Wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski, oceniając wydatkowanie pieniędzy z poprzedniej perspektywy UE (2007-2013) na infrastrukturę transportową, zwrócił uwagę, że z punktu widzenia użytkownika widać pozytywne efekty.

Z punktu widzenia pasażera kolei widać pozytywy, bo np. na kilku liniach kolejowych skrócony został czas przejazdu, pojawił się nowy tabor. Z kolei z punktu widzenia kierowcy osiągnęliśmy mniej więcej połowę unijnego wskaźnika gęstości dróg ekspresowych i autostrad i to widać i to cieszy - powiedział.

Zwrócił uwagę, że były problemy z wydaniem przez kolej całości środków unijnych. Jego zdaniem mogą być także problemy z wydaniem 67 mld zł, jakie mają być przeznaczone na inwestycje kolejowe w ramach nowej perspektywy UE (2014-2020). "Myślę, że jesteśmy w stanie wydać ok. 40 mld zł i trzeba się zastanowić gdzie +upchnąć+ pozostałe pieniądze - zaznaczył Furgalski.

Wyraził też nadzieję, że w Sejmie "szybko pojawi" się specustawa kolejowa, która może usprawnić realizację inwestycji. Jego zdaniem obecna nowelizacja prawa zamówień publicznych, ograniczająca rolę kryterium niskiej ceny przy rozstrzyganiu przetargów, jest dobrym rozwiązaniem.

Czytaj: Ekspert o kodeksie budowlanym: przepisy nie są przyjazne dla inwestorów

"Nowelizacja pokazuje właściwy kierunek zmian" - powiedziała z kolei prezes Urzędu Zamówień Publicznych Małgorzata Stręciwilk. Jej zdaniem jednak w dłuższej perspektywie, trzeba przygotować nową ustawę.

"To jest szybka nowelizacja, która była konieczna z racji wdrożenia dyrektyw UE. Niewątpliwe jest potrzeba stworzenia nowej, pełnej, kompleksowej, prostszej regulacji w tym zakresie, która będzie stanowiła rozwiązanie bolączek, również na rynku zamówień publicznych w infrastrukturze" - dodała Stręciwilk.

Przyznała, że same przepisy prawne nie rozwiążą problemów. "Ważne są dobre praktyki, które powinniśmy w zamówieniach publicznych stosować" - podkreśliła.

Wiceprezes PKP Polskie Linie Kolejowe Andrzej Pawłowski zaznaczył, że oczekuje od wykonawców składania ofert na poziomie wyższym, niż 60-70 proc. kosztorysu. (PAP/dl)

Czytaj: Firmy budowlane oczekują nowych przetargów >>>