Brzoska kontra Meta: kiedy platforma odpowiada za reklamy deepfake?
Znany biznesmen Rafał Brzoska, który wraz z żoną, Omeną Mensah, stał się bohaterem fałszywych informacji wygenerowanych przy użyciu technologii deepfake - publikowanych na Facebooku i Instagramie, twierdzi, że odpowiedzialność za ich kolportaż ponosi spółka Meta, właściciel obu platform. Poinformował właśnie o korzystnym dla siebie orzeczeniu sądu.

Wreszcie pierwszy sąd wydał precedensowy wyrok mówiący o tym, że cały ten scam, wszystkie fake’i, które latają na Facebooku i na Instagramie, to odpowiedzialność Mety, czyli właściciela, a nie reklamodawcy – mówi Rafał Brzoska na nagraniu opublikowanym na platformie X.
Postanowienie SA w Warszawie ws. Rafała Brzoski
Z oświadczenia, jakie biznesmen przekazał mediom, wynika jednak, że nie chodzi o wyrok kończący sprawę (taki jeszcze nie zapadł), lecz o postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Zostało ono wydane 27 marca 2026 r. Z jego treści wynika, że sąd utrzymał w mocy wcześniejsze postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie o udzieleniu zabezpieczenia, o które wnosili Rafał Brzoska i jego żona.
Ich wizerunki, bez ich wiedzy i zgody, zmodyfikowane za pomocą technologii deepfake, były wykorzystywane w reklamach kolportowanych w mediach społecznościowych, należących do Mety. Rafał Brzoska rzekomo zachęcał do korzystania z platform inwestycyjnych, natomiast Omenaa Mensah miała być pobita, umrzeć lub zostać zatrzymana przez policję.
DSA i "bezpieczna przystań"
Z informacji podawanych przez Brzoskę wynika, że Meta w procesie powołuje się na unijne rozporządzenie DSA i status „bezpiecznej przystani”. Z regulacji tej wynika, że platforma nie odpowiada za cudze treści, jeśli spełnia określone obowiązki. Sąd miał jednak nie podzielić tego argumentu.
– [Orzeczenie] mówi o tym, że jeżeli platforma decyduje, które reklamy są publikowane, weryfikuje je przed emisją, targetuje odbiorców i zarabia na tym miliardy, to nie jest neutralnym obserwatorem. To aktywny uczestnik systemu, który musi ponosić aktywną odpowiedzialność – opisuje Brzoska na platformie LinkedIn. – To nie jest koniec tej walki. To jest moment, w którym zaczyna pękać model bezkarności wielkich platform! – dodaje.
W innym wątku tej sprawy biznesmena wsparł Urząd Ochrony Danych Osobowych.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







