"Apelujemy o wsparcie ambitnego i wiążącego celu OZE na rok 2030 w toczącej się międzynarodowej dyskusji nad ramami polityki klimatycznej i energetycznej po roku 2020. Ambitny, ale możliwy do zrealizowania i wiążący cel OZE na rok 2030 pozwoli na skuteczne zagospodarowanie ogromnego potencjału naszego kraju przy kosztach konkurencyjnych do innych technologii bezemisyjnych" - czytamy w liście, opublikowanym w środę.

Sygnatariusze listu wzywają rząd do podjęcie działań na rzecz długoterminowego bezpieczeństwa energetycznego Polski poprzez znaczące zwiększanie stopnia wykorzystania OZE w strukturze wytwarzania energii elektrycznej, ciepła i chłodu oraz produkcji biopaliw transportowych, a także promocję energooszczędnych rozwiązań.

"Apelujemy o kreowanie polityki energetycznej dążącej do zróżnicowanego i zrównoważonego bilansu energetycznego opartego o krajowe zasoby. OZE jako źródła lokalne, podnoszące bezpieczeństwo energetyczne kraju i UE, wpisują się w powyższe przesłanie. Chcemy wierzyć, że wyrazem takiego podejścia będzie aktualizowana polityka energetyczna Polski oraz stanowisko negocjacyjne RP odnośnie ram polityki klimatycznej i energetycznej EU na okres 2020-2030" - napisano.

Autorzy listu podkreślają, że dzięki znacznym zasobom węgla kamiennego polska gospodarka na tle Europy posiada jeden z niższych wskaźników zależności energetycznej, ale import wszystkich surowców energetycznych, w tym węgla kamiennego, oraz import energii elektrycznej w Polsce rośnie. Według sygnatariuszy, z uwagi na zwiększające się koszty wydobycia krajowych surowców kopalnych tańszy import będzie się zwiększał prowadząc do stopniowego, ale konsekwentnego zwiększania stopnia uzależnienia polskiej gospodarki od zewnętrznych dostaw.

Na rozpoczynający się w czwartek dwudniowy szczyt UE zaplanowano m.in. omówienie propozycji Komisji Europejskiej ws. nowych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych po 2020 roku. Komisja zaproponowała m.in. redukcję emisji CO2 o 40 proc. w stosunku do 1990 r., 27-proc. udział źródeł odnawialnych (OZE) w produkcji energii elektrycznej dla całej UE oraz reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji, zakładającą możliwość ingerowania przez KE w jego mechanizm rynkowy. Część państw UE postulowała, żeby już na tym szczycie padło zobowiązanie do 40-proc. redukcji emisji CO2.

Wicepremier Janusz Piechociński powiedział w środę dziennikarzom, że gdyby szczyt miał podjąć wiążące zobowiązania ws. celów na 2030 r., Polska jest gotowa je zawetować. "Jeżeli będą podtrzymane dotychczasowe propozycje, to Polsce nie pozostanie nic innego, tylko powiedzieć +stop+" - stwierdził Piechociński.

W ostatnim projekcie wniosków na szczyt UE, datowanym na 17 marca, do którego we wtorek dotarła PAP, nie ma mowy o 40-proc. celu redukcji emisji CO2 do 2030 r. Wspomniano tylko, że "w świetle szczytu klimatycznego ONZ we wrześniu, nowy cel UE w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych będzie zgodny z uzgodnionym celem na 2050 r." i że powinien on być bardziej ambitny niż efekt pełnego wdrożenia obecnych zobowiązań. We wnioskach zaznaczono też, że UE przedstawi swój wkład w globalną politykę klimatyczną najpóźniej do pierwszego kwartału 2015 r. (PAP)