugestie dotyczące nieprawidłowości w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS.

W środę po posiedzeniu rady, jej członek Jeremi Mordasewicz mówił PAP, że biorąc pod uwagę dostępne dokumenty przetargowe oraz opinie prawników nie ma podstaw, by kwestionować wartą 600 mln zł umowę na system informatyczny dla ZUS, którą Zakład zawarł z Asseco.

Jak poinformował w czwartek rzecznik NIK Paweł Biedziak, Izba prowadzi w ZUS dwie kontrole. "W ramach dorocznej kontroli budżetowej Izba sprawdza, jak zorganizowano i przeprowadzono w ZUS przetarg na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI). NIK rozpoczęła też kontrolę przygotowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do realizacji zadań wynikających z ustawy (z 6 grudnia 2013 r.), która zmieniła dotychczasowe zasady funkcjonowania systemu emerytalnego w Polsce" - mówił.

NIK sprawdzi, jak zorganizowano i przeprowadzono w ZUS przetarg na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego. Izba zbada, w jaki sposób przygotowano SIWZ, czy przetarg spełniał kryteria bezstronności, czy zawarta umowa gwarantuje efektywne funkcjonowanie KSI.

"Izba wykorzysta w swoich czynnościach ustalenia KPRM, która prowadziła własne postępowanie kontrolne w ZUS. Jak jednak poinformowała KPRM, postępowanie to nie dotyczyło wprost przebiegu przetargu na utrzymanie KSI" - zaznaczył Biedziak.